Na Początku - Archiwum (nie można dodawać wpisów)

[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Następny | Poprzedni | 1 Poziom w górę ]

Ewolucja Czlowieka ????????????
Na Poczatku

Autor: KK
Email: isaiah1919@yahoo.com
Kategoria: Ogolne
Remote Name: 67.73.146.213
Date: 2003-11-13
Time: 20:22

Tresc

Józef Bimich

JAK ROZUMIEM PANA BOGA

Bliźnim którzy nie widzą nadziei pracę tę poświęcam

1. Na początku Bóg stworzył niebo i Ziemię. Początek ten nie był jednak rozpoczęciem twórczej działalności Boga. Wcześniej stworzył istotę duchową zwaną Logosem. Wszystkie późniejsze dzieła Boże były uczynione za pośrednictwem Logosa. Kilkanaście miliardów lat temu Bóg z niczego stworzył materię. Proces ten znany pod nazwą ,,Wielkiego wybuchu'' rozpoczął budowę Wszechświata do postaci obserwowanej obecnie. Około pięciu miliardów lat temu Bóg tworzy nasz Układ Planetarny, w którym jedna z planet Ziemia została szczególnie przygotowana do przyjęcia specjalnie zorganizowanej formy materii zwanej życiem. W ciągu sześciu epok zwanych dniami Stwórca uczynił świat roślinny i zwierzęcy. Przy końcu szóstej, a na początku siódmej epoki Bóg uczynił człowieka. Warto zwrócić tu uwagę na fakt dość istotnej różnicy w relacji dotyczącej stworzenia człowieka, roślin i zwierząt. ,,I zrodziła ziemia trawę" itd. ,,Niech wywiodą wody płaz duszy żywiącej " i.t.d. ,,Niech wyda ziemia duszę żywiącą według rodzaju swego" i.t.d. ,, Zatem rzekł Bóg ( do Logosa): uczyńmy człowieka na wyobrażenie nasze a według podobieństwa naszego niech panuje nad i.t.d." ,,Stworzył tedy Jehowa Bóg człowieka z prochów ziemi i tchnął w nozdrze jego dech żywota, i stał się człowiek duszą żywiącą." Te istotne różnice w sprawozdaniu stworzenia uprawniają do przypuszczenia,że przy tworzeniu świata roślin i zwierząt Bóg,uruchomił mechanizmy, iż ,,wody wywiodły płaz", a ,,ziemia zrodziła trawę" i.t.d. Człowiek został bezpośrednio uczynionym przez Stwórcę. Przed przystąpieniem do dalszych rozważań związanych ze stworzeniem człowieka zastanowimy się nad niektórymi cechami Tego Który uczynił wszystko co istnieje. Bóg jest istotą duchową. Wśród istot duchowych są istoty różnych natur. Najwyższa jest natura boska. Za wierność i posłuszeństwo aż do śmierci taką naturę otrzymał od Stwórcy - Jehowy nasz Pan i odkupiciel-Jezus. Wcześniej posiadał ją tylko Stwórca. Istota takiej natury jest nieśmiertelna i posiada życie sama w sobie. Istoty duchowe niższe są śmiertelne, lecz mogą żyć stale przy spełnieniu pewnych warunków. Również Adam gdyby nie zgrzeszył żyłby wiecznie, mimo że był istota śmiertelną. Nad boską naturą nie mają władzy ,, żadne zwierzchności ni moce''. Boga np. nie ogranicza przestrzeń i jest w każdej chwili wszędzie .Biblia w księdze Hioba podaje informację, że Szatan okrążał Ziemię i przechadzał się po niej nim stanął przed Stwórcą by złożyć Mu sprawozdanie. Oznacza to, że on oraz inni aniołowie są ograniczeni przestrzenią. itp. W sprawozdaniu o stworzeniu Ziemi podano, że to, co jest poza sklepieniem ( atmosferą) nazwał Bóg niebem. Biblia podaje również ,, jako wyższe są niebiosa nad Ziemię tak wyższe są drogi moje niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze'' Żeby zrozumieć wyrażoną tu informację przypomnimy kilka wiadomości. Światło porusza się z tak ogromną prędkością ,że gdyby mogło obiegać Ziemię to w ciągu sekundy okrążyłoby ją ponad siedem razy. Nasz Układ Słoneczny jest elementem zbioru ogromnej liczby gwiazd takich jak Słońce. Zbiór ten to Nasza Galaktyka. Przez Naszą Galaktykę światło biegnie prawie sto tysięcy lat Do sąsiedniej galaktyki podobnej wielkości jak Nasza Galaktyka światło biegnie około dwóch milionów lat. Liczba galaktyk we Wszechświecie jest ogromna . Rozmiary nieba w porównaniu do rozmiarów Ziemi są praktycznie określone liczbą nieskończoną. Mądrość Boga i jego sprawy są nieskończenie większe niż człowieka . Inna informacja dotycząca Stwórcy ; ,, przez Boga wszystkie narody są poczytane za nic ...jako kropla z wiadra'' Jak wykażemy później ,nie oznacza to, że Bóg lekceważy człowieka jako istotę mało znaczącą, lecz chce pokazać, że jak kropla nie ma znaczenia w porównaniu do całego wiadra wody tak masa materiału wziętego z Ziemi do utworzenia wszystkich narodów jest tylko nieznaczącym ułamkiem masy Planety. Człowiek jest bowiem tylko wysoko zorganizowanym tworem materii. Wielkość Stwórcy i jego relację w stosunku do człowieka pokazuje również takie zdanie: ,, niebo jest tronem Moim a Ziemia podnóżkiem stóp moich jakiż Mi dom uczynicie abym w nim mieszkał?" W podsumowaniu można powiedzieć, że Bóg jest nieskończony w swojej mądrości i mocy i nie można Go porównywać z żadnym stworzeniem ,a tym bardziej z człowiekiem. Stwórca jest istotą posiadającą następujące cechy: miłość, sprawiedliwość, mądrość i moc. Wszystkie te cechy są w doskonałej harmonii wzajemnej. Żadna z wymienionych cech nie może być w działaniu Bożym naruszona. Na zakończenie jeszcze przedstawimy nasze poglądy dotyczące związku pomiędzy naturami różnych klas istot żywych

Cała nieskończona powierzchnia ilustruje zakres możliwych działań istot natury boskiej Nieskończenie długi, szerszy pasek ilustruje zakres możliwych działań istot duchowych posiadających naturę niższą niż boską. Nieskończenie długi węższy pasek, zawarty wewnątrz szerszego ilustruje zakres możliwych działań człowieka. Prostokąt wewnątrz tego paska ilustruje możliwości stworzeń świata zwierzęcego. Są one ograniczone zarówno na szerokości jak i długości. Jeśli przedstawione obszary nazwiemy zbiorami, to możliwe jest tylko przejście od zbioru zewnętrznego do wewnętrznego. Zwierzę z zakresem możliwych działań nigdy nie przejdzie do zbioru istot inteligentnych, a człowiek nigdy do zbioru ilustrującego zakres możliwości istot duchowych. Więcej, człowiek dzięki swojej ,,konstrukcji" nigdy nie będzie odczuwał takiej potrzeby itd. Zastanówmy się teraz nad Człowiekiem. Według Biblii ,,i stworzył Bóg człowieka z prochów (pierwiastków) Ziemi." Adam był stworzony jako istota doskonała pod względem fizycznym ,moralnym i umysłowym. Organizm jego został wyposażony w niezawodny układ odpornościowy. Mechanizm rozpoznawania zagrożenia wewnątrz organizmu był absolutnie szczelny, a mechanizmy obronne i naprawcze zdolne do likwidacji każdego niebezpieczeństwa. Zegar biologiczny uaktywniający geny odpowiedzialne za procesy starzenia był zablokowany. Moralna konstrukcja psychiki wykluczała możliwości używania obszarów mózgu odpowiedzialnych za agresję i wszelkie inne przejawy zła. Mechanizmy wymiany materii z otoczeniem, a także pożywienie pozyskiwane z ogrodu Eden zapewniało pełną odnawialność organizmu. Człowiek został specjalnie genetycznie przygotowany do życia wiecznego. Przytoczymy tu również pogląd dotyczący doskonałości sfery duchowej (umysłu) Adama. Tak jak w historii ludzkości niekiedy pojawiali się geniusze w matematyce, muzyce, malarstwie i innych dziedzinach, tak w każdej dziedzinie utalentowany był pierwszy człowiek. Biblia mówi: ,,Mało mniejszym uczyniłeś go od aniołów" ;,Dałeś mu poznać dzieło rąk swoich i.t.d. "Pierwszy doskonały człowiek stał nieporównywalnie wyżej od wszystkich istot świata zwierzęcego. Został zaliczony do rodziny inteligentnych istot Bożych, a nawet nazwany synem Bożym. Stwórca, bowiem jako dawca życia jest nazwany Ojcem wszystkich będących z Nim w zgodzie inteligentnych istot. Człowiek wspaniale wyposażony przez Stwórcę pod każdym względem, został postanowiony królem Ziemi. Planeta Ziemia wraz z całym światem roślinnym i zwierzęcym została przekazana Adamowi pod opiekę i mądre panowanie. Człowiek miał żyć wiecznie jednak przy spełnieniu pewnych warunków .Biblia informuje: ,, karą za grzech jest śmierć". Warunkiem tego by śmiertelny człowiek mógł żyć stale jest to by nie grzeszył. Bóg zabronił Adamowi jeść owoce z ,,drzewa wiadomości dobrego i złego" i ostrzegł, że karą za złamanie tego zakazu będzie śmierć. Ewa zwiedziona przez Szatana zerwała i jadła zakazany owoc. Adam który przed stworzeniem kobiety żył przez pewien czas w otoczeniu zwierząt chociaż nie był zwiedziony, zdecydował się umrzeć razem z nią. Wziął więc owoc i jadł również. Uprawniony wydaje się pogląd, że substancje zawarte w zjedzonych, zakazanych owocach spowodowały w organizmie naszych pierwszych rodziców niepożądane zmiany- mutacje przepisu genetycznego, według którego funkcjonowały wszystkie mechanizmy w ciele doskonałego człowieka. Biblia mówi bowiem: ,,wyrzućmy człowieka z raju, aby nie jadł z ,,drzewa żywota", bo by żył " Wynikało by z tego, że owoce z ,,drzewa żywota", zawierały substancje mogące powstrzymać niekorzystne procesy wywołane przez owoce z ,,drzewa wiadomości dobrego i złego" i Adam uniknąłby kary za popełniony grzech. Po przestąpieniu prawa Bożego człowiek został usunięty z raju i znalazł się w niesprzyjających mu warunkach otaczającego świata. Wprowadzone do organizmu substancje spowodowały uruchomienie mechanizmów prowadzących do stopniowych i niekorzystnych zmian w układzie odpornościowym, odblokowania zegara biologicznego, który między innymi uaktywnił geny odpowiedzialne za procesy starzenia się i włączenia obszarów mózgu odpowiedzialnych za grzeszne postępowanie człowieka. Wyższe wartości duchowe wszczepione spośród istot ziemskich tylko naturze ludzkiej zaczęły być tłumione, a cechy wspólne z cechami świata zwierzęcego zaczęły dominować. Człowiek ulegał stopniowej degeneracji, stopniowemu procesowi umierania. Jak doskonały był pierwotnie organizm Adama niech świadczy fakt, że wspomniany proces umierania trwał prawie 930 lat.. Pierwsze dzieci zrodziły się z rodziców o zdegenerowanym kodzie genetycznym i swemu potomstwu przekazały wszystkie wady swego organizmu. W rezultacie na upadły rozmnażający się rodzaj ludzki przyszły choroby cierpienia, wojny i wszelkie inne nieszczęścia niezmiennie kończące się śmiercią. Człowiek ze wspaniałego króla Ziemi stał się pożałowania godną istotą. Staliśmy się niewolnikami grzechu. I tak jak zwierzę urodzone w klatce nie odczuwa istoty swego położenia w porównaniu ze smakiem wolności, tak i człowiek , urodzony w niewoli grzechu nie dostrzega swojego upadłego stanu. To co przedstawiliśmy w naszych dotychczasowych rozważaniach nie oznacza oczywiście ,że w historii człowieka działy się tylko złe rzeczy. Przejawy miłości, poświęcenia, życzliwości towarzyszą nieustannie naszemu życiu, jednak zło ma zdecydowaną przewagę. Czy możliwy jest powrót człowieka do takiego stanu ciała, umysłu i moralności jakie były udziałem Adama przed popełnieniem grzechu? Czy dozwolenie przez Boga na upadek człowieka i wejście na świat wszystkich potworności z grzechem związanych daje się pogodzić z przedstawionymi cechami Stwórcy? Jakie ma plany Ta Potężna Istota wobec człowieka który jest tylko kroplą z wiadra wobec Ziemi a Ziemia nic nie znaczącym pyłkiem w ogromie Wszechświata ,w którym ,,Bóg każdą z gwiazd nazywa jej imieniem" i który jest dziełem Jego rąk? Piszący te słowa wyraża pogląd ,że Jehowa po stworzeniu pierwszej istoty duchowej Logosa (Słowo), a jeszcze przed stworzeniem innych istot duchowych i materii, powziął zamiar stworzenia inteligentnej materialnej istoty- człowieka. Pismo święte -Biblia- które jest słowem Boga informuje ,,Bóg na początku zna koniec". Oznacza to, że już na początku rozwijania się planu Stwórcy widzi On dokładnie jakie będą jego skutki. Bóg przewidział upadek człowieka i jego tragiczne konsekwencje. W mądrości i miłości wielkiej uznał, że doświadczalne dowody skutku grzechu nieposłuszeństwa będą decydującą lekcją dla wszystkich inteligentnych jego stworzeń. Doświadczenia pokazujące do jakich wynaturzeń i potworności doprowadził grzech-nieposłuszeństwo Bogu, spowodują, że w przyszłości, człowiek znający dobro i zło ,ze wstrętem odwróci się od grzechu i czynił będzie tylko dobro. A to jest warunkiem życia wiecznego. Dzieła Boże są doskonałe. Stwórca postanowił uczynić inteligentną istotę -człowieka, obdarzoną wolną wolą, mogąca wybierać dobro lub zło, a wybierająca tylko dobro. Istota ta będzie żyła wiecznie w pełnej sprawności fizycznej miłując Boga z całego serca swego, a bliźniego swego jak siebie samego.

