ARTYKUŁY   polski icon                         HOME :: LINKS                         english icon   ARTICLES

Inne Zasoby

Interesujące Cytatay

Archiwum Głownej Strony
2017, 2015, 2014, 2011



"Sponsorzy"

Studio PlanArt
Mapy, Poligrafia, Web Design w Krakowie
www.planart.com.pl
 


Nasze uaktualnienia RSS

Grazingsheep.com RSS Feed

Mon, 13 Feb 2017 12:00:00 PST
Po dłuższej przerwie na naszych stronach zaczynają się pojawiać nowe informacje.
Sat, 22 Aug 2015 14:35:00 PST
Prosimy odnotować nową lokalizację strony, Cytaty Globalistów.
Fri, 21 Aug 2015 23:00:00 PST
Doniesienie: Grazingsheep.com usuwa komentarze Disqus ze swoich stron.
Tue, 09 Jun 2015 23:00:00 PST
Doniesienie: Spotkanie Bilderberg w Austrii
Tue, 27 May 2014 21:00:00 PST
Spotkanie elity w Kopenhadze


Nowożytna Wojna Duchowa

Biblia a Czary, Wiedźmy i Rzucanie Uroków w XXI Wieku

Opracowanie własne, Grazingsheep.com, 2017.02 / Language: Polish
 

Czy to co czytamy w niektórych fantastycznych opowiadaniach, czy widzimy na ekranach kin, może mieć odniesienie do dzisiejszej rzeczywistości

 

Ktoś może powiedzieć, że przecież żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku i wiemy doskonale, że rzucanie uroków i odwoływanie się do demonów i całego tego 'pozaświata' to dziecinada rodem z Harry Pottera, itd. Najwyraźniej wielu ludzi, którzy skądinnąd chcą siebie nazywać racjonalnymi, światłymi humanistami, a nawet ludźmi nauki, tak nie myślą. Niektórzy z nich mają cały sznurek tytułów przy swoim nazwisku - a jednak...

Ale zacznijmy od początku. Jeśli ktoś z czytających te słowa miał okazję oglądać zaprzysiężenie Donalda Trumpa na stanowisko prezydenta USA, to może pamięta, że Trump odwołał się w swoim krótkim przemówieniu do Opaczności (literalnie do Boga) - wspomnijmy, ku euforii zebranych tam ludzi. Niedawno, przed jego przemówieniem w wielkim hangarze na lotnisku w Melbourne w stanie Floryda, jego żona modliła się Modlitwą Pańską. Coś, co nie pozostawia wiele niedomówień - bezpośrednio z Biblii. Można powiedzieć, że jest to odwołanie się do ich i ich kraju chrześcijańskich korzeni. Donald Trump - nie robiąc ze swojej wiary cyrku - wspomina w prywatnych i pół prywatnych rozmowach, że odczuwa prowadzenie i opiekę bożą, jak również jest świadom i odczuwa ataki duchowe. Wielu ludzi widzi jego zwycięstwo jako być może ostatnią szansę dla tego kraju, który na przestrzeni ubiegłego wieku i do chwili obecnej, był instrumentalny i jest odpowiedzialny za wiele wojen, ponad 50 milionów aborcji i wiele innych rzeczy, pod którymi większość Amerykanów nigdy by się nie podpisała, nigdy by ich nie chciała.

Ktoś powie, i co z tego? W mojej skromnej opini, jest to jeden z największych nawrotów ze złej drogi w naszych czasach. Coś na skalę biblijną. W odczuciu wielu, objęcie prezydentury przez Donalda Trumpa miało nie tylko charakter polityczny, ale również kapłański. Podobne sentymenty zaczynają się dać odczuć na całym świecie. Kilka z przykładów:

  • Wykopanie i areszty bankierów w Islandii, kilka lat temu.
  • Odłączenie się Wielkiej Brytanii od EU.
  • Otrząśnięcie się Rosji spod obcych wpływów i ich nowa pro-rodzinna i pro-chrześcijańska polityka, jak również ich pozycja polityczna.
  • Narodowe sentymenty we Francji i wielka popularność Marine Le Pen.
  • We Włoszech i w Niemczech fala zaczyna się odwracać w kierunku nacjonalizmu i populizmu, będąc reakcją na katastrofalne skutki działań ich polityków.