ZWIEDZENIE

Zanim przejdziemy do dalszych rozważań podamy pewien zapis z Biblii ,,Dawał im przepis za przepisem przykazanie za przykazaniem trochę tu trochę ówdzie". Wynika stąd ,że aby znaleźć pełny sens danego zagadnienia należy uzgodnić ze sobą wszystkie teksty w całej Biblii dotyczące tego zagadnienia. Opierając się na pojedynczych zdaniach dotyczących rozpatrywanych spraw można wyrobić sobie zupełnie fałszywy pogląd. Analizując różne teksty Pisma św. .dowiadujemy się ,że słowo Bóg dotyczy nie tylko Stwórcy ale również innych istot posiadających wyższe od ogółu stanowisko lub znaczenie. W tym sensie Logos jako przedstawiciel Stwórcy jest nazwany -bogiem, a aniołowie byli bogami dla ludzi. Zastanówmy się teraz jak doszło do tego, że Szatan stał się ,, ojcem kłamstwa". Na zapytanie węża Ewa powiedziała, że Bóg zabronił jeść z ,,drzewa wiadomości dobrego i złego "--,, abyście nie umarli" .Na to rzekł wąż do kobiety:,, Na pewno nie umrzecie. Lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg znający dobro i zło". Pierwsi nasi rodzice zjedli zakazany owoc , a Biblia informuje nas dalej: ,, I rzekł Bóg: oto człowiek stał się taki jak my : zna dobro i zło". Wydaje się ,że jest to charakterystyczny sposób działania Szatana. Pośród zdań prawdziwych wtrącone zostaje kłamstwo. W opisywanym tekście kłamstwem jest zdanie: Na pewno nie umrzecie. W ten sposób Szatan zaprzeczył ostrzeżeniom Stwórcy, że za grzech spotka człowieka kara-śmierć. Rozważmy to zagadnienie szczegółowo. Bóg mówiąc Adamowi o konsekwencji popełnionego czynu powiedział również: ,,bo prochem jesteś i w proch się obrócisz." Nie ma w tej relacji mowy o tym, że człowiek jest mieszaniną istoty materialnej, która w chwili śmierci zaczyna rozkładać się na pierwiastki ( proch) ziemi i istoty duchowej, która nie umiera. Rozpatrzmy inne oświadczenia Pisma św. dotyczące tej sprawy.,, A któż wie, że duch synów ludzkich wstępuje w górę? a duch bydlęcy ,że zstępuje pod ziemię ? ,, Bo przypadek synów ludzkich i przypadek bydła, jest przypadek jednaki. Jako umiera ono tak umiera i ten, i ducha jednakiego wszyscy mają, a nie ma człowiek nic więcej nad bydlę (zwierzę); bo wszystko jest marność. Wszystko to idzie na jedno miejsce; a wszystko jest z prochu, i wszystko się zaś w proch obraca".,,Wszystko, co przedsięweźmie ręka twoja, czyń według możności twojej, albowiem nie masz żadnej pracy, ani myśli ,ani umiejętności, ani mądrości w grobie do którego ty idziesz.".,,Boć ci co żyją, wiedzą, że umrzeć mają; ale umarli o niczym nie wiedzą, i nie mają więcej żadnej zapłaty, gdyż w zapamiętanie przyszła pamiątka ich". Z przytoczonych wersetów wynika, że człowiek podobnie jak każde zwierze po śmierci rozkłada się na składniki z których jest zbudowany i traci kontakt myślowy z jakakolwiek formą życia. Jedyną nadzieją jest obiecane zmartwychwstanie. Wyraźnie świadczy o tym tekst ,,Jeśli nie ma zmartwychwstania..zatem i ci poginęli, którzy zasnęli w Chrystusie". Biblia w wielu miejscach o umarłych mówi jako o tych którzy śpią w prochach ziemi. Jedyną nadzieją ,że nie zginęli oni na zawsze jest przebudzenie w zmartwychwstaniu. Słowo duch w przytoczonych wyżej cytatach z Pisma św. na pewno nie odnosi się do istoty duchowej lecz raczej do rodzaju świadomości i formy życia .W tym sensie człowiek i zwierze jednakowego ducha mają. Śmierć więc w przeciwieństwie do zapewnień Szatana nie jest jakąś ewentualnie zmianą formy istnienia ale całkowitą eliminacją ciała i świadomości zarówno człowieka jak i zwierząt. Teraz rozpatrzymy zagadnienie zmartwychwstania które jest jedyną nadzieją dla tych którzy ,,śpią w prochach ziemi". Dla ludzi niewierzących zmartwychwstanie jest głupstwem, a dla ludzi wierzących mglistą obietnicą niewyraźnie wkomponowaną w zbiór dogmatów w które nauczono ich wierzyć. Tymczasem współczesna wiedza pozwala na razie w sposób jeszcze bardzo ogólnikowy zrozumieć jak Bóg może tego dokonać. W końcu lat sześćdziesiątych naszego wieku odkryto istnienie w każdym organizmie żywym kodu genetycznego. W ostatnich latach dokonano doświadczeń w których po pobraniu materiału genetycznego z jednego organizmu żywego ,wytworzono jego replikę ,identyczną pod wzglądem fizycznym i genetycznym z organizmem macierzystym . Był to głośny przypadek sklonowania owcy. Dyskusję dotyczącą klonowania ludzi uznano za niezwykle poważny aspekt moralny. Przypuśćmy teraz, że od pewnego człowieka pobrano jego materiał genetyczny i zmagazynowano w specjalnie do tego przystosowanym ośrodku w którym można go bez uszkodzenia przetrzymać dowolnie długi czas. W określonym terminie kiedy dawca już od stuleci nie żyje, można utworzyć jego klon .Będzie to człowiek identyczny fizycznie i o takich samych cechach genetycznych jak ten który żył przed wiekami. Zastanówmy się teraz nad życiem duchowym człowieka .Każdy przeciętnie oświecony i nie uprzedzony czytelnik przyzna, że za procesy myślowe człowieka odpowiada mózg .Myśli jak również wszystko co nazywamy życiem duchowym istoty ludzkiej związane jest z procesami fizycznymi, chemicznymi i biologicznymi jakie zachodzą w mózgu. Już dawno lekarze psychiatrzy stwierdzili, że chorzy posiadający te same objawy nienormalnego zachowania posiadali zawsze te same uszkodzenia mózgu. Potwierdza to powyższe dość oczywiste stwierdzenie, że nasze życie duchowe związane jest z funkcjonowaniem mózgu. W mózgu więc zapisana jest nasza pamięć , samoidentyfikacja, przeżycia ,doświadczenia, a także tworzą się odpowiednie nastroje, stany zadowolenia ,uczucia szczęścia , miłości, nienawiści itp. Do mózgu za pośrednictwem zmysłów dochodzą różnorakie informacje spoza organizmu, poddawane są one segregacji, odpowiedniej obróbce i ewentualnie ,,zapisane w pamięci." Mózg kontroluje organizm i wydaje rozkazy do mięśni przy świadomym działaniu człowieka, ponadto analizuje to co dostarczają mu zmysły i wyciąga wnioski .Dopiero świadome życie duchowe zachodzące w mózgu oraz pozostałe ciało tworzą istotę ludzką .Przy okazji tych rozważań warto przypomnieć o tak zwanej śmierci klinicznej. Jeżeli w wyniku wypadku dojdzie do śmierci mózgu, to przez znaczny okres czasu można przy pomocy odpowiednich urządzeń podtrzymywać funkcjonowanie poszczególnych organów (serc, płuc, nerek itp.). Bez funkcji mózgu (bez świadomości i życia duchowego-bez ducha) ciało takie nie jest już istotą ludzką. Odłączenie od urządzeń spowoduje ,że po pewnym czasie ciało rozpadnie się na atomy i cząsteczki (prochy ziemi) .Przedstawione spostrzeżenia dobrze korespondują z odpowiednimi zapisami Biblii. Wróćmy teraz do zaprezentowanego poprzednio sposobu odtworzenia kopii organizmu człowieka po upływie kilku wieków. Załóżmy, że prócz pobrania materiału genetycznego od organizmu macierzystego przekopiowano również cały zapis zawarty w mózgu człowieka, podobnie jak można na dyskietkę przenieść pewną zawartość komputera i odtworzyć ją po pewnym dłuższym czasie. I w naszym przypadku po utworzeniu po kilku wiekach klonu organizmu macierzystego odtwarzamy również przechowywany dotychczas zapis jego mózgu. Odtworzony człowiek będzie identyfikował się z tym żyjącym przed wiekami ,będzie posiadał jego wady i zalety charakteru, mógł wykorzystywać w nowych zastanych warunkach poprzednie doświadczenia i dysponować kiedyś zdobytą wiedzą. Będzie to człowiek zmartwychwstały. Nie ważne przy tym będzie ,że jego poprzednie kości jeszcze tysiące lat przechodzić będą do prochów ziemi, a ciało składać się będzie nie z tych samych atomów co poprzednio. Jeśli my w naszych rozważaniach potrafiliśmy w sposób bardzo ogólnikowy zrozumieć ewentualny sposób w jaki Bóg będzie wzbudzał ludzi umarłych -zgodnie z obietnicą ,to tylko człowiek bardzo uprzedzony nie przyzna, że Stwórca jest w stanie tego dokonać. Celem naszych rozważań było wykazanie, że już na poziomie naszej dotychczasowej wiedzy zapowiadane w Piśmie św. zmartwychwstanie nie jest bezsensowną mrzonką. Trzeba tu powiedzieć, że wbrew temu co zostało założone w naszej dyskusji, Biblia nie mówi, że w zmartwychwstaniu otrzymamy identyczne ciała jakie mieliśmy poprzednio ,a nawet wyraźnie twierdzi ,że każdy z nas dostanie ciało takie jakie się Bogu podoba. Znając Jego miłość i mądrość możemy być pewni ,że będziemy z niego zadowoleni. Dotychczasowe rozważania wskazują, że słowo duch nie zawsze oznaczają w Biblii istotę niewidzialną. Potwierdzimy to jeszcze kilkoma przykładami. Pismo św. podaje między innymi następujące określenia: ,,duch prawdy", ,,duch pojednania", ,,duch zdrowego rozumu " , ,,duch miłości", ,,duch bojaźliwy". W żadnym z tych przypadków nie można uznać że duch oznacza tu istotę niematerialną. Duch oznacza tu usposobienie ,cechy charakteru i zalety lub przywary umysłu. Przedstawmy jeszcze pewne sugestie dotyczące omawianego tematu. Zastanówmy się jak tworzy się nowy żywy organizm, nowe życie.? Po zapłodnieniu jaja i utworzeniu się właściwego dla danego egzemplarza organizmu kodu genetycznego atomy i cząsteczki dostarczane w pożywieniu matki zostają porządkowane i układane w odpowiednie struktury narządów posiadających określone kształty, przygotowane do wykonywania specjalistycznych funkcji i współdziałania z całością organizmu. Oczywiście przepis ,, organizowania " atomów i cząsteczek (prochów ziemi) w żywy organizm zawarty w kodzie genetycznym jest ,,pomysłem" naszego Stwórcy. Jest skutkiem twórczej działalności Jego intelektu, Jego ducha. To tylko Jemu zorganizowany proch zawdzięcza życie, a każdy organizm w tym sensie posiada Jego ducha. ,,Wróci się proch do ziemi, tak jak nim był, duch zaś wróci do Boga, który go dał". Jeśli zgodnie z naszymi rozważaniami uznamy, że duch w cytowanym wersecie jest czynnikiem życia organizującym materię oraz w przypadku człowieka zapisem zawartości jego mózgu niezbędnym do jego odtworzenia przy zmartwychwstaniu ,to będzie to jednocześnie w zgodzie z twierdzeniem Biblii, ze człowiek i zwierzę jednakowego ducha mają. Na zakończenie tych rozważań należy poinformować ,że niewielka liczba ludzi nie zmartwychwstanie .Rozpatrzymy to bardziej szczegółowo w dalszej części. Tu jedynie zauważymy, że w takich wypadkach zapis życia duchowego człowieka nie musi być przez Boga zarejestrowany i ,,zmagazynowany". W tym przypadku następuje odcięcie od życia takiej istoty na zawsze. Biblia mówi: ,, zdolny jest Bóg ciało i ducha zatracić". Podsumujmy dotychczasowe rozważania. Człowiek i zwierzęta są stworzeniami materialnymi działającymi według identycznych praw przyrody ustanowionych przez Stwórcę. Śmierć człowieka i zwierzęcia ma identyczne skutki i prowadzi do rozkładu całego organizmu na cząsteczki i atomy z których został zbudowany. Różnica polega na tym, że człowiek zgodnie z obietnicą ma zmartwychwstać. Jaki jest sens takiej decyzji Boga wyjaśnimy w trakcie dalszych rozważań.

OFIARA I ODKUPIENIE

,,Nie kocha się Bóg w śmierci umierającego ,ale chce Bóg by grzesznik odwrócił się od grzechów swoich i aby żył " "Który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i ku znajomości prawdy przyszli". Te wersety Pisma św. wskazują ,że Bóg chce aby człowiek żył. Ale jak wspominaliśmy wcześniej warunkiem tego by człowiek nie umierał jest to, by nie grzeszył. Jeśli Bóg chce by człowiek odwrócił się od grzechu i dzięki temu mógł żyć stale ,to bez wątpienia podjął plan który do spełnienia Jego zamiarów doprowadzi. Miłość, Sprawiedliwość, Mądrość i Moc to cechy Stwórcy które po realizacji planu Bożego będą w sposób całkowicie oczywisty " widziane" przez wszystkie rozumne istoty. " Nikt nie powie bliźniemu swemu - poznaj Pana, bo Ziemia napełniona będzie znajomością Pańską". Przed dalszymi rozważaniami przypomnijmy pewne fragmenty historii Abrahama. Pan Bóg obiecał Abrahamowi , że za pośrednictwem jego potomstwa będzie błogosławił wszystkim narodom Ziemi. Jednak żona Abrahama Sara była bezpłodna. Nie wdając się w szczegóły historii przypomnijmy , że dopiero po wielu latach od obietnicy Sara urodziła potomka - Izaaka. Abraham był już wtedy starym stuletnim człowiekiem. Można wyrazić przekonanie ,że po dziesiątkach lat wyczekiwania i przeróżnych perypetii narodzenie się dziedzica było w rodzie Abrahama wielkim wydarzeniem, a jedyny syn Sary otoczony był wielkimi nadziejami i wielką miłością. W symbolicznym przedstawieniu stary Abraham odpowiadał Bogu, a jednorodzony (z Sary) - Izaak odpowiadał jednorodzonemu - Logosowi. Wydaje się , że miłość Abrahama do Izaaka symbolizowała również miłość Stwórcy do swego bezpośredniego stworzenia - Logosa. I nagle gdy umiłowane dziecko obietnicy - Izaak miał kilkanaście lat Bóg zażądał by Abraham złożył go na ołtarzu jako ofiarę. Stawiając się na miejscu Abrahama możemy wyobrazić sobie jak wielka była jego rozpacz i jak potworny był jego ból wewnętrzny. Mimo tego Abraham najwidoczniej uznał ,że Stwórca ma jakieś ważne powody dla których wyraził takie żądanie, a ponadto ,że Bóg jest w stanie przywrócić Izaaka do życia, ponieważ przez jego potomstwo miał błogosławić ludzkości. Przypomnijmy na zakończenie tej historii ,że Bóg powstrzymał Abrahama przed zabiciem syna. Powróćmy do naszego głównego wątku. Pismo św. informuje ,że " Bóg tak umiłował świat, że syna swego jednorodzonego dał aby każdy kto weń wierzy nie zginął lecz by żył" W nawiązaniu do historii Abrahama możemy rozumieć jak wielka jest miłość Stwórcy do człowieka (świata) , jeśli swego jednorodzonego ,umiłowanego syna - Logosa zdecydował się złożyć na ofiarę za ludzkość. Trzeba tu jednak zaznaczyć ,że udział Logosa w planie Bożym był dobrowolnym a nagrodą za jego wykonanie była natura boska ,czyli taka jaką wcześniej posiadał tylko Stwórca. Ponieważ karą za grzech jest śmierć, więc doskonały człowiek który nie popełnił grzechu mógł powiedzieć : Boże składam w ofierze swoje życie za życie Adama. Biblia podaje " ząb za ząb, oko za oko" .Zapis ten nie należy rozumieć jako cenę zemsty ale jako przejaw doskonałej Sprawiedliwości Bożej. Zapis ten oznacza ,że dokładną ceną za ząb jest ząb ,a dokładną ceną za oko jest równie sprawne jak poprzednie oko a nie pieniądze czy krowa. W tym znaczeniu za życie doskonałego człowieka Adama dokładną ceną mogło być tylko życie innego doskonałego człowieka. Tylko na taką zamienną śmierć "mogła wyrazić zgodę "Sprawiedliwość Boża .Tylko taka śmierć była właściwą ceną - okupem za Adama i cały rodzaj ludzki. Logos jak wcześniej powiedzieliśmy należał do klasy najwyższych po Stwórcy istot duchowych .Był jednak tak jak i one istotą śmiertelną tzn. mogącą umrzeć .Tylko natura boska jest nieśmiertelna. Życie Logosa za życie Adama byłoby więc ceną za wysoką i nie możliwą do "akceptacji przez Sprawiedliwość Bożą" Żeby wypełnić plan Boży Logos musiał przestać egzystować ,wyniszczyć samego siebie, stać się niższym od aniołów, stać się doskonałym człowiekiem. Logos przestał istnieć jako istota duchowa w chwili gdy Maria poślubiona Józefowi, mocą bożą stała się brzemienną. Z niedoskonałego ojca i niedoskonałej matki nie mógł bowiem narodzić się doskonały człowiek zdolny wypełnić przykazania Boże -zakon i nie grzeszyć. Przypomnijmy to co już wcześniej omawialiśmy, a mianowicie że gdyby Jezus poczęty został w naturalny sposób to odziedziczony przez niego przepis genetyczny zawierałby wady upadłego potomstwa Adama, a narodzony nie byłby człowiekiem doskonałym co wykluczało możliwość zamiennej śmierci za życie pierwszego człowieka .Można przypuszczać, że zarodek utworzony mocą bożą w łonie Marii posiadał identyczny przepis genetyczny według którego stworzony był Adam. Wydaje się potwierdzać to przypuszczenie fakt ,że Jezusa który narodził się z Marii Biblia nazywa drugim Adamem. W ten sposób Pan Jezus był nie tylko doskonałym człowiekiem, ale również wierną kopią Adama .Pan Jezus nie popełnił żadnego grzechu a jednak zgodnie z planem Stwórcy dobrowolnie złożył w ofierze swoje życie, za życie Adama. Sprawiedliwości bożej stało się zadość. Trzeciego dnia Stwórca wzbudził Pana Jezusa z martwych już jako istotę duchową. Biblia to potwierdza następująco :"umartwiony będąc ciałem ,a ożywiony duchem". Za wierność i posłuszeństwo aż do męczeńskiej śmierci Pan nasz otrzymał jak wspominaliśmy naturę boską. Zgodnie z zasadą boskiej sprawiedliwości po złożeniu przez Pana Jezusa zapłaty zostaliśmy odkupieni i staliśmy się Jego własnością .Jednak Pan Jezus zgodnie z planem swego Ojca miał podjąć działania które doprowadzą ludzkość do doskonałości i do odwrócenia się od dotychczasowego grzesznego stanu. Zapewni to pojednanie człowieka z Bogiem i wieczne życie. Przypomnijmy jeszcze, że przez matkę Pan Jezus pochodził, zgodnie z wcześniejszymi proroctwami, z rodu Dawida, Izaaka i Abrahama. Jezus jest więc tym nasieniem Abrahama przez które Bóg błogosławić będzie wszystkim narodom Ziemi. W kontekście naszych objaśnień rodzi się pytanie : dlaczego po złożeniu okupu za ludzkość od razu nie spłynęły na świat błogosławieństwa i działania Pana Jezusa wyzwalające człowieka z niewoli grzechu i związanymi z tym nieszczęściami?. W odpowiedzi zauważmy, że plan Stwórcy ma wiele wątków. Przedstawmy niektóre z nich. W czasie gdy narodził się Pan Jezus na Ziemi żyła niewielka jak na możliwości jej zasiedlenia i wyżywienia liczba ludzi .Drugą niezmiernie ważną przyczyną jest niezbędny czas na wybór zupełnie nowej klasy istot której Stwórca podobnie jak Panu Jezusowi zamierzył dać naturę boską. Zanim przejdziemy do wyjaśnienia tej kwestii przypomnijmy fragment modlitwy Pana Jezusa : " nie za światem proszę Ojcze , ale za tymi których mi dałeś ".Widać stąd ,że istnieje wyraźne odróżnienie całej ludzkości ( świata) ,od pewnej grupki dla której były inne obietnice niż dla świata. Grupka ta w Biblii ma różne nazwy np. maluczkie stadko, oblubienica, święci, Kościół Boży, Izrael z ducha, żywe kamienie , synowie Boży. Są to naśladowcy Pana Jezusa wybrani jak mówi Pismo św. "według przejrzenia Bożego ",( a nie przez grzesznych ludzi). Naśladowcy ci byli prześladowani a często mordowani przez tych którzy obłudnie wyznawali imię ich odkupiciela, pana, głowy i pierworodnego brata Jezusa. Po śmierci mieli spać w prochach Ziemi, aż do ponownego przyjścia Pana Jezusa by otrzymać nagrodę po zmartwychwstaniu do postaci duchowej , jaką ma odkupiciel i stanąć przed Nim twarzą w twarz. To oni wraz z Panem Jezusem mieli królować w zapowiadanym Królestwie Bożym i rządzić narodami laską żelazną . To oni mieli mieć udział w tak zwanym pierwszym zmartwychwstaniu i przejść od razu do żywota wiecznego (nieśmiertelnej natury boskiej). ,podczas gdy pozostały świat miał zmartwychwstać później na tzw. sąd ostateczny. Później wyjaśnimy co należy rozumieć pod słowami "sąd ostateczny" a teraz podamy za Objawieniem św. Jana, że liczba tych nowych istot wynosi sto czterdzieści cztery tysiące. Ten zbiór istot duchowych natury boskiej zwany między innymi Kościołem przyrównany jest do jednego ciała o wielu członkach .Głową Kościoła jest Jezus. W innym miejscu Kościół przyrównany jest do oblubienicy, kobiety która przygotowuje się do połączenia ze swym oblubieńcem Jezusem i do uczty weselnej. Mąż jest głową rodziny tak jak Jezus jest głową Kościoła. Piękną ilustracją tej świętej budowli jest piramida. Ścięty jej wierzchołek jest również piramidą czyli budowlą o pełnym kształcie .Pozostała część bez wierzchołka niema już żadnego znaczenia. Ten wierzchni kamień symbolizuje naszego odkupiciela i jest kamieniem węgielnym , tak jak w ludzkich budowlach jest nim fundament. Wszystkie żywe kamienie tej świętej budowli musiały zostać oszlifowane i dopasowane według linii kamienia węgielnego ,by utworzyć z Nim jedną zwartą i doskonałą budowlę. Czynnikiem który miał kształtować świętych były prześladowania i doświadczenia z jakimi przyszło im się zetknąć w upadłym i niewierzącym świecie. Tylko w takich niesprzyjających warunkach istoty te mogły być wypróbowane ,wykazać swe poświecenie, niezłomną wolę w naśladowaniu swojego mistrza i pana okazując swą wierność aż do śmierci. Jak niezmiernie ważną rolę ta próba odgrywała niech świadczy fakt, że po otrzymaniu nagrody czyli boskiej natury nawet nasz miłościwy Stwórca nie może odebrać im życia. Jednakże obawy naszego upadłego serca związane z przykładem buntu Szatana nie mają żadnego uzasadnienia. Przypomnijmy tu cytowany wcześniej werset "jako wyższe są niebiosa nad Ziemię tak wyższe są drogi moje niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze ". I tak jak w przeciwieństwie do Szatana Pan Jezus nigdy nie pragnął być równym w chwale swojemu Stwórcy ,tak również wszechstronnie wypróbowani jego młodsi bracia nie będą pożądać Jego chwały a tym bardziej chwały swego niebieskiego Ojca i Stwórcy który wywyższył ich ponad aniołów, zwierzchności i moce. Wybór Kościoła w niesprzyjających warunkach był następną przyczyną dla której skutki ofiary i odkupienia nie zaczęły dla świata działać zaraz po ich złożeniu. Powiedzmy jeszcze nie wdając się w szczegóły tego zagadnienia , że członkowie Kościoła podobnie jak ich mistrz i Pan złożyli ofiarę ze swojego ziemskiego, człowieczego życia. Wyjaśnimy jeszcze jedno pojęcie związane z Kościołem , słowo -- Chrystus . Chrystus w symbolu jest odpowiednikiem piramidy i reprezentuje cały Kościół tj. głowę i ciało. Oczywiście głową jest Jezus ,a ciałem pozostali członkowie. I tak jak wierzchołek piramidy odpowiadał kształtem całej piramidzie i symbolizował naszego Pana Jezusa, tak Jezus Chrystus stanowi głowę Chrystusa. Stąd często spotykane w Nowym Testamencie określenie " bracia w Chrystusie", oznacza tylko wybranych członków Kościoła, którzy po zmartwychwstaniu, podobnie jak ich najstarszy brat Jezus otrzymali naturę boską. W tym kontekście nie należy się dziwić że, Antychryst nie jest jedną istotą, ale zorganizowaną instytucją, składającą się z wielu ludzi posiadającą - podobnie jak Chrystus i głowę i ciało. Zastanówmy się jeszcze raz nad sprawą okupu i związanej z nim ofiary złożonej przez Pana Jezusa .Jest to fundament całego planu Bożego. Podważenie tego fundamentu rujnuje czyli pustoszy całą logiczną konstrukcję planu. Przytoczmy kilka wersetów z Pisma św.: " Mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze". ;"A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów" .;"Lecz gdy On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy , usiadł po prawicy Bożej".;"A gdzie jest odpuszczenie grzechów tam ofiary za grzech już więcej składać nie potrzeba". Uważne wczytanie się w podane teksty pozwala zauważyć, że Biblia wyraźnie akcentuje iż Jezus złożył ofiarę raz na zawsze. Jest więc to ofiara ustawiczna działająca zarówno na tych którzy żyli przed Jezusem jak i na tych którzy żyli po Nim i żadna więcej ofiara nie jest potrzebna. Podajmy jeszcze kilka wersetów dotyczących ofiary ustawicznej : "Od czasu zniesienia ofiary ustawicznej i postawienia obrzydliwości spustoszenia upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni ". ; "Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel - kto czyta niech uważa - " . Pierwszy werset napisany był przez Daniela ponad pięćset lat przed Chrystusem. Drugi z przytoczonych wersetów napisany był przez Mateusza szereg lat po śmierci Jezusa. Odjęcie ofiary ustawicznej i postawienie na jej miejscu obrzydliwości pustoszącej, przed którą ostrzega apostoł Mateusz , miało być dokonane dopiero w przyszłości. Podsumujmy jeszcze nasze rozumienie idei okupu. Za życie doskonałego człowieka Adama i za całe jego potomstwo , które "było w jego organizmie", oddał życie doskonały człowiek Jezus Chrystus i jego ewentualne potomstwo "zawarte w Jego organizmie ".Pan Jezus wypełnił zakon, nie popełnił żadnego grzechu i miał prawo do wiecznego życia, które jednak zgodnie z wolą Bożą złożył jako okup. Ewa jest tutaj uważana jako część Adama, ponieważ została zbudowana z jego żebra " kość z kości moich i ciało z ciała mego" jak powiedział Adam. Ewa jest podobnie częścią Adama, jak Kościół jest częścią Chrystusa. Ofiara złożona przez Pana Jezusa była konieczna i wystarczająca. Konieczna bo tylko po jej spełnieniu , "Sprawiedliwość Boża mogła dozwolić" na realizację dalszych części planu Stwórcy. Wystarczająca, ponieważ została przez Boga przyjęta i żadna inna ofiara nie jest już potrzebna.

NAPRAWA WSZYSTKICH RZECZY—RESTYTUCJA

Jak już wspominaliśmy wielokrotnie doskonały człowiek Jezus Chrystus wziĄł na siebie nasze (Adama i całej ludzkości ) grzechy i poniósł za nas zastępczą karę - śmierć. Jego ofiara została przyjęta o czym najdobitniej świadczy zmartwychwstanie naszego Pana. Zgodnie z prawem Bożym nic nie stoi na przeszkodzie by zmarli dzięki temu mogli powrócić do życia. Jednak jakkolwiek po wzbudzeniu ludzie będą posiadali inne niż poprzednio ciała to ich charakter ,nawyki ,wady i zalety , pamięć samoidentyfikacja i wszystko inne co zaliczamy do tzw. sfery duchowej człowieka będzie takie jak kiedyś .Będzie to w dalszym ciągu , upadły niedoskonały człowiek. A człowiek niedoskonały nie jest w stanie nie grzeszyć. Gdyby taki zmartwychwzbudzony człowiek został poddany osądowi przez Sprawiedliwość Bożą , to zostałby powtórnie skazany na śmierć za swoje nowe grzechy. Jednakże Pan Jezus przed przedstawieniem człowieka Stwórcy, doprowadzi go najpierw do doskonałości. Prześledźmy zapisy w Bibli, które popierają przedstawiony pogląd. " Gdyż wyznaczył dzień,w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych"." Gdy się sądy twoje odprawiają na Ziemi, sprawiedliwości się uczą obywatele okręgu ziemskiego "." Niech się rozradują nieba, a niech się rozweseli ziemia...albowiem idzie sądzić ziemię ". " Nie dziwujcie się temu; bo przyjdzie godzina, w którą wszyscy,co są w grobach, usłyszą głos jego " (zmartwychwstaną) . " I pójdą ci co dobrze czynili na powstanie żywota ( święci), ale ci, którzy źle czynili ( świat), na powstanie sądu". "Ja tedy oświadczam się przed Bogiem i Panem Jezusem Chrystusem , który ma sądzić żywych i umarłych ( po wzbudzeniu) w sławnym przyjściu swoim i w królestwie swoim". "Którego musi przyjąć niebo aż do czasu naprawienia wszystkich rzeczy o czym od wieków mówił Bóg przez usta świętych proroków swoich". "Mówi ten, który świadczy o tym: Tak przyjdę wkrótce. Amen, przyjdź, Panie Jezu"." A jeśliby się niepobożny odwrócił od wszystkich grzechów swoich ,które czynił, a strzegłby wszystkich ustaw moich i czyniłby sąd i sprawiedliwość, pewnie żyć będzie a nie umrze". "U Boga tysiąc lat jako jeden dzień, a jeden dzień jako tysiąc lat ".Pismo św. informuje nas ,że kilkadziesiąt dni po zmartwychwstaniu Pan Jezus zabrany został do nieba. Przedstawione wersety, jak również wiele innych , mówią o ponownym przyjściu odkupiciela na Ziemię. W niebie miał przebywać do chwili rozpoczęcia się pewnego okresu zwanego : "czasem naprawy wszystkich rzeczy". W innym z przytoczonych wersetów czas ten nazwany jest dniem w którym Pan Jezus będzie królował na Ziemi i sądził jej mieszkańców. Dowiadujemy się również , że będzie to czas radości. Okres sądu będzie zarówno dla ludzi którzy będą żyli wcześniej , jak i dla tych którzy stopniowo będą wzbudzani czasem uczenia się sprawiedliwości , a więc odwracania się od grzechu , w doskonałych warunkach, pod mądrymi, ojcowskimi rozkazami , króla, odkupiciela i najwyższego kapłana naszego Pana Jezusa Chrystusa. Okres ten obejmujący tysiąc lat ma przywrócić człowieka do pierwotnego, chwalebnego stanu w jakim znajdował się Pan Jezus, gdy był człowiekiem i Adam przed popełnieniem grzechu. Wszystkie okoliczności będą temu sprzyjać. Pan Jezus gdy był człowiekiem kazał modlić się do Stwórcy o przyjście Królestwa Bożego. Jednocześnie informował, że " królestwo moje nie z tego świata". Jak należy to rozumieć? Co na ten temat mówi Słowo Boże. W Biblii czytamy ;" Pierwszy świat zniszczony został potopem ", "Obecny zły świat którego księciem jest Szatan ". Przykłady te wskazują, że świat oznacza tu pewien okres historii człowieka. W tym znaczeniu koniec świata nie oznacza ani zniszczenia Ziemi , ani zniszczenia człowieka ,lecz koniec pewnej epoki i pewnego odmiennego niż poprzednio postępowania Boga z człowiekiem. Pismo św. podaje wyraźniejsze informacje o trzech światach : Świat który był i w którym Bóg powierzył opiekę nad upadłym człowiekiem aniołom i który został zniszczony przez potop. Obecny drugi świat w którym Bóg pozwolił człowiekowi rządzić się samodzielnie. Jest to świat w którym człowiek zgodnie z własną wolą może czynić dobrze lub źle. Szatan wykorzystując upadłą ludzką naturę ,przez ludzi na których miał wpływ ,utworzył szereg struktur organizacyjnych za pośrednictwem których zarządzał, manipulował i zwodził całe narody. W ten sposób nieprawnie stał się faktycznym władcą - księciem tego świata. Bóg pozwolił na ten stan ,by człowiek w doświadczeniu życia codziennego zobaczył do czego doprowadził go grzech i żeby przekonał się, że bez pomocy Boga nie może z tego stanu się wyzwolić. Człowiek czynił próby tworzenia możliwie najlepszych dla siebie ustrojów społecznych w których szczytne hasła miłości , braterstwa i sprawiedliwości miały być wprowadzane w życie. Wszystkie te próby zawiodły. Ci którzy mieli te hasła wprowadzać z upoważnienia społecznego w czyn, zamiast prawem miłości do bliźniego swego kierowali się prawem egoizmu i własnych korzyści, jeśli nie zawsze to przynajmniej w większości przypadków. A nawet jeśli oni mieliby właściwe kwalifikacje zawodowe i moralne to rządzone społeczeństwo w stanie w jakim się znajduje nie pozwoliłoby na skuteczne wprowadzenie w życie ich szczytnych ideałów. Inaczej być nie może, bowiem taki jest mechanizm działania upadłego, grzesznego człowieka. Biblia mówi o końcu tego świata jako o bardzo burzliwej epoce. Świat ten ma być zniszczony przez ogień. I chociaż pierwszy świat został faktycznie zniszczony przez wodę to niszczący drugi-obecny świat- ogień ,ma znaczenie symboliczne. W nawiązaniu do poprzednich rozważań powiemy tylko, że ogień symbolizuje gwałtowny, nie dający się opanować przez żadnego przywódcę gniew ludzki. O stanie biorących w tej walce ludzi jak również o niektórych jej skutkach Biblia mówi: "A twarze ich jako płomień" "Oto przychodzi dzień pałający jako piec, w którym wszyscy pyszni i wszyscy czyniący niepobożność będą jako ciernisko, a popali je ten dzień przyszły..tak że im nie zostanie korzenia ani gałązki (elementu z którego roślina może się odrodzić)", "Nuż teraz bogacze płaczcie, narzekając nad nędzami waszymi, które przyjdą na was. Bogactwa wasze zgniły, a szaty wasze mole zgryzły. Złoto i srebro wasze pordzewiało, a rdza ich będzie wam na świadectwo i pożre ciała wasze jako ogień. Zgromadziliście skarb na ostatnie dni. Oto zapłata robotników, którzy żeli krainy wasze, od was zatrzymana woła; a wołanie ich weszło do uszu Pana zastępów.. "Każdy z trzech wymienionych światów składa się z mniejszych charakterystycznych okresów zwanych wiekami . Pierwszy świat który istniał do potopu posiadał tylko jeden wiek. Drugi świat posiada trzy wieki. Ostatni wiek tego świata to Wiek Ewangelii przeznaczony między innymi na wybór świętych ( Kościoła). Jeśli chodzi o trzeci świat to wiadomo, że pierwszym jego wiekiem ma być królestwo naszego Pana Jezusa Chrystusa. W chwili obecnej kończy się ostatni wiek starego świata i rozpoczyna pierwszy nowego. Oba bowiem wieki częściowo na siebie zachodzą .Ten wspólny okres miał być czasem bardzo burzliwym, "uciskiem jakiego nie było odkąd poczęły być narody ani później nie będzie". Słowo ucisk ma tu bardzo szerokie znaczenie i rozumiemy je jako wszelkie masowe nieszczęścia jakie trapią ludzkość w naszych czasach. Czas ten Pismo św. nazywa również Dniem Gniewu Bożego a także innymi znaczącymi nazwami. Wspomnieliśmy już, że zakończy się on upadkiem porządku i prawa by przygotować miejsce dla władz Królestwa Bożego. Rozpatrując sprawy związane z Królestwem Bożym należy podkreślić istnienie dwóch jego faz; niebieskiej i ziemskiej." Ale za dni tych królów wzbudzi Bóg niebieski królestwo, które na wieki zepsute nie będzie, a królestwo to na inny naród nie spadnie, ale ono połamie i koniec uczyni tym wszystkim królestwom, a samo stać będzie na wieki". Jest to końcowy fragment w którym prorok Daniel wyjaśnia królowi Babilonu Nabuchodonozorowi jego sen o królestwach jakie będą w przyszłości na Ziemi. Dokonajmy analizy przytoczonego tekstu. Wspomniane królestwo będzie przez Boga ustanowione kiedy jeszcze królowie (władcy) będą posiadać władzę. Wydaje się dziwne ,że królowie sprawujący władzę pozwolą na obszarze swoich państw założyć jakieś królestwo. Inny jeszcze fragment tekstu wydaje się niezrozumiały. Według naszych ludzkich pojęć, żeby zniszczyć jakieś państwo, należy zbudować silną armię która pokona armię przeciwnika. Ale cytowany z Pisma św. tekst wyraźnie mówi ,że wzbudzone przez Boga królestwo nie napadnie na żaden naród ,a jednak doprowadzi do upadku wszystkich królestw (państw). Żeby wszystko stało się zrozumiałe przypomnijmy ,że Pan Jezus zapowiadał swoje ponowne przyjście aby ,jak to wcześniej staraliśmy się pokazać wprowadzić swoje królestwo. Jednak po zmartwychwstaniu nasz Pan nie był już człowiekiem lecz duchem .By być widzianym przez swoich uczniów musiał przybierać ciała ludzkie. Wnioskujemy stąd, że gdy Jezus ponownie przyszedł na Ziemię to jako istota duchowa nie może być przez ludzi widziany. Jednocześnie Pismo św. zapowiadało ,że z tym przyjściem związana jest nagroda. Rozumiemy to następująco: krótko po przyjściu Pana Jezusa "śpiący w prochach ziemi " apostołowie i inni święci wybrani "według przejrzenia Bożego" zmartwychwstali jako istoty duchowe i zobaczyli Go (Jezusa) twarzą w twarz. W tym też okresie czasowym zwanym Żniwem Wieku Ewangelii pozostali jeszcze w ciele święci stopniowo wymierali i w "okamgnieniu", bez utraty świadomości doznawali przemiany na naturę duchową. O tym fakcie apostoł mówi do świętych; " wszyscy umrzemy ,nie wszyscy jednak zaśniemy (stracimy świadomość) ".W ten sposób pewien czas po przyjściu Jezusa skompletowane miało być całe grono świętych. Ale Pan Jezus wraz ze swoimi braćmi w Chrystusie stanowi rząd Królestwa Bożego. Jest to właśnie duchowa faza tego królestwa o której wzbudzeniu mówił prorok Daniel. Według naszego zrozumienia omawianych spraw, Pan Jezus przyszedł powtórnie na Ziemię pod koniec ubiegłego (19) wieku .Działania duchowej fazy królestwa doprowadzą do zniszczenia struktur organizacyjnych odpowiedzialnych za nierówności i niesprawiedliwe traktowanie większości społeczeństw ludzkich umożliwiając w ten sposób wprowadzenie ziemskiej fazy Królestwa Bożego. Faza ta rozpocznie się w państwie Izrael. Niezależnie od naszych indywidualnych ocen Żydów jako członków społeczności ludzkiej , prawie każdy zetknął się z informacją ,że jest to wybrany przez Boga naród. Za pośrednictwem tego narodu Stwórca przekazał ludzkości prawa (przykazania-zakon). Na tym narodzie pokazał światu, że upadły człowiek nie jest w stanie dokładnie ich przestrzegać i żyć dzięki temu ("żadne ciało nie mogło być zbawione przez zakon"). Na tym narodzie pokazał do czego prowadzi złamanie przymierza zawartego z Bogiem. W tym narodzie zgodnie z obietnicą urodził się doskonały człowiek Jezus -Pan i Odkupiciel wszystkich ludzi. Naród ten jest dowodem żywym dla świata, że wszelkie obietnice Boże wypełniają się niezawodnie. I tak jak zgodnie z zapowiedzią, którĄ każdy może przeczytać w Piśmie św., zostali rozrzuceni pomiędzy wszystkie narody Ziemi gdzie byli prześladowani i wystawieni na pośmiewisko ,tak zgodnie z obietnicą ponownie Bóg przywrócił ich do ziemi obiecanej gdzie utworzyli państwo Izrael. Nie był to przypadek, bowiem jak już wspomnieliśmy ziemska faza Królestwa rozpocznie się od tego państwa. Zanim to jednak nastąpi , to jak wskazuje wiele proroctw na Izrael spadnie wielka militarna klęska ze strony jak symbolicznie podaje Biblia Goga i Magoga. Przestraszeni Żydzi szukać będą Jezusa, uwierzą ,że to On był oczekiwanym Mesjaszem. Pismo św. mówi: " I wyleję na dom Dawidowy i na obywateli Jeruzalemskich Ducha łaski i modlitw, a patrzeć będą na mnie którego przebodli; i płakać będą nad nim, jako nad jednorodzonym; gorzko mówię płakać będą nad nim jako gorzko płaczą nad pierworodnym". I tak jak w starożytności Bóg stawał po stronie Izraela w jego walce ,tak i w tym ostatnim przypadku, wybawi go i ostatecznie spowoduje klęskę jego nieprzyjaciół. Według naszego rozeznania związane z tym wypadki będą dla świata czymś niezwykle dziwnym i niezrozumiałym. W 1897r. Ch.T.Russell w 4 tomie dzieła pt. "Wykłady Pisma Świętego" napisał: "Wkrótce po nowinach porażki wojsk Goga i Magoga i zadziwiającego wyswobodzenia Izraela od jego nieprzyjaciół, nastąpią wieści o ukazaniu się ich "sławnych" ojców zmartwychwstałych (starożytnych proroków) i o ustanowieniu pod ich kierownictwem Królestwa, tudzież i o ogólnym nawrócenia Izraela do od dawna odrzuconego Mesjasza. I niezawodnie wiele z tego uważane będzie przez Pogan (inne narody) za oszustwo. Żydzi zostaną wyszydzeni za łatwowierność, a zmartwychwstali święci poczytani za chytrych oszustów. Lecz błogosławieństwa, towarzyszące reorganizacji państwa w Palestynie pod nowymi rządami sprowadzi tak zadziwiające zmiany w życiu narodowym Izraela, że anarchistyczny i zniechęcony świat zdziwi się i wielu pocznie mówić: Oszuści czy sprawiedliwi, praca tych ludzi mieniących się być zmartwychwstałymi prorokami, jest właśnie taka jakiej świat potrzebuje! Dałby Bóg, aby oni objeli kontrolę nad całym światem i wprowadzili porządek i pokój zamiast naszego uniwersalnego zamieszania. I wtedy poślą po tych zacnych mężów, polecając im, aby rozszerzyli po całym świecie swe rządy, które okazały się tak praktyczne w Izraelu. To jest podane przez proroka w następujących słowach:" I stanie się w ostateczne dni, że będzie przygotowana góra (Królestwo) domu Pańskiego na wierzchu gór (jako Królestwo najwyższe, władzą obejmując wszystkie królestwa), i wywyższy się nad pagórkami (wierzchołkami); a zbieżą się do niej wszystkie narody. I pójdzie wiele ludzi mówiąc: Pójdźcie a wstąpmy na górę (Królestwo) Pańską, do domu Boga Jakubowego, a będzie nas uczył dróg swoich, i będziemy chodzili ścieżkami jego; albowiem z Syonu (z duchowego Królestwa-uwielbiony Chrystus, głowa i ciało) wyjdzie zakon, a słowo Pańskie z Jeruzalemu (od ziemskich przedstawicieli rządów będących w rękach "książąt"). I (poprzednio w czasie wielkiego ucisku) będzie sądził między narodami, a będzie karał wiele ludzi. I (jako rezultat strofowań Pańskich) przekują miecze swe na lemiesze, a włócznie swe na sierpy: nie podniesie naród przeciwko narodowi miecza, ani się będą ćwiczyć do bitwy".".Powtórzmy jeszcze krótko. Po znamiennych wypadkach na Bliskim Wschodzie , pojawią się w państwie Izrael ludzie którzy będą się przedstawiać jako zmartwychwstali prorocy. Żydzi, którzy w międzyczasie uznają zbawiciela oddadzą im władzę nad państwem. Jednakże ci nowi władcy (książęta) będą tylko przekazicielami rozkazów niewidocznego rządu tj. Jezusa i pozostałego Kościoła. W krótkim czasie Izrael stanie się wspaniałym przykładem zadziwiającego rozwoju, genialnych i sprawiedliwych rządów oraz wielkiego dobrobytu. Tymczasem kraje chrześcijańskie, a również i reszta świata będą ogarnięte chaosem i anarchią. Przykład Izraela, oraz dochodzące stamtąd wieści, że Bóg rządzi w tym państwie, spowodują, że stopniowo naród za narodem będzie poddawał się pod wolę tych rządów, aż w końcu to nowe państwo obejmie całą Ziemię. Tak wprowadzona zostanie ziemska faza Królestwa Bożego. Dzień Gniewu Bożego, który jest końcowym etapem Wieku Ewangelii i początkowym Królestwa Bożego, spowoduje upadek instytucji za pośrednictwem których Szatan zwodził narody. Jest to proces który doprowadzi do tego co w Biblii nazwano związaniem Szatana. Zostanie on związany na tysiąc lat, by nie zwodził narody i nie przeszkadzał w naprawianiu ludzkości przez okres Tysiąclecia. W czasie trwania Królestwa samorząd od człowieka zostanie odjęty ,a wolność ukrócona. Czynienie zła zakazane ,a dozwolone tylko dobro. Wszystko co prowadzi do upadku fizycznego i moralnego będzie zlikwidowane, a każdy czynny opór względem zarządzeń władz zgnieciony w zarodku. Przed Królem i Stwórcą "zegnie się każde kolano", jednych z wdzięczności i uwielbienia a innych z bojaźni. "Będzie rządził laską żelazną". Te kilka zdań wskazuje ,że Królestwo Boże będzie silną i bezwzględną władzą. Moglibyśmy żywić obawy, gdyby taką władzę nad światem sprawował człowiek, lecz wiemy ,że to nasz Odkupiciel, miłosierny i współczujący bo przebywał wśród biednych, upadłych i cierpiących, a i sam w cierpieniach oddał swoje ludzkie życie. I mimo ,że sprawiedliwość będzie działa się według sznura (nie będzie od niej odstępstwa dla nikogo) ,to jednak nie będzie takiego upadku i takiej ludzkiej degradacji z której, surowe lecz ojcowskie władze Królestwa nie będą starały się wyleczyć każdą ludzką istotę. W państwie tym nie będzie wojska, nie będzie policji, a nadzór nad postępowaniem każdego człowieka, jak rozumiemy, sprawować będą siły duchowe. Każdy człowiek, zarówno ten który przeżył anarchię, jak i ten który zmartwychwstał, po zapoznaniu się i zrozumieniu planu Bożego otrzyma sto lat w doskonałych warunkach na poprawę własnego charakteru, prowadzony cierpliwie przez władze Królestwa. Ten proces wychowywania w ogólności będzie stosunkowo łatwy. Biblia przyrównuje go do drogi po której" nawet głupi nie zbłądzi". Znakomita większość która będzie żyła w tym świecie bez wojen, chorób, strachu przed złymi ludźmi i o byt codzienny, wspomagana cudowną techniką pracującą na rzecz wszystkich, porównując to z życiem w poprzednim świecie ,chętnie przyjmować będzie zalecenia władz "ucząc się sprawiedliwości" i robiąc postępy, stopniowo będzie podnosiła się z poprzedniego upadku. Królowie, książęta i inni przyzwyczajeni poprzednio do obsługi przez swoich bliźnich, zrównani ze wszystkimi ,będą pewnie krótko po zmartwychwstaniu, niezadowoleni z tego stanu rzeczy. Jednak wspomniana technika wykorzystująca "cuda" elektroniki dostępna dla wszystkich wytworzy tyle urządzeń do obsługi każdego człowieka, że i oni dojdą do wniosku, że ci nowi "służący" lepiej potrafią zaspokoić ich potrzeby niż ich bracia ludzie. Chyba najtrudniej będzie czynić postępy w naprawie własnych charakterów ludziom, którzy czy to wskutek niekorzystnych okoliczności życiowych, czy przez zły przykład, czy wskutek jakichkolwiek innych okoliczności spadli na dno upadku uczuciowego i moralnego. Ale i oni po krótkim okresie niechęci wobec nich ze strony podnoszącej się ludzkości otoczeni życzliwością a później i miłością będą mieli szansę restytucji. Pismo św. mówi jednak ,że będą tacy którzy nie skorzystają z tej szansy. Ludzie ci po stu latach bezowocnego wychowywania ich przez władze Królestwa i odradzającą się społeczność ludzką umrą tzw. wtórną śmiercią z której nie ma zmartwychwstania. Zapis ich mózgu, ich duch nie wróci już do Boga jak po pierwszej śmierci, lecz zostanie na zawsze wymazany. ''Zdolny jest Bóg ciało i ducha zatracić". Dla takiej niepoprawnej jednostki ludzkiej jest to "sąd ostateczny". Wszyscy inni, czyniący postępy w ciągu stu lat, będą żyli dalej. Proces przywracania do życia " śpiących w prochach ziemi", a następnie ich edukacja będzie stopniowy. Można sądzić ,że ostatni ludzie zmartwychwstaną na około sto lat przed końcem panowania Królestwa Chrystusowego, dając tym ludziom czas na poprawę .Zgodnie z Pismem św. przy końcu Tysiąclecia , Szatan zostanie rozwiązany na krótki czas ,by zwodzić naprawioną ludzkość .Ci wszyscy którzy postępowali zgodnie z prawami Królestwa podnosząc się do doskonałości ciała i umysłu, ale wewnętrznie będąc w opozycji do tych praw dadzą się zwieść. Ludzie ci nie nauczą się miłować Boga nade wszystko a bliźniego swego jak siebie samego. Biblia mówi, że wyjdzie ogień z nieba i pożre zwiedzionych. Będzie to wtóra śmierć jako wynik "sądu ostatecznego". Razem z nimi zniszczony zostanie również i Szatan. Od tej pory śmierci już więcej nie będzie." I otrze Bóg łzy z każdego oblicza, i smutku już więcej nie będzie", "Wcześniej się odezwę niż zawołasz", "Wcześniej wysłucham niż poprosisz"," I zleje Bóg błogosławieństwa na człowieka, że nie będzie miał gdzie je podziać".Te kilka wersetów z Pisma św. wskazuje, że po restytucji człowieka w okresie Królestwa Bożego nastaną czasy w których już śmierci więcej nie będzie, a błogosławieństwa Boże będą wyprzedzać życzenia człowieka. Samorząd zostanie przywrócony doskonałej ludzkości a doświadczenia jakim człowiek został poddany wskutek popełnionego grzechu nigdy nie zostaną zapomniane. Będzie to lekcja nie tylko dla człowieka ale również dla wszystkich inteligentnych stworzeń Bożych. Wypełnienie planu Stwórcy pokaże Jego Miłość, Sprawiedliwość, Mądrość i Moc.