Druga strona medalu

Pozostawmy jednak geopolitykę, trendy światowe, itp. na inną okazję. Teraz popatrzmy na bezprecedensową odpowiedź tzw. liberalnych grup, osobników i organizacji na tę nową postawę i pozycję głowy państwa, ludzi wokół niego i ludzi, którzy go popierają.

Niezależnie od tego ciągłego ogłuszającego wrzasku ("Hitler, rasista, homofob, itd...") ogłupiałych dzieciaków, aktywistów opłacanych przez ludzi typu George Soros, mediów, aktorów, komediantów i innych, którzy pokazali swoje prawdziwe oblicze, mamy teraz do czynienia z nowym komponentem cięższego kalibru. O ile ten pierwszy ukazywał zewnętrzne przejawy charakteru tych ludzi, to to obecnie zaznaczające się zjawisko zdziera z niego maskę i ukazuje jego prawdziwe duchowe podłoże.

To nowe zjawisko to nawoływanie do religijnych obrzędów pogańskich w celu, jak oni to nazywają, "związania i wyrzucenia" prezydenta z jego pozycji. Ta kłątwa, czy czar, ma również objąć swoim działaniem jego współpracowników, rodzinę i kogokolwiek, kto go popiera. Można znaleźć wiele stron internetowych i grup w mediach socjalnych typu Facebook, itp. gdzie można znaleźć instrukcje, listę potrzebnych rekwizytów i daty, kiedy te obrzędy maja mieć miejsce. Siarka, ogarek świeczki, czarna nić, itp. to tylko niektóre z potrzebnych rekwizytów - jakkolwiek śmiesznie to może brzmieć dla niektórych czytelników.

Wcześniej wspominam o bezprecedensowym charakterze tych zjawisk i z dobrej przyczyny. W przypadku poprzednich prezydentów, a szczególnie pierwszych dam, mieliśmy do czynienia z rytualnymi obrzędami w Białym Domu. Jeśli ktoś się teraz śmieje, to polecam poszukać nazwiska Hillary Clinton, Jean Houston i White House - jako jeden z przykładów. Możecie dorzucić do tego "occult" i voila! Życzę miłej lektury... Ale wracając do sedna rzeczy. Obecnie, wszeklie druidyczne, okultystyczne i voodoo (tak, włącznie z lalkami i igłami) obrzędy są dokonywane poza Białym Domem i skierowane są przeciwko nowym jego mieszkańcom.

Lana del Ray, piosenkarka muzyki pop, która określa sama siebie jako "biała wiedźma" uprawiająca "białą magię", czy "białe czary", nawołuje publicznie do przyłączenia się do wspomnianych rytuałów. Może nie było by powodu do zwracania uwagi na to, gdyby nie fakt, że Rolling Stone, Time i wiele innych dużych portali i mediów daje temu zjawisku głos i platformę do zaistnienia. Jeden z artykułów propagujących rzucanie czarów na Trumpa żartobliwie zacytował powiedzenie, że poważne sytuacje wymagają radykalnych środków. Doprawdy!

Wielu zapewne odrzuci to natychmiast jako "brednie". Każdy ma prawo do swojej opini. Jednak, dlaczego dopiero teraz mamy do czynienia z takim poziomem nienawiści skierowanej przeciwko temu prezydentowi. Jeszcze raz podkreślę, że jest to bezprecedensowe.  Do tej pory nie mieliśmy do czynienia z otwartym nawoływaniem w mediach, mediach socjalnych i w świecie rozrywki do zamordowania prezytenda (bez dochodzenia, kto za tym stoi). Nie mieliśmy do czynienia do nawoływania do rzucania uroków na prezydentów. Nie mieliśmy nigdy takiego poziomu oszczerstw i zmyśleń na temat osoby obejmującej to stanowisko, jego rodziny i współpracowników.