WIELKI JUBILEUSZ ŚWIATA

Czytelnik interesuje się zapewne kiedy to wszystko nastąpi.? Z przedstawionego wyżej opisu widać, że proces ten jest długotrwały i zakończy się przed końcem trzeciego tysiąclecia. W zagadnieniach dotyczących czasu najbardziej niecierpliwie oczekiwana jest informacja dotycząca rozpoczęcia się ziemskiej fazy Królestwa Bożego. Niestety piszący te słowa nie umie podać daty od kiedy w państwie Izrael zaczną być wykonywane rozkazy naszego Pana, Króla i Odkupiciela Jezusa oraz Jego rządu. Uzasadnione wydaje się jednak przekonanie że data ta zostanie rozpoznana przed zaistnieniem wspomnianych zdarzeń. Rozważania te skłaniają do przedstawienia i zastanowienia się nad niektórymi zapisami Biblii, mającymi związek z czasem znamiennych wydarzeń związanych z planem Bożym. Przypomnijmy ,że Bóg po popełnieniu przez pierwszych naszych rodziców grzechu zwrócił się do węża : "I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty zetrzesz mu piętę". Rozumiemy to następująco : zapowiadanym potomstwem niewiasty, które zniszczy Szatana i jego współpracowników jest Jezus Chrystus .Ta pierwsza nadzieja na wyzwolenie człowieka od wpływów Szatana i skutków grzechu odnosiła się do nieokreślonej przyszłości. Apostoł Paweł wskazuje, że Zakon jest cieniem rzeczy przyszłych .Patrząc na cień przedmiotu możemy rozpoznać przybliżone kształty bez znajomości jego szczegółów. Informacja ta pokazuje, że badając przepisy Starego Testamentu ( Zakonu ), możemy znaleźć wiadomości na temat interesujących nas zagadnień. Już wcześniej pokazaliśmy, że Abraham składając na ofiarę Izaaka symbolizował Stwórcę ,który z miłości do świata (ludzi) ,swego jednorodzonego syna złożył na ofiarę .Sprawiedliwość bowiem nie może być naruszona nawet przez Boga. Inny przykład ze Starego Testamentu mający związek z przyszłymi zdarzeniami znajdujemy przy wyjściu Żydów z Egiptu. Zgodnie z poleceniem Pana Boga, każda rodzina miała zabić jednorocznego baranka bez żadnej wady ,jego krwią pomazać drzwi wejściowe i ościeże swoich domów ,a jego mięso spożyć. Polecenie to było związane z ostatnią plagą zsyłaną przez Boga na Egipt, która spowodowała śmierć wszystkich pierworodnych. Rodziny Izraela dzięki zastosowaniu się do powyższych zaleceń uniknęły zapowiadanej śmierci. Zastanówmy się nad tym przypadkiem. Gdyby któraś z rodzin uznała opisane polecenie za głupstwo to nastąpiła by w niej śmierć pierworodnego. Wiara że krew baranka mogła uratować życie pierworodnym była niezbędna by dana rodzina zastosowała się do polecenia. Widać tu wyraźnie, że zdarzenie to symbolizuje fakt ,że wiara iż wylanie krwi Baranka Bożego którym był Pan Jezus doskonały człowiek bez skazy, jest warunkiem niezbędnym by odkupiona ludzkość mogła wrócić ze stanu śmierci do stanu w jakim był nasz ojciec Adam przed popełnieniem grzechu. Wspomnijmy tu jeszcze o ofiarach jakie z rozporządzenia Bożego musieli składać kapłani żydowscy. Wszystkie one były symbolami na przyszłe lepsze ofiary, które w przyszłości mieli złożyć najpierw nasz odkupiciel Pan Jezus, a potem, usprawiedliwieni przez wiarę w jego krew członkowie malutkiego stadka czyli Kościół. "Bowiem krew wołów i kozłów nie mogła zgładzić grzechów świata". To co przedstawiliśmy, to ,,cienie " których wypełnienie już nastąpiło. Zanim podamy przykład który jest najściślej związany z tematem naszych rozważań, przypomnimy niektóre zapisy Biblii dotyczące czasu. "Jest czas siewu, czas wzrostu i czas zbiorów"," jest czas rodzenia i czas umierania" "jest czas radości i czas smutku". Dla każdego dorosłego człowieka te stwierdzenia są oczywiste. Dlaczego więc zostały umieszczone w Piśmie św. i jaka z nich wynika nauka?. Rozumiemy to następująco: Każdy element planu Bożego odnośnie człowieka ma określony czas rozpoczęcia rozwoju i zakończenia. Inna nauka wynikająca z Biblii: "U Boga tysiąc lat jako jeden dzień ,a jeden dzień jako tysiąc lat"." Dzień za rok daję tobie". " Dzień stworzenia ". Dzień błądzenia Izraela po puszczy". Jak z kolei należy rozumieć te zapisy?. Generalnie możemy stwierdzić, że znaczenie czasu dla Boga jest zupełnie inne niż dla człowieka. Poza tym w niektórych proroctwach jeden dzień należy rozumieć jako tysiąc lat, a w innych za jeden dzień należy podstawić jeden rok. Dzień stworzenia należy rozumieć jako pewien okres, pewną epokę a dzień błądzenia po puszczy trwał jak wiadomo czterdzieści lat. Widać stąd ,że Pan Bóg dla pewnego celu nie chciał aby informacje dotyczące czasu wypełnienia się elementów Jego planu były zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika Biblii. Nawet członkom Kościoła, wybieranym przecież według przejrzenia Bożego Pan Jezus powiedział :"nie waszą jest rzeczą znać czasy i chwile ........." i dalej wyjaśnia dlaczego:" bo gdyby znał gospodarz (Szatan) o której godzinie przyjdzie złodziej, to nie dałby podkopać domu swego". Rozumiemy ,iż oznacza to tyle, że członkowie Kościoła kiedy byli jeszcze ludźmi nie mogli poznać pewnych dat związanych z rozwojem planu Bożego ,choć jak mieli to obiecane po znakach czasu poznają zbliżanie się Jego Królestwa. Poznanie dokładnej daty ustanowienia ziemskiej fazy Królestwa Bożego będzie możliwe wtedy, gdy wypadki z tym związane nie będą już możliwe do zatrzymania przez Szatana. Mimo takiego stanu rzeczy mamy szereg wskazówek które pozwalają określić stan zaawansowania rozwoju interesującego nas planu. Zwróćmy się ponownie do Starego Testamentu. Pan Bóg kazał Izraelowi przestrzegać określonych cyklów. Sześć dni mieli pracować a siódmego odpoczywać . Ten dzień odpoczynku, to dzień sabatowy. Przy końcu każdego roku rozpoczynał się cykl siedmiu sabatów co dawało 7*7=49 dni .Dzień pięćdziesiąty był Jubileuszowy pod nazwą " Zielone Świątki". Sabat ten był dniem radości i dziękczynienia. Rok sabatowy przypadał każdego siódmego roku podczas którego ziemia odpoczywała ,czyli nie była obsiewana. Siedem kolejnych lat sabatowych stanowiło cykl 7*7=49 letni po którym następował rok pięćdziesiąty ,który był "Rokiem Jubileuszowym". Gdy Izrael wszedł do ziemi Chanan, ziemia została podzielona między ludem w drodze losowania, według pokoleń i rodzin. Majętność poszczególnych rodzin potem mogła się powiększać albo zmniejszać, jak kto starał się o nią. Jeśli ktoś wpadł w długi, wtedy sprzedawał swoją posiadłość i wraz z rodziną szedł na służbę. Lecz Bóg sporządził tak prawo Zakonu, że niedola tych nieszczęśliwych nie trwała na zawsze, albowiem długi i wszelkie obciążenia mogły być utrzymywane tylko do Roku Jubileuszowego .Tak Biblia informuje o rozkazie Bożym: " I święcić będziecie rok pięćdziesiąty, a obwołacie wolność w ziemi wszystkim obywatelom jej.. Lato miłościwe mieć będziecie; i wróci się każdy do posiadłości swojej, i każdy do rodziny swojej się wróci. To miłościwe lato pięćdziesiątego roku mieć będziecie; nie będziecie siać, nie będziecie żąć tego co się samo przez się zrodzi, ani zbierać będziecie gron z winnic zaniechanych. Bo miłościwy rok święty wam będzie.; co się w polu przedtem zrodziło, to jeść będziecie. W ten miłościwy rok wróci się każdy do osiadłości swojej.. Jeśli coś sprzedał bliźniemu twemu, albo co kupisz od bliźniego twego, niech nie oszukuje jeden drugiego. Według liczby lat po miłościwym roku kupisz od bliźniego twego; i według liczby lat dochody sprzeda tobie." W 1889r w 2 tomie książki pt. " Wykłady pisma świętego" Ch.T. Russell pisał; "Nauka zawarta w tym obrazie jest w zupełnej harmonii z tym ,czegośmy się nauczyli badając Boski Plan Wieków. Wskazuje ona jak najwyrażniej na "czasy Restytucji (naprawy), przepowiedziane przez usta wszystkich świętych proroków od wieków" .Mojżesz był jednym z tych proroków, i tu przez symbole obrządku Roku Jubileuszowego, informuje nam o zbliżającej się Restytucji pierwszego stanu człowieka i wolności dawno zgubionej i sprzedanej grzechowi. Przez upadek naszych pierwszych rodziców wszystko zostało zgubione ,wszelkie prawa odjęte, a ludzkość dostała się pod jarzmo grzechu, nie mogąc obronić się przed nim.. Ileż to rodzin zgnębionych zostało przez to jarzmo zniszczenia i śmierci. Dzięki niech będą Bogu za obietnice uwolnienia przez Restytucje.! Jubileusz już się przybliżył i maluczko a więźniowie nadziei i niewolnicy grzechu wypuszczeni będą z więzienia grobowego, aby otrzymać zdrowie, doskonałość i pierwotne dziedzictwo, to jest Ziemię, jako dar łaski Bożej przez Jezusa Chrystusa, Pośrednika nowego przymierza. Nie wszyscy otrzymali swoją wolność i majętność zaraz na początku żydowskiego Roku Jubileuszowego, gdyż sprostowanie niektórych spraw wymagało czasami kilku miesięcy. Tak też rzecz będzie miała miejsce i w poza figurze, w Tysiącletnim Wieku Restytucji, na początku którego wprowadzone zostaną reformy dotyczące wolności i posiadłości rodzaju ludzkiego, dawno zagubionej; lecz dzieło zupełnego naprawienia wszystkich rzeczy wymagać będzie całego tysiąca lat.." Tak ponad sto lat temu o Wielkim Jubileuszu pisał Russell. Cieniem czyli figurą tego jubileuszu był żydowski Rok Jubileuszowy. Zadajmy sobie pytanie; czy Wielki Jubileusz świata już trwa, a jeśli tak to od kiedy i jakie są tego dowody?. Przypomnijmy pewne zapisy Pisma św. "Adam żył sto trzydzieści lat i zrodził syna na podobieństwo swoje, na obraz swój i nazwał go Set.." "Set żył sto pięć lat i zrodził Enosza." "Enosz żył dziewięćdziesiąt lat i zrodził Kenana." "Kenan żył siedemdziesiąt lat i zrodził Mahalalela." Zapisy te zachęcają by wziąć coś do pisania i zacząć sumować podawane liczby .Wyniki wskazują, że sześć tysięcy lat od chwili stworzenia Adama minęły w końcowych latach dziewiętnastego wieku. Pamiętamy również, że liczba siedem wskazuje na zamknięcie pewnego cyklu zdarzeń. W sześć dni epokowych Stwórca uczynił Świat , a siódmego odpoczął. Sześć dni miał Izrael pracować , a siódmego odpoczywać itp. ." U Boga tysiąc lat jako jeden dzień." W tym sensie sześć tysięcy lat w grzechu rodzaju ludzkiego odpowiada symbolicznym sześciu dniom, a siódmy tysiąc to dzień sabatowy ,dzień odpoczynku. Czy istnieją inne dowody które potwierdzały by to rozumowanie? Przypomnijmy sposób liczenia Sabatów czyli okresów wypoczynku i radości. Sześć dni pracy prowadziło do dnia wypoczynku czyli dnia Sabatowego. Siedem kolejnych dni sabatowych prowadziło do pięćdziesiątnicy. Był to dzień Jubileuszowy pod nazwą "Zielone Świątki". Sabat ten był dniem radości i dziękczynienia. Każdy siódmy rok był Rokiem Sabatowym w którym ziemia odpoczywała. Cykl siedmiu kolejnych lat sabatowych prowadził do roku pięćdziesiątego ,który był Rokiem Jubileuszowym, okresem radości, wyzwolenia od długów, niewoli, rozmaitych innych ciężarów ,powrotem do utraconych praw i majątku. Badacze Biblii idąc dalej przedstawioną metodą liczenia pomnożyli pięćdziesiąt lat przez pięćdziesiąt lat i po ustaleniu kiedy Izrael obserwował ostatni raz Rok Jubileuszowy dodali wynik przeprowadzonych obliczeń. Otrzymano datę zgodną z końcem sześciu tysięcy lat grzechu ,a początkiem siódmego tysiąclecia. Siódme tysiąclecie jest więc początkiem Wielkiego Jubileuszu Świata. Jest to czas powtórnej obecności naszego Pana, Odkupiciela i Króla Jezusa. Ponieważ jest istotą duchową to jak wcześniej zaznaczaliśmy nie może być widziany przez człowieka ,jednak będzie wkrótce rozpoznany po wypadkach jakie dzieją się na Ziemi. Początek Wilki ego Jubileuszu, jak rozumie to piszący te słowa ,pokrywa się z początkiem Duchowej Fazy Królestwa Bożego. W 1889r. w drugim tomie "Wykładów Pisma Świętego" Ch. T. Russell pisał: " Gdy nadszedł Jubileusz, kapłani Izraelscy trąbili, obwieszczając miłościwe lato i wolność w ziemi wszystkim obywatelom jej (3Mojż.25;10). W poza figurze obwołanie Wielkiego Jubileuszu dokonywane jest za pośrednictwem (symbolicznej) " Siódmej Trąby"'"Trąby Bożej"' czyli "Ostatecznej". Zaiste jest to wielka "trąba". Ogłasza ona wolność każdemu więźniowi; a chociaż z początku odgłos jej oznacza złożenie wielu praw i przywilejów możnych tego świata, w istocie jest "wesołą nowiną" błogosławieństw dla wszystkich. Każdy kto usłyszy odgłos trąby Jubileuszowej zazwyczaj poczyna interesować się sprawą wolnościowa. Jeden domaga się reform praw, rozpuszczenia armii i skasowania uciążliwych podatków. Drugi robi starania aby znieść arystokrację, by tym zrównać prawa dla wszystkich. Inni żądają wprowadzenia powszechnego prawa prohibicyjnego, aby tym zapobiec nadużyciom ze strony ludzi, którzy dla miłości pieniędzy, wytoczyliby do ostatniej kropli krew swoich bliźnich. Jeszcze inni zakładają instytucje humanitarne w celu podźwignięcia słabszych. Są i tacy którzy poświęcają swój czas na poskromienie wszelkiej demoralizacji. Prawa są ustanawiane dla ochrony życia i zdrowia ludzkiego. Górnicy muszą mieć świeże powietrze, bez względu na koszt urządzenia wentylatorów, także szyby bezpieczeństwa do ucieczki w razie pożaru. Robocza klasa która nie jest w stanie uzyskać jakiegoś zajęcia, ubezpieczona jest prawami publicznymi. Pracodawca obowiązany jest wypłacać pensję robotnikowi nie wtedy kiedy uważa za stosowne, lecz przynajmniej co dwa tygodnie. Nie wolno zatrudniać masowo robotników tam, gdzie nie ma żelaznych schodów bezpieczeństwa do ucieczki z wyższych pięter w razie pożaru, a za śmierć lub kalectwo odpowiada pracodawca. Właściciele kolei żelaznych lub linii okrętowych zmuszeni są dbać o bezpieczeństwo pasażerów tak biednych jak i bogatych. Wprowadzenie tych reform w ustroju jest wynikiem obudzenia ludu ze snu ciemnoty przez Jubileuszową trąbę wiedzy i wolności, a nie skutkiem życzliwości klasy więcej uprzywilejowanej. Bo chociaż niektórzy ludzie zamożni są przychylni klasie roboczej i wydają miliony dolarów na cele filantropijne, wszakże większość jest nieuczciwa i wyzyskują ją do ostateczności. Prawdą jest , że prawa te i reformy nie doprowadziły do powszechnej doskonałości, lecz jak na początek postęp jest wielki i sprowadza radość sercu naszemu, gdy zwrócimy uwagę na to, co będzie dokonane, gdy prawa Jubileuszowe będą w pełni wprowadzone. Wszystko , co widzimy wokoło przyśpiesza upragniony przez ludzkość czas wypoczynku czyli Wielki Jubileusz Świata; i aczkolwiek wiele reform nastało, wszakże królowie, cesarze i dominujący w systemach politycznych, społecznych, kościelnych lub finansowych nie ustąpią miejsca spokojnie nowemu porządkowi rzeczy, ale wywołają straszliwe wzmagania, o których Pismo Święte wykazuje iż są tuż przed nami., a które chociaż srogie , są jednak nieuniknione i wyjdą ostatecznie na dobro rodzaju ludzkiego. "Czasami "duch wolności", gdy nie jest kontrolowany, doprowadza nieokrzesanych zapaleńców do ostateczności, co wcale nie wychodzi na ich dobro; jednak jest to nieuniknione albowiem ludziom oczy otwierają się na odgłos trąby Jubileuszowej. Nikt oprócz Malutkiego Stadka nie jest dokładnie poinformowany co do wielkości dzieła Restytucji. Członkowie tegoż Malutkiego Stadka widzą nie tylko małe zmiany w ustroju, ale i te, które widoczne są jedynie z Boskiego punktu widzenia- że największy ciemiężyciel ludzkości, grzech, ma być ubezwładniony, i że wiezienie grobowe zostanie otworzone, a każdy więzień nadziei wypuszczony na wolność, albowiem ich ułaskawienie podpisał Swą drogocenną krwią Baranek Boży, który gładzi grzechy świata, Wielki Zbawca i Odnowiciel. Wesoła nowina zaiste będzie " wszystkiemu ludowi", nie tylko dla tych, co żyją, lecz i dla tych co są w grobach. Zanim się skończy Jubileusz każdy człowiek będzie zupełnie wolny i otrzyma pierwotne dziedzictwo, zgubione w Adamie a odkupione przez Chrystusa."Tak pisał Russell przeszło sto lat temu. Zanim postąpimy dalej w naszych rozważaniach przypomnijmy raz jeszcze, że epoka zwana w Biblii Światem dzieli się na części zwane Wiekami. Pierwszy Świat który zniszczony został przez potop miał tylko jeden wiek. Drugi Świat składa się z trzech wieków. Księciem tego Świata jest Szatan. Ostatnim wiekiem tego Świata jest Wiek Ewangelii przeznaczony między innymi na wybór członków Kościoła. Trzeci Świat rozpoczyna się Wiekiem Tysiącletniego Królestwa naszego Pana Jezusa Chrystusa. Ostatni Wiek mijającego Świata częściowo pokrywa się z początkiem nowego. Przełom wieków jak to również wcześniej mówiliśmy miał być bardzo gwałtowny. Okres ten zwany również Dniem Gniewu Bożego miał być związany z szeroko rozumianym uciskiem, jakiego nie było co do rozmiarów "odkąd poczęły być narody".Powtórne przyjście na Ziemię Pana Jezusa miało być związane z nagrodą. W przypadku Apostołów i innych świętych wybranych w/g przejrzenia Bożego a którzy w czasie przyjścia spali w prochach Ziemi było to zmartwychwstanie. W przypadku świata miało to być "tłoczenie prasy gniewu Bożego", sąd nad narodami i wszystkimi organizacjami ludzkimi mającymi udział w podtrzymywaniu grzechu i niesprawiedliwości. Najdobitniejszymi zdarzeniami tego okresu miały być: wojny jakich nigdy co do rozmiarów i grozy nie było i więcej nie będzie, rewolucje jakich nigdy co do rozmiarów nie było i więcej nie będzie, anarchia która zmiecie wszystkie struktury prawne. Wszystkie te nieszczęścia które są żniwem tego co człowiek sam zasiał miały mięć głównie miejsce w krajach chrześcijańskich , jednak ze względu na rozmaite powiązania dotknęły, jak to historia pokazała w pewnym zakresie również pozostały świat. To, że omawiany okres jest szczególny w historii człowieka niech świadczy fakt, iż na początku dwudziestego wieku ludność świata wynosiła około półtora miliarda, a obecnie liczy około sześciu miliardów. W ciągu stu lat "przybyło" trzy razy więcej ludzi niż przez całe istnienie człowieka do roku 1900. Przed 1914 rokiem panował względny spokój przerywany" utarczkami na przedpolu:". Wybuch Pierwszej Wojny Światowej odpowiada w/g mojego zrozumienia wypełnienie się między innymi takich stwierdzeń Biblii " I poszalały narody " , " A wynalazki ich na głowy ich". Jak uczy historia była to najpotworniejsza z dotychczasowych wojen. W jej wyniku zostało zabitych około 30 milionów ludzi. Po raz pierwszy wprowadzono masowo do walki wiele wynalazków, między innymi karabiny maszynowe, czołgi, samoloty, gazy bojowe . Do walki rzucono milionowe armie. Pod koniec wojny wrzenie rewolucyjne ogarnęło znaczną część Europy i spowodowało upadek tych władców, którzy mieli rzeczywistą władzę wykonawczą, a więc cara Rosji, cesarza Austrii i Niemiec. Pozostali do tej pory królowie mają z reguły tylko rolę reprezentacyjne. W 1917 roku wybuchła w Rosji największa z dotychczasowych rewolucji. W jej wyniku zginęło około 2 milionów ludzi, a później przy wprowadzaniu ludzkimi metodami "wolności równości i braterstwa" dalszych 20 do 30 milionów. Powstały w wyniku rewolucji Związek Radziecki szermując hasłami które zostały skonkretyzowane na początku Wielkiego Jubileuszu Świata, przez głos symbolicznej siódmej trąby stał się dla ludzkości przykładem, że szczytne ideały sprawiedliwości nie może wprowadzić w życie grzeszny człowiek. Realny socjalizm z konieczności ograniczający wolność i indywidualną inicjatywę poszczególnego człowieka, nie był , jak życie pokazało lekarstwem na bolączki upadłej ludzkości. Cytowany tu wielokrotnie Ch. T. Russell w 4 tomie " Wykładów Pisma Świętego" pisząc o wprowadzeniu w przyszłości i upadku socjalizmu, zdawał się wierzyć że ogarnie on cały świat. Jednak jak historiaBłąd! Nie zdefiniowano zakładki. i stawiało w lepszym położeniu względem konkurencji. W Socjalizmie kierownictwo przedsiębiorstwa nie było materialnie zainteresowane we wdrażaniu pomysłów racjonalizatorskich, czy nowych technologii, ponieważ ich zarobki nie były ściśle z tym powiązane. Wydatki na cele poza produkcyjne były kierowane "lekką ręką" -" bo to i tak przecież nie z mojego". Wszystko to zwiększało koszty produkcji, a brak konkurencji pomiędzy przedsiębiorstwami socjalistycznymi ograniczał siły motoryczne dążące do nowoczesności. Podaliśmy tu zaledwie kilka przykładów, wskazujących ,że egoistyczne pobudki działań upadłego człowieka powodują, że przedsiębiorstwa kapitalistyczne będą bardziej nowoczesne i silniejsze ekonomicznie niż socjalistyczne. Nowoczesne ,silne ekonomicznie państwa kapitalistyczne mogły stworzyć swojej klasie robotniczej lepsze warunki życia ,niż te które były oferowane w państwach socjalistycznych. Oczywiście społeczeństwa socjalistyczne chciały " dogonić " poziom życia społeczeństw bogatych. Jednocześnie społeczeństwa kapitalistyczne były chętnie "karmione" informacjami o ograniczeniach wolności i biedzie w obozie socjalistycznym. Prawa wyborcze i silne Związki Zawodowe wytwarzały w kapitalistycznym Świecie Pracy przekonanie o ich wpływie na Państwo i stosunki ekonomiczne. Ten stan zapewniał Kapitałowi względną stabilizację i neutralizacje socjalistycznej ideologii. Oprócz zagrożenia wewnętrznego Świat Kapitalistyczny zagrożony był przez czynniki zewnętrzne. Były to liczne armie Układu warszawskiego wyposażone w ogromną ilość sprzętu wojennego, którego znaczna część stanowiła wysoki poziom techniczny. Siły te stały na straży Świata Socjalistycznego i dysponowały środkami masowego rażenia, które zdolne były do wielokrotnego zniszczenia życia biologicznego na Ziemi. Pomiędzy Światem Kapitalistycznym z potężnym układem sojuszniczych sił zbrojnych, a Światem Socjalistycznym trwała jak wiadomo tzw. " zimna wojna", która była jednym z elementów ucisku w tym Dniu Gniewu Bożego. To najpewniej ten element jest wspomniany w proroctwie: "Gdyby Bóg nie skrócił tych dni to nie zostało by żywe żadne ciało". Przypomnijmy tu liczne histerie z okresu lat sześćdziesiątych, kiedy podejmowano próby ćwiczeń sposobów zachowania wielkich rzesz ludzi w wypadku przewidywanego ataku jądrowego przeciwnika. Ile ten okres przyniósł frustracji, lęków nietypowych wystąpień i samobójstw?. Przy ogromnej ilości broni masowego rażenia znajdujących się po obu stronach, upadek któregoś z systemów bez totalnej wojny termojądrowej wydawał się niemożliwy. Przypomnijmy, że w 1894r. Ch. T Russell w 4 tomie "Wykładów Pisma Świętego" napisał: " Socjalizm zostanie zgnieciony przez połączone siły Kościoła, Kapitału i Państwa....". Dokonajmy analizy tego co się stało. W obozie socjalistycznym Kościół w Polsce posiadał miejsce wyjątkowe. O ile w pozostałych krajach kościoły były zamykane, lub przystosowywane do innych celów, to w Polsce podejście socjalistycznych władz było bardzo liberalne. Chociaż władze zgodnie z doktryną preferowały w społeczeństwie i w szkolnictwie laicki światopogląd , to jednak każdy z wyjątkiem działaczy partyjnych, bez narażania się na szykany mógł chodzić do kościoła i uczestniczyć w życiu religijnym. Kościoły miały się nieźle, organizując życie religijne wielkiej liczby wiernych. Te pokojowe choć nie pozbawione wzajemnej niechęci stosunki Państwo- Kościół, były od czasu do czasu przerywane aktami wrogości. Cenzura która zamykała usta środkom masowego przekazu w sprawach drażliwych w życiu socjalistycznego społeczeństwa, a dotyczących konfliktów, strajków, nadużyć władzy i innych nieprawidłowości systemu, miała niewielki wpływ na Kościół. Wypowiadane tu i ówdzie przez księży informacje i opinie z ambon na tematy spraw społecznych bywało uznawane przez władzę jako przekraczanie swoich kompetencji i mieszanie się do polityki. Wtedy na poszczególnych księży jak i ich przełożonych służby bezpieczeństwa wywierały różnorakie naciski mające na przyszłość zapobiec podobnym incydentom. Po ciemnym okresie stalinowskim, naciski te były w większości wyważone, choć sporadycznie zdarzały się ostre formy do uwięzienia a nawet zbrodni, jak to miało miejsce w okresie Solidarności z księdzem Popiełuszko włącznie. Szykanowani za wystąpienia z ambon księża zyskiwali na popularności u wiernych za swoją odwagę i bezkompromisowość wobec władz, a hierarchia kościelna w wielu przypadkach szykany te starała się pokazać jako cierpienia duchowieństwa za wiarę. Sytuacja uległa zdecydowanej radykalizacji gdy papieżem został Polak. Wizyta w ojczyźnie Jana Pawła II w 1979r. rozpoczęła nowy etap w konfrontacji Kościoła i społeczeństwa z władzą socjalistyczną. Każde spotkanie papieża z wiernymi gromadziło ogromne tłumy ludzi. Społeczeństwu uświadomiło to, że w takiej masie stanowią wielką siłę, a władzom, że ponad czterdziestoletnia ateistyczna edukacja nie przyniosła w tej mierze sukcesu. Raz jeszcze potwierdził się wpływ Kościoła katolickiego na społeczeństwo polskie. Polska stała się wkrótce widownią strajków robotniczych, powstania Solidarności, nowych strajków i stanu wojennego. Te burzliwe zawirowania prowadziły do coraz gorszej kondycji socjalistycznej gospodarki i obniżenia poziomu życia społeczeństwa po stosunkowo optymistycznym okresie pierwszej dekady lat siedemdziesiątych. Rzutki, energiczny E. Gierek w swojej koncepcji szybkiego rozwoju na drodze znacznych inwestycji, z częściowym otwarciem na kapitalistyczny zachód, zdecydował się dla wspierania gospodarki i kontynuacji swoich zamiarów na zagraniczne pożyczki. I chociaż wydawało się ,że ich spłata nie będzie dla Polski żadnym problemem to jednak wkrótce okazało się to "kapitalistyczną pułapką", w którą wpadła niewydolna gospodarka. Burzliwe lata osiemdziesiąte uwypukliły to dobitnie. Tęskniące za dobrobytem Świata Zachodniego społeczeństwo, kierowane przez struktury Solidarności i Kościół dawało władzy rozmaite sygnały, że zdecydowanie żąda zmian. Stanowisko to umacniane było przez kolejne wizyty papieża w ojczyźnie. Sytuacja w Polsce początku lat osiemdziesiątych i wyraźne objawy opóźnienia w wyścigu zbrojeń obozu socjalistycznego z kapitalistycznym spowodowała ostatecznie dojście do władzy w Związku Radzieckim Gorbaczowa i rozpoczęcie procesu "głasnosti i pierestrojki " Ta "liberalizacja" doprowadziła do odważniejszych działań władz Polski. Stan wojenny ,który miał na celu "wyciszyć " opozycyjne siły w społeczeństwie, zapobiec ewentualnej interwencji "bratnich państw socjalistycznych", a przede wszystkim zapobiec katastrofie gospodarki rujnowanej ciągłymi strajkami nie przynosił oczekiwanych rezultatów. Spowodował natomiast jeszcze ostrzejszy podział na obóz władzy i społeczeństwo. Gospodarka nie ruszyła wyraźnie do przodu, a sfrustrowane społeczeństwo wydawało się stosować bierny opór w tym względzie. Ta stagnacja upadku, z pustymi półkami, z perspektywami odmiany roztaczanymi przez podziemną Slidarnośc i Kościół miały wpływ nie tylko na społeczeństwo ale i na władze państwa. Na podstawie obserwacji postępowania władz państwowych pod koniec lat osiemdziesiątych można wyciągnąć następujące wnioski.: Generał Jaruzelski , którego zdanie było decydujące, uznał prawdopodobnie, że Polska może stać się państwem demokratycznym, na wzór demokracji zachodnich, silnym, ze zreformowaną ,nowoczesną gospodarką. Liczne przedsiębiorstwa, zbudowane przez kilkadziesiąt lat, kosztem wyrzeczeń całego społeczeństwa, nowocześnie zarządzane przez dobrych fachowców i działające w strukturze gospodarki rynkowej szybko nadrobią zapóźnienia i staną się równorzędnymi zachodnim. Uwolniona inicjatywa tłumiona w socjalizmie ujawni przedsiębiorczość Polaków. Zreformowana gospodarka pozwoli na podniesienie poziomu życia narodu do takiego jaki obserwuje się w bogatych krajach kapitalistycznych. Zmiany takie będą zgodne z żądaniami znakomitej większości obywateli. Takie prawdopodobnie motywy doprowadziły do zgody władz na proces prowadzący do "okrągłego stołu" i w dalszej konsekwencji do upadku socjalizmu w Polsce, a następnie w pozostałych krajach. To co wydawało się niemożliwe w istniejącym układzie sił militarnych stało się faktem. Połączone siły Kościoła , Kapitału i Państwa (w Polsce) doprowadziły w sposób prawie bezkrwawy do upadku tego systemu, tak jak o tym pisał T. Ch. Russell. Szybkość tych przemian była tak zadziwiająca, że wprawiła w zdumienie najwytrawniejszych polityków na zachodzie. Drogi czytelniku, obserwując jak psy próbują rozszarpywać upadłe zwierze (człowieka który oddał władze i stracił znaczenie) zauważ ,że sytuacja mogła rozwinąć się zupełnie inaczej. Jaruzelski miał dostateczną władze i siły aby zniszczyć opozycję i zmusić naród strachem do gospodarczej aktywności metodami zastosowanymi przez Chińczyków. Tym bardziej ,że jak pokazują odpowiednie dokumenty niektórzy z "sąsiednich braci" przejawiali wielką aktywność w nawoływaniu innych by wkroczyć do Polski i pomóc jej władzom w pokazaniu każdemu gdzie jest jego miejsce w socjalistycznym społeczeństwie. Krwawe stłumienie buntowniczych sił zapalonych w Polsce było realną alternatywą dla demokratycznych przemian. Ta alternatywa została przez Jaruzelskiego odrzucona. Nie wnikając w to na ile oczekiwania ludzi związane ze zmianą systemu zostały spełnione, a jaka cześć społeczeństwa poczuła się zawiedziona i oszukana, zastanówmy się nad problemami jakie pojawiły się przed przedsiębiorcami zachodnimi?. Egoistyczne pobudki upadłego człowieka prowadziły bez wątpienia do szukania odpowiedzi na następujące pytania?. 1) Jak spowodować, żeby dotychczas socjalistyczne przedsiębiorstwa nie stały się konkurencją dla naszych na rynkach zachodnich.? Przed upadkiem socjalizmu przedsiębiorstwa te były potrzebne i produkowały na ciągle nie nasycony ogromny rynek. Ilość sprzedawanych przez nie towarów była ograniczona tylko możliwościami produkcyjnymi. Według opinii ekspertów zachodnich przedsiębiorstwa te dysponowały dobrze wykształconą kadrą robotniczą i inżynieryjno techniczną. W znacznej mierze wyposażone były we własne laboratoria i wykwalifikowane placówki kontroli jakości. Koszty produkcji związane z wynagrodzeniem były wielokrotnie niższe niż na zachodzie . W większości jednak przedsiębiorstwa te były źle zarządzane przez niekompetentne kierownictwo obsadzane w/g klucza partyjnego. Dobrze zarządzane, z wykształconą kadrą inżynieryjno techniczną, przy otwartym dostępie do nowych technologii, mogły szybko nadrobić zapóźnienia i stać się poważna konkurencją dla przedsiębiorstw zachodnich. Szczególnie przy bardzo niskich kosztach robocizny, co mogło mieć znaczny wpływ na konkurencyjność cen wytwarzanych produktów. 2) Jeśli w jakiś sposób uda się zabezpieczyć przed konkurencją byłych socjalistycznych przedsiębiorstw na rynkach zachodnich, to jak wejść ze swoimi produktami na olbrzymi rynek byłych państw socjalistycznych i wygrywać z konkurencją (byłymi przedsiębiorstwami socjalistycznymi), która od dziesiątków lat wytworzyła silne więzy gospodarcze i posiada niezłe rozeznanie potrzeb tutejszych rynków?. Życie pokazało ,że kapitał zachodni znalazł pozytywne odpowiedzi na powyższe pytania i bez zabawy w sentymenty uwzględnia je w swojej polityce gospodarczej. Nie wdając się w bardziej szczegółową analizę tych procesów warto tu jeszcze stwierdzić, że w większości cele te są osiągane przy wykorzystaniu struktur wewnętrznych transformujących się krajów. W zawody idzie tu brak kompetencji klasy rządzącej, nieuczciwość i łapownictwo urzędników i elit politycznych, obojętność na los państwa i współobywateli i wreszcie zwykła ludzka głupota. Na zakończenie tego wątku przypomnijmy jeszcze zdanie z "Wykładów" Ch. T. Russella. "...a upadek socjalizmu doprowadzi do anarchii". Anarchia będzie ostatnim etapem Dnia Gniewu Bożego. W tym burzliwym okresie, który rozpoczął się w 1914r. przychodził na świat " ucisk za uciskiem" ,"jak bóle porodowe na kobietę". Po nieszczęściach pierwszej wojny światowej i potwornościach rewolucji oraz dalszych jej skutkach w Rosji i Europie przyszedł kryzys ekonomiczny lat dwudziestych i czasy prohibicji z jej wynaturzeniami w USA. W latach trzydziestych narodził się faszyzm, który człowieczą rodzinę podzielił na ludzi i podludzi i doprowadził do komór gazowych i eksterminacji całych narodów. Druga wojna światowa stała się największym mordem w historii ludzkości. Pochłonęła 50 milionów istnień ludzkich i dalszych 30 uczyniła kalekami lub poszkodowanymi w innej formie. Ten straszliwy ucisk zakończył się wybuchem bomb atomowych, które stały się zapowiedzią nowych boleści świata. A mimo tej ciągłej burzy siódma symboliczna trąba bez przerwy wydawała swój głos wolności. Po drugiej wojnie światowej skolonizowane narody, jeden po drugim zaczęły uzyskiwać upragnioną niezależność. W większości przypadków ta nowa dla nich sytuacja rodziła nieprzewidywalne wcześniej kłopoty, jak w każdym przypadku powodowane egoizmem człowieka znajdującego się w niewoli grzechu.. Wyścig zbrojeń jądrowych z przerażająca perspektywą trzeciej wojny światowej był następnym z kolei uciskiem jaki przychodził na ludzi .Liczne próby jądrowe, bez oglądania się na dobro mieszkańców stref położonych blisko poligonów atomowych, spowodowały skażenie środowiska, jak również zmiany genetyczne. Zaczęły rodzić się zdeformowane dzieci o potwornym często wyglądzie. Awaria elektrowni jądrowej w Czarnobylu z setkami tysięcy ludzi mniej lub więcej dotkniętych jej skutkami uświadomił ludzkości, że jej marsz w pewnym kierunku nie może odbywać się za wszelką cenę. Zatruwanie ziemi, rzek i oceanów, cmentarzyska wraków atomowych, i odpadów radioaktywnych, niszczenie ochronnych warstw atmosfery, narkomania,, alkoholizm, rak, uczulenia, choroby umysłowe i cywilizacyjne, AIDS, zboczenia seksualne na niespotykaną wcześniej skalę, pedofilia, śmierć głodowa milionów ludzi przy nadprodukcji żywności ,to niektóre z plag tego Dnia Gniewu Bożego, tego zawinionego przez człowieka ucisku jakiego wcześniej co do rozmiarów nie było ani później nie będzie. To czas Apokalipsy opisany przy użyciu symboli miedzy innymi w ostatniej księdze Pisma św. Dzięki niech będą Bogu, że wchodzimy w ostatnią choć najbardziej uciążliwą fazę tego okresu. Czynniki zewnętrzne w jakich znaleźli się ludzie naszych czasów, a także wpływ wielu ideologii ignorujących zalecenia Słowa Bożego czyli Biblii powodują kształtowanie uczestników tej ostatniej walki. Przytoczmy tu kilka wersetów Pisma Św. "A to wiedz ,że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy. Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy, rodzicom nieposłuszni , niewdzięczni, bezbożni. Bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni ,nie miłujący tego co dobre. Zdradzieccy ,zuchwali, nadęci ,miłujący więcej rozkosze niż Boga. Którzy przybierają pozór pobożności podczas gdy ich życie jest zaprzeczeniem jej mocy". "Wiedzcie przede wszystkim to, że w dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami, którzy będą postępować według własnych pożądliwości. I mówić: Gdzież jest przyobiecane przyjście Jego?. Odkąd bowiem zasnęli ojcowie ,wszystko tak trwa jak było od początku stworzenia" .Na zakończenie tego wątku podamy jeszcze następujące informacje.: Wyraz " ziemia" w Biblii ma prócz znaczenia potocznego znaczenie symboliczne.. Może np. znaczyć społeczeństwo i panujące w nim struktury organizacyjne (ustrój). Podobnie wyraz "niebo" (niebiosa) oznacza władze duchowe w społeczeństwach (kościelnictwo). Słowa Pana Jezusa" Niebo i ziemia przeminą ale słowa moje nie przeminą" odnoszą się w sposób oczywisty do tych symbolicznych znaczeń . Jeśli kogoś nie zadawala to wyjaśnienie, to niech przypomni sobie zapowiedź, że " będzie jeden pasterz ( Jezus Chrystus) i jedna owczarnia (cały świat)". Ponieważ w tej chwili jest wiele różnych wyznań czyli wielu pasterzy i wiele owczarni to stan ten musi przeminąć. Podajmy jeszcze werset z Pisma Św. " A po krótkim czasie raz jeszcze zatrzęsę niebem i ziemią". Uważamy ,że należy rozumieć to następująco.: Krótko po rozpoczęciu się okresu zwanego Dniem Gniewu Bożego przez wybuch Pierwszej w Wojny Światowej nastąpiło wielkie trzęsienie symbolicznej ziemi. Zachwiały się systemy społeczne co doprowadziło do zmiany ustroju w Rosji i powstania Związku Radzieckiego. Jednocześnie rewolucyjne władze swoim ateistycznym postępowaniem spowodowały upadek znaczenia Kościoła na ogromnych terenach Rosji Radzieckiej. To trzęsienie nieba miało również wpływ na rolę kościołów w innych krajach Europy. Rola ta niepomiernie zmalała a kościoły na zachodzie zaczęły świecić pustkami. Według naszego rozumienia " raz jeszcze zatrzęsę niebem i ziemią" odnosi się do najbliższej przyszłości. O ile jednak w pierwszym przypadku wybuch gniewu społecznego został opanowany i kierowany przez przywódców rewolucji w celu objęcia przez nich władzy, o tyle nowy wybuch gniewu społecznego nie da się podporządkować jednemu przywódcy. To doprowadzi do anarchii. Oczywiście w tym ostatecznym trzęsieniu symbolicznej ziemi , musi zacząć trząść się i symboliczne niebo. W czasie tych spazmów narodzi się nowa rzeczywistość z nową symboliczną ziemią i nowym niebem. Tą nową ziemią będzie nowa organizacja rodziny ludzkiej w Królestwie Bożym oparta na zasadach sprawiedliwości. Nowym niebem czyli władzami duchowymi będzie niewidoczny Pan Jezus wraz z niewidocznym Kościołem wybranym w/g przejrzenia Bożego. Pan Jezus będzie działał w/g " obrządku Melchizedeka " co oznacza, że z jednej strony jest królem a jednocześnie najwyższym kapłanem. Przypomnijmy, że Dzień Gniewu Bożego jest końcowym okresem ostatniego Wieku mijającego Świata ( Wieku Ewangelii) i jednocześnie początkowym okresem pierwszego Wieku nowego Świata, który jest Tysiącletnim Królestwem Bożym. To upragnione tysiacletnie królestwo jest jednocześnie Wielkim Jubileuszem w czasie którego nastąpi "naprawa wszystkich rzeczy" i powrót człowieka do praw utraconych przez grzech. Jednakże w początkowej fazie Wielkiego Jubileuszu muszą być uporządkowane pewne sprawy. I to dzieje się w czasie obecnego Dnia Gniewu Bożego który jest jednocześnie sądem nad narodami. W powyższych rozważaniach przedstawiliśmy próby spojrzenia na obraz początku Wielkiego Jubileuszu Świata. Jest to obraz krwawy i ponury świadczący o kamiennym sercu zdegenerowanego przez grzech człowieka Mimo prób podejmowanych przez wielu "lekarzy rodziny ludzkiej" nasz upadek cały czas się pogłębia. Jest jeszcze inny obraz tego okresu. Przed próbą jego przedstawienia zacytujemy werset z Pisma Św." Umiejętność i sprawiedliwość błogosławieństwem dni Twoich". Jak rozumiemy to zdanie?. Słowa "Dni Twoich" odnoszą się do okresu królowania Pana Jezusa czyli Wielkiego Jubileuszu Świata, który jest inna nazwą Królestwa Bożego .I chociaż jeszcze ludzkość nie wykonuje rozkazów Króla, to jednak, jak wcześniej wspominaliśmy Duchowa Faza Królestwa Bożego, rozpoczęła się w końcowych latach dziewiętnastego wieku. Słowa "umiejętność i sprawiedliwość błogosławieństwem" rozumiemy tak, że pewne zdarzenia zwane błogosławieństwem będą ściśle związane z rozwojem umiejętności (wiedzy) i sprawiedliwym jej wykorzystaniem w rodzinie ludzkiej. W świetle przedstawionego Słowa Bożego widzimy wyraźnie ,że na ludzkość już teraz spływają błogosławieństwa związane z rozwojem wiedzy. Nie wszyscy, jak na razie, korzystają z nich w jednakowym stopniu, bo nie ma jeszcze sprawiedliwego ich rozdziału. Spojrzyjmy na obraz Wielkiego Jubileuszu z tego punktu widzenia. Wiedza dla dzieci ,młodzieży i dorosłych stała się bardziej dostępna niż kiedykolwiek wcześniej. Uświadomienie znaczenia higieny osobistej, trybu życia, odżywiania i rozwój medycyny spowodował znaczne zwiększenie średniej długości życia ludzkiego .Rozwój nauk technicznych i związane z tym zmiany technologiczne pozwoliły na wytwarzanie większej ilości lepszych produktów, w krótszym czasie i przy zatrudnieniu mniejszej liczby pracowników. Fakty te, przy jednoczesnym nacisku na pracodawców związków zawodowych spowodowały bardzo znaczne skrócenie dnia pracy. Powiększył się dzięki temu czas który człowiek mógł przeznaczyć na wypoczynek sport i naukę. Ciężkie ,uciążliwe i niebezpieczne prace fizyczne, które wcześniej wykonywano ręcznie, zaczęły być coraz częściej wykonywane przez ciągle ulepszane maszyny. Dość powszechnie zaczęto wykorzystywać wcześniejsze wynalazki jak kolej parową, maszynę do szycia, telegraf, telefon, aparat fotograficzny. Pojawił się aparat kinowy, samochód, samolot, traktor i inne maszyny rolnicze. Oprócz rozwoju prasy zaczęto wprowadzać radio jako zapowiedź nowych środków masowego przekazu. Jednocześnie najpierw bogate, a później nawet i przeciętne rodziny zaczęły posiadać ułatwiające życie sprzęty domowe takie jak pralkę, odkurzacz, lodówkę, i szereg innych. W przeciętnych mieszkaniach zaczęto budować urządzenia sanitarne z zimną i ciepłą wodą oraz centralne ogrzewanie. Masowo produkowanym urządzeniem stał się telewizor najpierw czarno biały a później kolorowy. Pod koniec lat czterdziestych dwudziestego wieku wynaleziono tranzystor. Była to zapowiedź " cudów" które zgodnie z Biblią miały "dziać się na niebie i na ziemi". Pierwsze mózgi elektronowe czyli komputery budowane na lampach wydają się nam obecnie śmieszne i prymitywne. Przyrządy półprzewodnikowe wraz z rozwojem elektroniki pozwoliły zminiaturyzować poprzednio znane urządzenia a także wprowadzić wielką liczbę nowych. Kalkulator i zegarek elektroniczny, zautomatyzowane aparaty fotograficzne, komputery osobiste, kamery video, telefony komórkowe, wszystko to rozwija się w gwałtownym tempie i staje się normalnym środowiskiem znanym nawet dzieciom. Ziemia została opasana systemem sztucznych satelitów, a loty na orbitę nie wzbudzają już żadnych sensacji. Piękne kolorowe filmy, z wnętrza żywego organizmu ludzkiego robione przy użyciu światłowodów sprzężonych z kamerą i mikroskopem, a pokazywane w oświatowych programach telewizyjnych wydają się dla przeciętnego odbiorcy prawdziwym cudem. Klonowanie, hodowla skóry ludzkiej poza organizmem i perspektywy hodowli innych narządów, wynikające z rozwoju genetyki to inne "cuda" naszych czasów. Przekazywanie informacji w postaci obrazów dźwięków lub w inny sposób z jednego punktu Ziemi do innego dowolnego punktu jest praktyką dnia codziennego. Loty orbitalne wraz z wychodzeniem załóg w "przestrzeń kosmiczną", a także często wspaniałej jakości zdjęcia robione przez sądy kosmiczne wysyłane na inne planety nie mówiąc już o lądowaniu na Księżycu to "cuda dziejące się w naszych czasach na niebie ". Od czasu do czasu w relacjach telewizyjnych z nowoczesnych fabryk widzimy wielkie hale ,prawie bez ludzi, w których ruchome łapy robotów sterowanych komputerami produkują samochody lub inne urządzenia, a jest to dopiero przedsmak tego co nadchodzi. Elektrownie atomowe, statki i okręty z napędem jądrowym, które mogą nie uzupełniać paliwa przez 20 lat, wielkie samoloty startujące z kilkuset pasażerami na pokładzie, startująca rakieta czy prom kosmiczny rozwijają ogromne moce i może być to jednym z przejawów tego co przekazuje nam Biblia, że oto " Nadchodzi z mocą i chwała wielką". Przekonanie o niezwykłości tych zmian, może potęgować fakt gwałtownego przyśpieszenia odkryć naukowych w wielu dziedzinach. Nawet specjaliści, aby za nimi nadążyć muszą zajmować się coraz to węższym kręgiem zagadnień. Na zakończenie tych rozważań , załóżmy ,że obudził się w naszych czasach człowiek żyjący kilkaset lat przed nami. Stykając się z obecną rzeczywistością stwierdziłby, że dzieją się cuda na niebie i na ziemi". Przedstawiony drugi obraz początków Wielkiego Jubileuszu Świata wskazuje w sposób przekonywujący dla piszącego te słowa, że od ponad stu lat na ludzkość spływają błogosławieństwa związane z rozwojem umiejętności. Jest to dopiero początek tego co będzie w przyszłości. Jednak już teraz nieuprzedzony czytelnik przyzna, że przeciętny obywatel rozwiniętych krajów ma lepsze warunki kształcenia, szybkości i wygody podróżowania, dostępu do informacji i rozrywki niż książęta i królowie żyjący w przeszłości. Okres przygotowania do Ziemskiej Fazy Królestwa Bożego w początkach Wielkiego Jubileuszu jest bezwątpienia wielowątkowy. Jest to lekcja która przez ludzkość nigdy nie będzie zapomniana. Przedstawiliśmy tu tylko dwa watki, dwa obrazy. Jeden to zapowiadany przez proroków gwałtowny rozwój umiejętności jako elementu przez który już teraz na ludzkość spływają błogosławieństwa. I drugi wynikający z upadku człowieka, ponury , pełen krwawych walk z coraz powszechniejszym pomrukiem niezadowolenia tych ogromnych mas, które uważają, że mają takie samo prawo uczestniczyć w błogosławieństwach tych czasów jak ci uprzywilejowani bliźni, którzy mówią podając te lub inne względy, że w tym podziale mają prawa wyjątkowe. Przedstawiliśmy wybrane charakterystyczne wątki związane ze starą, kończącą się epoką, drugim Światem i rozpoczynającą się nową tzn. Trzecim Światem Ten koniec starego i pokrywający się z nim początek nowego, jest epoką niezmiernie burzliwą. Ludzkość w ogólności ,zajęta swoimi codziennymi kłopotami, nie uświadamia sobie niezwykłości przeżywanych czasów i zmiany epok. Biblia mówi o tym, że będzie tak jak przy końcu pierwszego Świata"..Tak jak było za czasów Noego: jedli, pili i żenili się, aż przyszedł koniec". Na początku tego rozdziału przyznaliśmy się do tego, że nie znamy daty wprowadzenia ziemskiej fazy Królestwa Bożego. W dalszym tekście próbowaliśmy czytelnikowi przedstawić informacje, że niebieska faza Królestwa Bożego, równoznacznego z Wielkim Jubileuszem, rozpoczęła się przy końcu 19 wieku przyjściem Króla Ziemi, naszego Pana Jezusa. Król jest istotą duchową , posiada boską naturę i jest dla ludzi niewidoczny. Pan Jezus po przyjściu na Ziemię wzbudził do duchowej natury Apostołów i pozostałych wybranych " według przejrzenia Bożego" swoich naśladowców, którzy ujrzeli Go "twarzą w twarz". Pan Jezus jako główny żniwiarz, wraz ze swoimi pomocnikami uczestniczył w żniwie Wieku Ewangelii w czasie którego pozostali członkowie Kościoła, umierając jako ludzie w " okamgnieniu", nie tracąc świadomości doznawali przemiany na duchową naturę i dołączali do swojej " głowy", Pana Jezusa i pozostałych "braci w Chrystusie". W ten sposób dopełniona została liczba 144 tysięcy istot boskich wybranych z ludzi w/g przejrzenia Bożego, którzy tworzą rząd Królestwa. Jest to duchowa (niebieska) faza Królestwa Bożego. Na narody spadł ucisk " Gniewu Bożego, który ma serca ludzkie przygotować do ziemskiej fazy Królestwa Bożego. Jednocześnie symboliczna, Jubileuszowa trąba obudziła ducha (usposobienie) wolności, który spowodował domaganie się przez ludzi należnych im praw. Rozwój umiejętności spowodował napływ błogosławieństw Bożych w zakresie zdrowia, ułatwienia pracy i warunków życia i innych sferach materialnych. Z powodu braku sprawiedliwości błogosławieństwa te spływają na ludzkość w sposób bardzo nierównomierny. Rozważymy teraz następne zagadnienie które może być śladem do poszukiwania interesującej nas daty. Wcześniej przypomnijmy. Historie ludzkości zgodnie z Boskim Planem Wieków, dzielimy na trzy wielki okresy zwane Światami. Pierwszy Świat został zniszczony przez potop. Drugi Świat, który dobiega końca i którego bogiem jest Szatan, dzieli się na trzy wieki, Wiek Patryjarchów, Wiek Żydowski i Wiek Ewangelii. Trzeci Świat to ten "w którym sprawiedliwość zamieszka", a jego pierwszy Wiek to tysiącletnie Królestwo naszego Pana Jezusa Chrystusa. Końcem każdego Wieku jest okres zwany Żniwem. W Piśmie Św. między innymi występują pojęcia:"Izrael z Ciała i "Izrael z Ducha". Izrael z Ciała to naród żydowski, a Izrael z Ducha to Apostołowie i inni naśladowcy Pana Jezusa, którzy po Jego śmierci uwierzyli w Jego Ewangelie. Nominalnie Izrael z Ducha to Chrześcijaństwo. Działalność Pana Jezusa i Jego Apostołów wśród Żydów doprowadziła do Żniwa Wieku Żydowskiego. Spośród mas narodu żydowskiego tylko niewielka garstka stała się godna uczestniczyć z Panem Jezusem w specjalnych przywilejach. Ta garstka to "pszenica" a reszta to "plewy". Pan Jezus, jego ofiarnicza, męczeńska śmierć i wiara którą głosił stała się " kamieniem obrażenia i odtrącenia" dla narodu żydowskiego. Wrzaski tłumu podburzonego przez kler : "niech krew Jego spadnie na nas i na nasze dzieci" , stały się zapowiedzią nieszczęść jakie prawie przez 2000 lat spadały na ten naród. Śmierć Pana Jezusa w 33 roku był końcem Boskiej łaski dla Izraela z Ciała. Od tej pory zaczął się proces "pustoszenia" systemu żydowskiego. Doprowadził on do zniszczenia w 70r. Świątyni Jerozolimskiej, będącej świętym symbolem ich wiary i ich religijnej odrębności narodowej. Pustoszenie skończyło się w 135r. w wyniku upadku powstania Bar Kochby, rzezią mieszkańców i zniszczeniem Jerozolimy. Żydzi zgodnie z proroctwami zostali rozrzuceni pomiędzy wszystkie narody Ziemi, gdzie stali się obiektem pośmiewiska i prześladowań. Biblia o Panu Jezusie mówi: "stał się kamieniem obrażenia i odtrącenia dla obydwu domów Izraelskich". A w innym miejscu pisze o tych "domach" "nie poznali czasu nawiedzenia swego". Złożenie tych wersetów prowadzi do następujących wniosków:. Naród żydowski nie rozpoznał w Panu Jezusie zapowiadanego przez proroków Mesjasza, gdy ten przyszedł złożyć okup za ludzkość. Odrzucił Jezusa i sam został odtrącony przez Boga. Chrześcijaństwo, gdy Jezus przyszedł po raz wtóry, by objąć władzę i doprowadzić ludzkość do pojednania z Bogiem, mimo licznych znaków czasu nie rozpoznało jego obecności, a wręcz odrzuciło przedstawione dowody. W czasie Żniwa Wieku Ewangelii z ogromnych rzesz chrześcijaństwa wybrana została tylko garstka, "malutkie stadko" które ze zwycięzcami Wieku Żydowskiego tworzą "Królewskie Kapłaństwo"- Kościół połączony ze swoją głową Jezusem. I tu podobnie jak w Żniwie Wieku Żydowskiego ten dobry zbiór to pszenica, a pozostało to, co udaje tylko pszenicę, to kąkol przeznaczony na spalenie. Odrzucenie Jezusa w czasie Jego wtórnego przyjścia stało się... "kamieniem obrażenia i opoką odtrącenia" również drugiego domu Izraela. Wkrótce po tym na chrześcijaństwo spadły nieszczęścia i tak jak pod koniec Wieku Żydowskiego nastąpiło pustoszenie tego systemu tak i pod koniec Wieku Ewangelii następuje "pustoszenie " chrześcijaństwa. Wspominany tu wielokrotnie Ch. T. Russell pisał, że długość obu Wieków jest jednakowa, a obserwacja wydarzeń szczególnie końca Wieku Żydowskiego pozwala na znalezienie odpowiednich zdarzeń przy końcu Wieku Ewangelii. To będzie podstawą naszych poszukiwań. Autor przyznaje ,że przedstawia tu własne przemyślenia i wyniki obliczeń, co do których nie ma pewności. Niech będzie to dla zainteresowanego czytelnika przyczynkiem do własnych obliczeń. Jak wspomnieliśmy nasz Pan Jezus Chrystus zmarł w 33r naszej ery. Wtedy też odjęta została łaska Boża od Izraela jako narodu. Jednak jednostki korzystały z niej jeszcze przez trzy i pół roku ,aż do przyjęcia chrztu przez pierwszego nie Żyda Korneljusza. Od tej pory łaska przeszła do pogan. Ten stan trwał przez 1878 lat. Tyle bowiem trwał czas łaski dla Żydów liczony od chwili nazwania Jakuba Izraelem aż do chwili śmierci Zbawiciela. Koniec łaski dla pogan skończył się więc w 1911r.( 33+ 1878), co w równoległości odpowiada rokowi 33ne. Od 1911 roku przez trzy i pół roku niektórzy z pogan (inne narody poza Żydami), jak również i Żydzi, do których powróciła łaska, mieli jeszcze indywidualną szansę należenia do Kościoła. W roku 70ne. czyli 37 lat po śmierci Pana Jezusa zniszczona została Świątynia Jerozolimska .W 1948r., tj. 37 lat po 1911 zostało utworzone państwo Izrael stanowiące symbol odrębności narodowej Żydów rozproszonych po świecie. W 135 roku naszej ery tzn. 102 lata po śmierci naszego Pana upadło powstanie Bak Chorby, który wcześniej ogłosił się Mesjaszem ,a Żydzi zostali zdziesiątkowani i ostatecznie wyrzuceni ze swojej ziemi. W równoległości wieków odpowiada to dacie 2013 rok ne. Rok ten powinien być końcem " okresu pustoszenia " nominalnego Izraela z Ducha czyli Chrześcijaństwa. Dokładne znaczenie tej daty nie jest dla piszącego te słowa dostatecznie przejrzyste. Czy oznacza czas ostatecznego upadku wszystkich fałszywych religii ( upadek Bak Chorby-fałszywego Mesjasza) i uznanie przez ludzkość jednego pasterza Jezusa Chrystusa, czy zgromadzenie w Ziemi Świętej wszystkich Żydów którzy do tego czasu żyli poza granicami Izraela?.Czy poddanie się wszystkich narodów pod władzę Jezusa, który wcześniej objawi się w Izraelu powodując jego nadzwyczajny rozwój?. Raz jeszcze należy podkreślić, że dopiero przyszłe wydarzenia skorygują nasze przypuszczenia dotyczące dat. Tym bardziej, że daty podawane przez Ch.T. Russella, a dotyczące równoległości Wieku Żydowskiego i Wieku Ewangelii różnią się od podanych w tym tekście. Na zakończenie naszych rozważań nad datami chciałem przedstawić swoje przekonania odnośnie wielokrotnie cytowanego Russella. Sześć tomów "Wykładów Pisma Świętego" napisanych pod koniec 19 wieku i na początku dwudziestego jest bez wątpienia najwspanialszym po Biblii pokarmem duchowym.. Jakkolwiek Russell uprzedzał, że jego "Wykłady" nie są pisane pod wpływem natchnienia Bożego, lecz w oparciu o sumienne badanie Biblii, to jednak nie mam wątpliwości co do tego, że były pisane pod nadzorem Pańskim. Nie podważa tego przekonania nawet fakt, że w jego chronologii biblijnej występują według zrozumienia piszącego te słowa pewne błędy. Wierzę ,że Russell należał do Kościoła, a do tej klasy mówił Pan Jezus ".. nie wasza rzecz jest znać czasy i chwile...".Wydaje się że Bóg celowo dopuścił te błędy, by Szatan, który natychmiast je zidentyfikował uznał ,że "Wykłady" są głupstwem. " Bo gdyby gospodarz (Szatan) wiedział o której godzinie przyjdzie złodziej, to nie dał by podkopać domu swego". Pisaliśmy o tym już wcześniej. Zgodnie z zapowiedziami Nowego Testamentu, po śmierci Apostołów,, gdy chrześcijaństwo uzyskało znaczną liczbę wiernych, nastąpiło odstąpienie od ewangelicznej prawdy. Hierarchia kościelna wprowadziła szereg dogmatów, będących ludzkim wymysłem, które nie miały poparcia Biblii, a częstokroć były jej przeciwne.. Nie wdając się w szczegółową analizę tych zagadnień przypomnijmy, że Bóg od czasu do czasu posyłał reformatorów do odstępczego Kościoła, którzy starali się wskazywać na błędy i zło jakie w nim panuje. Russell był ostatnim wielkim reformatorem Kościoła. Był długoletnim przewodniczącym Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Biblijnych, autorem wielkiej liczby artykułów, a także wielkiego sześciotomowego dzieła pt. " Wykłady Pisma Świętego". Zarówno szereg artykułów , książek i Wykłady wydawane w wielomilionowych nakładach w różnych językach głosiły powtórną obecność Pana Jezusa który przyszedł ponownie na Ziemie, by objąć swoje Królestwo. W swoich dziełach wykazał błędy kościelnictwa i w oparciu o Biblię przedstawił wielkiej mądrości i miłosierdzia Plan Boży. Wskazanie błędów jak również logiczne i uporządkowane przedstawienie prawd Bożych było zapowiadanym w Piśmie Świętym " Oczyszczeniem Świątnicy". Jednocześnie prowadziło do wniosku ,że wszystkie kościoły chrześcijańskie są tylko fałszywym naśladownictwem prawdziwego Kościoła, a religia Żydów i religie niechrześcijańskie, nie są w żadnej mierze przedstawicielem Stwórcy, bo nie uznają Jezusa, który jest fundamentem Planu Bożego. Tego typu wiedza wynikająca z "Wykładów" stanowiła olbrzymie zagrożenie dla kleru wszystkich bez wyjątku religii i wyznań. Mogła doprowadzić do upadku jego znaczenia i prestiżu wśród wiernych, opustoszenia kościołów , synagog, meczetów, pozbawienia przywilejów i często wygodnego życia , a nawet do uznania za zwiedzionych przez boga tego świata ( Szatana ) lub za zwykłych oszustów. Z tego względu, mimo ,że w dziełach Russella można wyraźnie dostrzec ducha Chrystusowego, który kazał się modlić nawet za swoich wrogów, to ich autor stał się obiektem nienawiści i pomówień kleru wszystkich religii. I mimo ,że żył on w USA , a więc kraju o największej tolerancji religijnej na świecie, to kolportaż jego książek w normalnym trybie poprzez księgarnie był niemożliwy. Mimo tego, dzięki nadzorowi Pańskiemu pierwszy tom " Wykładów" rozszedł się po całym świecie w ogromnym ponad 5-cio milionowym nakładzie. W podobny sposób przez ludzi dobrej woli rozeszły się pozostałe tomy przynosząc nadzieję i wiarę "Wzdychającemu Stworzeniu" różnych ras i języków. Autor tych rozważań wierzy ,że werset z Nowego Testamentu: "...mądry i roztropny sługa który dawał czeladzi pokarm (duchowy) w czasie słusznym..." dotyczy właśnie Russella. To Jego dotyczą również zapisy z Apokalipsy mówiące o aniele (posłańcu) , który miał popieczętować czoła sług Bożych. To Jego również dotyczą zapisy w księdze Ezechiela mówiące o mężu w lnianej szacie z przyborami pisarskimi u boku, który miał czynić znak na czole wzdychających i jęczących nad wszystkimi obrzydliwościami..... To Jego dotyczy zapis z tejże księgi gdy mówi (do Boga ): uczyniłem jak mi kazałeś. Przekazanie biblijnych prawd Bożych przedstawionych w "Wykładach Pisma Świętego" było tym pieczętowaniem na czołach ( w intelekcie) sług Bożych (członków Kościoła) w okresie Żniwa Wieku Ewangelii. Jak wspominaliśmy ogólne powołanie trwało do 1911 roku ,a dla jednostek skończyło się w 1914. Russell umarł w 1916r w pociągu w którym jechał na umówiony odczyt biblijny. Przed śmiercią ( w/g. relacji jego sekretarza) założył lniane prześcieradło wypełniając obraz zapisany u Ezechiela. Niektóre informacje zawarte w "Wykładach", które w różnych językach były rozprowadzone po świecie, bez wątpienia były przekazane przez odpowiednie służby urzędującym władcom. Szczególnie ,że Jezus jest obecny jako istota duchowa i zgodnie z Planem Bożym ma objąć władzę nad Ziemią. Drugą informacją była zapowiedź nadejścia ucisku i Dnia Gniewu Bożego. I trzecia informacja, że autor "Wykładów" od połowy lat siedemdziesiątych 19 wieku głosił, że w 1914 roku kończy się pewien okres zwany Czasem Pogan. Informacje te z pewnością zostały zignorowane i uznane za głupstwo. Wojna w 1914 r. oraz następujące po nim dalsze wypadki zmiotły ostrzeganych władców z areny politycznej. Okres ten opisaliśmy już wcześniej. A teraz ostatecznie podsumujmy ten rozdział. Pod koniec 19 wieku rozpoczął się Wielki Jubileusz Świata. Będzie to czas naprawy wszystkich rzeczy i powrót człowieka do stanu w jakim znajdował się Adam przed popełnieniem grzechu. Królem, naprawicielem i sędzią będzie Chrystus czyli głowa i ciało niewidocznego dla ludzi Kościoła. Czas ten będzie Królestwem Bożym obejmującym wszystkie rasy ,narody i języki w którym samorząd od człowieka zostanie odjęty, a żelazna władza wprowadzi do rodziny ludzkiej "sprawiedliwość w/g. sznura". Narody będą uczyły się sprawiedliwości w doskonałych warunkach wykorzystując tragiczne doświadczenia z okresu kiedy grzech był dozwolony. Czas naprawy, pozbywania się grzesznych przyzwyczajeń i dochodzenia do doskonałości moralnej, umysłowej i cielesnej będzie dla całej ludzkości trwał tysiąc lat. Kto pomimo bardzo sprzyjających warunków, z udzieleniem przez władze Królestwa wszelkiej pomocy ( wylanie na wszelkie ciało ducha Bożego) nie wykorzysta szansy danej przez okup naszego Pana i prowadzenie w Królestwie Bożym ten umrze wtórną śmiercią z której nie ma zmartwychwstania. Ten wyrok: życie lub śmierć, jest zapowiadanym "sądem ostatecznym". Pod koniec tysiąca lat Szatan na krótki czas uzyska możliwość zwodzenia doprowadzonej do doskonałości ludzkości .Kto da się zwieść zostanie zniszczony wraz z Szatanem przez wtórną śmierć. Od tej chwili " śmierci już więcej nie będzie " i " otarta zostanie łza z każdego oblicza " itd. Doskonały pogodzony z Bogiem człowiek odzyska samorząd i będzie zgodnie z zamiarem Pańskim królem Ziemi, a doświadczenia rodziny ludzkiej będą doświadczeniami wszystkich inteligentnych stworzeń Bożych , które dzięki nim poznają Miłość, Mądrość, Sprawiedliwość i Moc swojego Stwórcy. Grzech , którego straszliwe skutki stały się udziałem człowieka nie powtórzy się już nigdy w rodzinie inteligentnych stworzeń. Koniec tysiącletniego Królestwa Bożego będzie jednocześnie faktycznym końcem stworzenia doskonałych istot rozumnych, obdarzonych wolną wolą, które doświadczone osobiście lub przez obserwacje potwornymi skutkami grzechu , będą czynić tylko dobrze. Jednocześnie, naczelna cecha ich charakterów- miłość, spowoduje trwałą jedność wszystkich inteligentnych stworzeń Bożych . Pięknie ilustruje to wspomniana już piramida. Sam wierzchołek który jest wzorem dla całości to Pan Jezus . Poniżej " żywe kamienie" dopasowane do wierzchołka to członkowie Kościoła .Razem z Jezusem tworzą Chrystusa- istoty boskiej natury. Poniżej wszystkie istoty niższej natury duchowej i wreszcie najniżej, ściśle dopasowane do całości budowli i tworzące z nią jedność to doskonałe istoty ludzkie. Ponad tą budowlą znajduje się tylko Stwórca . Materialną ilustracją jest tu piramida Cheopsa -Biblia w kamieniu. Po tysiącletnim Wielkim Jubileuszu nastąpią dalsze szczęśliwe Wieki Trzeciego Świata.

ŻYCIE NIE POWSTAŁO SAMORZUTNIE

Socjalistyczne władze w trosce o " właściwe" wychowanie młodzieży starały się jej wszczepiać "naukowy światopogląd" W literaturze popularnonaukowej pojawiało się wiele artykułów, które wykorzystując niektóre wiadomości z zakresu ewolucyjnych zmian organizmów, starały się wykazać, że życie powstało samorzutnie. Pierwotne formy życia powstałego samorzutnie, ulegały w procesie ewolucji różnicowaniu i doskonaleniu. Doprowadziło to również do wytworzenia człowieka, który w swoim abstrakcyjnym umyśle wytworzył pojęcie Boga. Taka mniej więcej była oficjalna doktryna światopoglądowa w latach pięćdziesiątych w których stawałem się samodzielnie myślącym, dorastającym człowiekiem. Byłem zdziwiony tym, że Biblia o której mówiono, że jest Słowem Bożym, nie przedstawia szeregu oczywistych argumentów wskazujących ,że Bóg istnieje i to On stworzył życie. Znalazłem tam natomiast lakoniczne stwierdzenie "Głupi kto mówi ,że nie ma Boga". Zastanówmy się współcześnie, co może oznaczać to zdanie?. Wydaje się ,że można rozumieć je tylko w jeden sposób, a mianowicie, że każdy o zdrowych zmysłach patrząc na otaczający świat tj. ludzi, zwierzęta, rośliny czy rozgwieżdżone niebo postrzega to jako dzieło Stwórcy. Z cytowanego zdania wynika więc, że istnienie Stwórcy jest oczywiste, a zaprzeczanie temu jest niedorzecznością. Jak należy więc rozumieć fakty, że istnieją ludzie, uznawani przez swoje otoczenie za zdolnych, a nawet bardzo zdolnych, którzy starają się zbadać sposób samorzutnego powstania życia, wykluczając rolę Stwórcy, a tym samym zaprzeczając Jego istnieniu. Ludzie ci nie tylko nie są uznawani przez świat jako głupcy ,lecz często przeciwnie jako mędrcy- uczeni. I tym razem zwróćmy się do Pisma Świętego. Mówi ono, że "grzech uczynił rozdział między Bogiem a człowiekiem" i że " Bóg ukrył obecność swoją ", a w innym jeszcze miejscu Biblia informuje ,że nad narodami znajduje się zasłona, i że przyjdzie czas gdy zostanie ona usunięta. A jeszcze w innym mówi, że " mądrość mądrych w głupstwo obrócę". Jak te wszystkie zapisy należy rozumieć?. Zastanówmy się nad "zasłoną " , która znajduje się nad ludźmi?. W tym celu przypomnijmy, że aby widzieć przedmiot, to odbite od niego promienie muszą wpaść do oka obserwatora. Jeśli na drodze odbitych promieni ustawić zasłonę nie przepuszczającą światło, to widzenie przedmiotu staje się niemożliwe. Jest jasne , że " zasłona " wspomniana w Biblii , która uniemożliwia widzenie Boga i spraw z tym związanych ma znaczenie symboliczne. Staje się to widoczne wtedy gdy uprzytomnimy sobie, że w przyszłości, gdy zostanie ona zdjęta, nawet dla dzieci istnienie Boga będzie absolutnie oczywiste, a mimo to nikt Go nie ujrzy oczyma ponieważ Stwórca jest istotą duchową. Zasłona ta jest ogólnie przyjętym zbiorem przekonań, nieprawdziwych doktryn i koncepcji filozoficznych, które powstały również między innymi przy wykorzystaniu nieuprawnionych wniosków z pewnych odkryć naukowych. A gdy w przyszłości zaślepienie ustąpi i ludzie sami sobie będą się dziwić, jak to było możliwe, że tak prymitywnie oczywisty fakt jak istnienie Boga był negowany, obecni "uczeni" starający się dociec jak życie powstało samo, staną się przedmiotem kpin i pośmiewiska. Tak chyba Stwórca "mądrość mądrych w głupstwo zamieni". Póki co spróbujmy ocenić koncepcję samorzutnego powstania życia. Już od bardzo wielu lat ludzie interesujący się tymi zagadnieniami wiedzą o obliczeniach z których wynika, że zgodnie z teorią prawdopodobieństwa, życie na Ziemi w ogóle nie powinno występować. Dla piszącego te słowa, zadziwiająca jest interpretacja przytoczonych obliczeń. Niewątpliwie jest to związane ze wspomnianą "zasłoną". Jak się wydaje interpretacja ta jest następująca. Ponieważ teoria prawdopodobieństwa wyklucza możliwość istnienia życia na Ziemi, a jest ono przecież faktem, więc ta metoda badawcza, nie jest właściwym narzędziem w tej dziedzinie dociekań. Twierdzimy, że takie wyjaśnienie jest niewłaściwe. Metody statystyczne oparte na rachunku prawdopodobieństwa stosuje się między innymi w fizyce, chemii, termodynamice i biologii dochodząc do wzorów wyprowadzonych na innej drodze i które są w znakomitej zgodności z doświadczeniem. A potwierdzenie doświadczalne zawsze przesądza o poprawności rozumowania. Co więcej należy podkreślić, że są dziedziny działalności naukowej w których metody statystyczne są jedynym dostępnym sposobem ilościowego opisu obserwowanych zjawisk. Właściwa interpretacja omawianego wyniku wydaje się nam prosta i jednoznaczna. Metody rachunku prawdopodobieństwa stosuje się tam gdzie można założyć ,że zdarzenia są przypadkowe. Ponieważ rachunki wykluczają istnienie życia w wyniku ciągu zdarzeń przypadkowych, więc wnioskujemy: życie nie powstało w wyniku zdarzeń przypadkowych, lecz zostało stworzone przez Boga , jak informuje o tym Biblia. Przed około dwudziestu laty autor tych rozważań, wychodząc z założenia ,że życie powstało w wyniku przypadkowych zdarzeń, próbował oszacować czas w którym "mogło" to nastąpić. Wynik tych oszacowań dawał liczbę "miliardy miliardów" razy większą od "czasu życia" całego Wszechświata. Ponieważ wynik rozumowania doprowadził do absurdu ,więc poczynione założenie jest nieprawdziwe. Kolejny raz potwierdza to ,że życie nie mogło powstać samorzutnie .Poniżej przedstawiamy tok rozumowania które prowadzi do takich wniosków. Od czasu kiedy wiemy że wszechświat nie istniał zawsze, lecz "żyje dopiero kilkanaście miliardów lat" ,stała się możliwa odpowiedź na pytanie : czy życie mogło powstać samorzutnie.? Elementarną cegiełką życia jest komórka. Wszystkie komórki, zarówno roślinne jak i zwierzęce , zbudowane są generalnie według tego samego planu, mają jednakową strukturę .Biologia twierdzi ,że życie jest strukturą tzn. gdybyśmy umieli atomy i cząsteczki ułożyć tak ,jak są one ułożone w komórce ,to podjęła by ona wszystkie funkcje życiowe. Koncepcja samorzutnego powstania życia może być przedstawiona w następujący sposób. Kilka miliardów lat temu zaistniały na Ziemi warunki sprzyjające powstaniu i ewolucyjnemu rozwojowi życia .W środowisku ciekłym ( tzw. prazupie ) znajdujące się w ciągłym ruchu cieplnym cząsteczki prostych związków organicznych i nieorganicznych , przy katalizującym działaniu różnych czynników ,łączyły się w związki bardziej skomplikowane, by wreszcie utworzyć strukturę pierwszej żywej komórki. Według teorii kinetyki chemicznej, do utworzenia związku chemicznego potrzebne jest zbliżenie( zderzenie) atomów lub cząsteczek, przy czym tylko pewna część tych zderzeń jest efektywna. Przy tworzeniu skomplikowanych struktur komórki musiała wiec nastąpić ogromna liczba zderzeń tworzących ją atomów i cząsteczek. Jednocześnie elementy te musiały w pewnej chwili znaleźć się w obszarze, w którym powstała komórka, zaś wzajemne ułożenie tych elementów musiało odpowiadać strukturze komórki. Jeżeli te warunki nie były spełnione, wówczas układ nie podejmował funkcji życiowych i musiało nastąpić wzajemne przemieszczenie atomów i cząsteczek oraz utworzenie nowej struktury, chybionej lub nie. Wydaje się logiczne założenie ,że każdemu z możliwych przemieszczeń towarzyszyło przejście przez atomy i cząsteczki drogi odpowiadającej rozmiarom komórki. Znając prędkość atomów i rozmiary komórki można określić jaki czas odpowiada jednemu przemieszczeniu (czas utworzenia jednej z możliwych przypadkowych struktur).Znając liczbę możliwych przypadkowych struktur i zakładając ,że tylko jedna z nich jest zdolna do podjęcia funkcji życiowych można obliczyć czas potrzebny do przypadkowego powstania życia. Jeżeli czas ten jest większy niż czas istnienia Ziemi, to życie nie powstało na niej samorzutnie, zaś jeżeli czas ten jest większy od czasu życia Wszechświata, to mamy prawo jednoznacznie stwierdzić, że życie nie mogło nigdzie powstać samorzutnie. Komórka jest niezwykle skomplikowanym układem zawierającym około 10 do potęgi 12 atomów. Liczba możliwych struktur przestrzennych , które można z nich ułożyć jest niewyobrażalnie wielka, a prawdopodobieństwo otrzymania tej jedynej żyjącej niewyobrażalnie małe i nawet uwaga, że wielka liczba atomów w komórce powtarza się i ich zamiana miejscami, która odpowiada pewnym przemieszczeniom, nie zmienia żyjącej struktury, nie ma wpływu na przedstawioną tezę .Na to właśnie wskazują przeprowadzone obliczenia. W trakcie tych obliczeń postępowano zgodnie z następującymi punktami: 1. Ustalono czas istnienia Wszechświata i czas istnienia Ziemi (20 i 5 miliardów lat) 2. Oszacowano liczbę struktur przestrzennych jaką można otrzymać z "n" elementów, z których składa się komórka. 3.Obliczono czas powstania jednej z możliwych struktur. W tym celu poczyniono dodatkowo następujące założenia: a) temperatura "prazupy" ,w której znajdują się związki potrzebne do utworzenia pierwszej komórki wynosi 40 stopni Celsjusza. b) masy elementów które chaotycznie poruszają się w środowisku ciekłym są równe masie atomów węgla ( pierwiastek bazowy związków organicznych) c) rozmiary komórki są rzędu 0,001mm d) czas utworzenia struktury czyli przemieszczenia "n" elementów w obszarze komórki jest równy czasowi przejścia przez komórkę z prędkością termiczną jednego atomu węgla. Warto zwrócić uwagę ,że oszacowany czas jednego przegrupowania "n" elementów, które prowadzi do utworzenia nowej struktury jest tego samego rzędu, co określony przez kinetykę chemiczną średni czas miedzy kolejnymi zderzeniami reagentów. Należy przy tym pamiętać , że nie każde zderzenie prowadzi do utworzenia związku chemicznego. 4) Obliczono czas potrzebny do utworzenia wszystkich możliwych struktur z "n" elementów (tylko jedna z nich jest żywą komórką). Zakładając ,że "właściwe" ułożenie tylko 100 elementów ( n=100) utworzy strukturę która podejmie funkcje życiowe , otrzymano czas 10 do potęgi 74 razy większy od czasu życia całego Wszechświata. Otrzymana liczba zmusza do przyjęcia tezy: ŻYCIE NIE POWSTAŁO SAMORZUTNIE.! Przeprowadźmy jeszcze pewne rozważania które ,jak się wydaje , odkrywają niedorzeczność twierdzeń o samorzutnym powstaniu życia. Załóżmy , że posiadamy prostopadłościenne, płaskie naczynie--brytfannę. Znajdują się w niej czarne i białe kulki w takiej ilości, że mogą się swobodnie przemieszczać. Poruszając naczynie w płaszczyźnie poziomej we wszystkich możliwych kierunkach , stwierdzamy ,że kulki poruszają się chaotycznie, zderzając się wzajemnie ze sobą i ze ściankami naczynia. Przyjmujemy ,że chaotyczny ruch kulek stanowi pewną analogię do chaotycznego ruchu termicznego atomów ,cząsteczek i jonów w środowisku ciekłym. Ułóżmy z białych kulek " strukturę" przedstawiającą trójkąt., a następnie poruszając brytfanną w poziomej płaszczyźnie we wszystkich możliwych kierunkach obserwujmy co się dzieje. Stwierdzamy że stan uporządkowania białych kulek zniknął, struktura wskutek chaotycznych ruchów uległa zniszczeniu ,a długotrwała próba jej odtworzenia nie przynosi rezultatu. Struktura trójkąta jest oczywiście bardzo prymitywna ,a mimo to jej odtworzenie w wyniku przypadkowych zdarzeń okazuje się niemożliwe ( w naszym doświadczeniu). Trójkąt złożony jest z trzech odcinków. Odcinek jest "strukturą" prostszą od trójkąta. W czasie naszego doświadczenia przy długotrwałym ruchu brytfanną przekonujemy się, że w pewnych chwilach niektóre białe kulki przyjmują wzajemne położenie tworzące w przybliżeniu strukturę odcinka. Wyciągamy stąd prosty lecz bardzo ważny wniosek Prawdopodobieństwo utworzenia w wyniku przypadkowych zdarzeń struktury prostszej (odcinka) jest znacznie większe od prawdopodobieństwa utworzenia struktury bardziej złożonej (trójkąta) . Zastanówmy się obecnie nad komórką, która jest podstawową cegiełką każdego organizmu , każdej żywej struktury. Mimo tego jest to układ bardzo skomplikowany ,nieporównywalny z jakimkolwiek dziełem mózgu i rąk ludzkich. Wiemy ,że komórka posiada mechanizmy wymiany materii z otoczeniem, wymiany informacji z otoczeniem jak również pomiędzy poszczególnymi jej elementami. Komórka może powielać swój "organizm" dzięki mechanizmom podziału. W komórce istnieją mechanizmy kontrolne ,które czuwają nad poprawnością jej struktury. W przypadku nie mieszczących się w "normie" czyli niekorzystnych zmian ( mutacji) uruchamiane zostają mechanizmy naprawcze. Gdy korekta zmian staje się niemożliwa mogą zostać uruchomione mechanizmy samozniszczenia i wydalenie komórki z organizmu. Wszystkie te i szereg innych funkcji są zapisane w jej aparacie genetycznym i przekazywane komórkom potomnym. Mając w pamięci wniosek jaki wyciągnęliśmy w oparciu o przeprowadzone wcześniej doświadczenie myślowe, że prawdopodobieństwo powstania struktury bardziej złożonej w wyniku przypadkowych zdarzeń jest znacznie mniejsze niż dla struktury prostszej , zabawmy się obserwacją następującej scenki. Do gabinetu cieszącego się uznaniem w świecie naukowym profesora wchodzi podekscytowany student. Panie profesorze w czasie zbierania małży znalazłem nadzwyczajny przedmiot. Oto on. Profesor wziął do ręki podany przedmiot ,przez chwilę oglądał go uważnie, a po tym podniósł zdziwione oczy na swojego studenta. Ależ proszę pana to jest zwykły zegarek tyle tylko, że nie wykonany z metalu lecz z jakiegoś sztucznego tworzywa. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego i niekiedy niektóre elementy zegarków wykonuje się z tworzyw sztucznych z ceramiki i innych. Początkowo i ja tak myślałem, stwierdził student, lecz kiedy go nakręciłem i ku mojemu zdziwieniu zaczął chodzić, otworzyłem kopertę i zajrzałem do środka. Okazało się ,że cały mechanizm wykonany jest również nie z metalu ale z jakiegoś dziwnego tworzywa. Płytki mocujące elementy ruchome nie są mocowane wzajemnie za pomocą śrubek jak to jest w zegarkach ale sprawiają wrażenie zrośniętych. Dałem do analizy maleńkie ilości zeskrobanego materiału z zegarka i okazało się że jest on końcowym produktem polimeryzacji spotykanym w organizmach żywych. Wnętrze zegarka oglądane pod mikroskopem nie wykazywało żadnych śladów narzędzi obróbczych. Poszczególne podzespoły zegarka mają dość wyraźne ślady podobne do tych jakie widzimy na owocach które po zakończeniu procesu wzrostu odpadają od szypułki wiążącej je z drzewem. To wszystko doprowadziło mnie do wniosku ,że ten nadzwyczajny zegarek nie jest dziełem rąk ludzkich, lecz został wytworzony przez naturę. Profesor spojrzał na podnieconego studenta ,a nie widząc rżanych oznak złośliwości lub kpiny zaczął protekcjonalnie. Mój chłopcze jakkolwiek przez połowę zawodowego życia zajmowałem się zagadnieniami związanymi z mechanizmami które doprowadziły do powstania komórki i żywych organizmów to nigdy nie przyszły mi do głowy tak szokujące skojarzenia jak twoje. Zegarek jest urządzeniem czysto mechanicznym i przypuszczenie, że podobnie jak żywe organizmy został samorzutnie utworzony przez przyrodę jest pozbawione sensu. Są to zupełnie różne klasy obiektów, a ich tworzenie musi być w zupełnie odrębny sposób traktowane. No tak panie profesorze , bąknął niepewnie student , lecz weźmy np. ucho ludzkie. Przynajmniej jego fragment wydaje mi się również tworem mechanicznym. Fala dźwiękowa kanałem słuchowym dochodzi do błony bębenkowej powodując jej drgania mechaniczne, które dalej przekazywane są na układ drobniutkich kosteczek. Również w pałeczce salmonęli witka powodująca ruch tego mikroba obraca się w łożysku wytworzonym przez naturę i będącym elementem dość typowego układu mechanicznego. Proszę pana przerwał zniecierpliwiony profesor. Układy o których pan mówi nie powstały w wyniku przypadkowych ruchów różnych substancji, lecz są wynikiem celowego przemieszczania tych substancji zgodnie z przepisem genetycznym funkcjonującym w gotowym już organizmie żywym. Niech pan pomyśli ,ciągnął dalej profesor. Dla wytworzenia zegarka, potrzebny był najpierw zamysł. Następnie zgodnie z nim należy przygotować odpowiednie plany. Uwzględniamy w nich konstrukcję, materiały i sposób wykonania. Dopiero po tym gromadzimy narzędzia i materiały, a w końcowym etapie następuje wytworzenie wyrobu. Panie profesorze, wtrącił student , ja to wszystko rozumiem i wiem ,że w praktyce naszego życia codziennego tak to wygląda , ale w przypadku mojego zegarka widać dosyć wyraźnie ślady wzrostu organizmu ,jak i materiały wskazujące na jego pochodzenie. Jest to naprawdę przedmiot nadzwyczajny i twierdzę , że jest dowodem na to , że przyroda może wytworzyć każdy obiekt. W czasie wywodów studenta profesor poczerwieniał na twarzy i wyraźnie rozwścieczony wykrzyczał. Człowieku, upierając się przy swoich niedorzecznych poglądach, pokazujesz , że jesteś kompletnym głupcem. Wynoś się z tego gabinetu. Wróćmy do naszych rozważań. Oczywiście zgadzamy się ze stanowiskiem profesora, że twierdzenie studenta ,iż zegarek powstał w wyniku ewolucyjnych zmian w materii jest nieprawdziwe. A przecież prawdopodobieństwo tego zdarzenia jest niewyobrażalnie większe niż samorzutnego powstania życia. W tym kontekście symptomatyczne wydaje się przekonanie ogółu ludzi, że człowiek twierdzący, iż jego rower powstał w wyniku przypadkowych zdarzeń między elementami tworzącej go materii ,to idiota, a człowiek twierdzący, iż w wyniku przypadkowych zdarzeń powstało życie, to uczony. Zaiste głupi kto mówi nie ma Boga. Na zakończenie tych przemyśleń przedstawmy kilka obiegowych i niedorzecznych sformułowań, używanych przez ludzi "nauki" , a stanowiących jeden z elementów " zasłony " o której wspominaliśmy na początku tego rozdziału. Dość często spotykamy się z powiedzeniem, że natura jest mądra , albo , że przyroda wytworzyła to lub tamto, lub że organizm jakiegoś zwierzęcia w wyniku ewolucji wytworzył w sobie jakąś określoną cechę , lub , że przyroda wykształciła w sobie pewne obiegi (cykle) zamknięte itp. Zadajmy sobie pytanie czym jest ta mądra przyroda, ta genialna natura, która sama tworzy rozmaite byty i sama je przekształca, w razie potrzeby. Aktualnie przyroda jest zbiorem materii nieożywionej i ożywionej oraz zbiorem praw (mechanizmów) którym ta materia podlega. Oczywiście zbiór ten nie posiada ani uszu ani oczu ani mózgu. Jest w związku z tym głuchy, ślepy i bezrozumny. To o współczesnych poglądach odnośnie funkcji przyrody zdaje się mówić " ironicznie" Pismo św. "uczynił a nie rozumiał". W tym znaczeniu mówienie ,że przyroda jest mądra jest pozbawione sensu. To mechanizmy i prawa którym podlega zarówno materia ożywiona jak i nieożywiona w konsekwencji prowadzą do takich skutków, że im bardziej je poznajemy ,tym bardziej jesteśmy nimi zachwyceni. Lecz te mechanizmy i prawa oraz cała materia są dziełem genialnego Stwórcy ,który w wielkiej mądrości je zaplanował i uczynił a my inteligentne Jego stworzenia z zachwytem badamy to dzieło. Uważamy ,że zamiast bezsensownie mówić ,że pewien organizm w wyniku ewolucji wykształcił w sobie określone cechy, powinno się powiedzieć , iż w przyrodzie istnieją mechanizmy, które w wyniku wzajemnego oddziaływania organizmu z otoczeniem spowodowały wytworzenie cech powodujących lepsze dostosowanie do zmieniających się warunków zewnętrznych. Ta właściwość możliwa jest tylko dlatego, że została zaplanowana i zapisana w kodzie genetycznym organizmu, a jej istnienie jest dodatkowym powodem naszego podziwu dla Boga.

PEWNE SUGESTIE JAK MATERIA MOGŁA BYĆ STWORZONA Z NICZEGO.

SKWANTOWANIE CZASU.

Ugruntowana szeregiem faktów obserwacyjnych teoria powstania Wszechświata podczas Wielkiego Wybuchu zrodziła szereg problemów - również natury światopoglądowej. Niektórzy pytają: co było przed wybuchem? Inni twierdzą ,że takie pytanie nie ma sensu, ponieważ " narodziny" Wszechświata to również początek czasu, materii i przestrzeni. Istnieją również zwolennicy koncepcji, że w chwili Wybuchu materia już istniała w innej, nie rejestrowanej formie. Pewna grupa uważa , że Wielki Wybuch był stworzeniem materii przez Boga. Ta różnorodność opinii stała się powodem dyskusji na łamach czasopism popularno-naukowych na temat: "Czy stan obecnej wiedzy dopuszcza możliwość powstania materii z niczego"? Poniższe rozważania stanowią skromny udział w tej dyskusji. Są one również przykładem " intuicyjnego rozumienia" w jaki sposób Bóg mógł stworzyć materię z niczego ( Biblia:Do Żydów 11. 3.) Korzystając z zasady nieoznaczoności Heisenberga, można obliczyć czas "t" przy którym nieoznaczoność energii "E" odpowiada całej energii Wszechświata. Przyjmując , że czas nie biegnie w sposób ciągły , lecz jest skwantowany i jego najmniejsza "porcja" wynosi "t", uzyskujemy stan ,w którym nieoznaczoność energii jest stale równa energii Wszechświata. Czas dowolnego zjawiska jest wówczas całkowitą wielokrotnością tej najmniejszej porcji. Skwantowanie czasu prowadzi do przyjęcia kwantowej struktury przestrzeni; najmniejsza porcja długości jest równa iloczynowi prędkości światła i kwantu czasu. Kwanty czasu i przestrzeni są tak niezmiernie małe, że w praktyce czas i przestrzeń można uważać za wielkości ciągłe. Kwanty te nie mogą oczywiście podlegać sprawdzeniu doświadczalnemu. Autor uważa jednak ,że empiryczne potwierdzenie wniosków wynikających z przyjętych założeń jest jedynie kwestią czasu. Zasada nieoznaczoności może być otrzymana przez proste przekształcenie wzoru Plancka który, jak pamiętamy, wiąże energię kwantu promieniowania elektromagnetycznego z okresem odpowiadającej mu fali. Wykorzystując fakty ,że wzór Plancka stał się podstawą hipotezy kwantów Einsteina i hipotezy fal materii de Brogliea, oraz ,że hipoteza skwantowanego czasu wynika z relacji nieoznaczoności, można założyć , iż z powstaniem materii o energii E wiąże się pewna fala o okresie T. Z sugestii ogólnej teorii względności można postulować, że w czasie T nastąpiło zakrzywienie przestrzeni odpowiadające grawitacyjnym właściwościom E. Z powyższych rozważań wynika również, że T=7"t" czyli, że obliczony ores jest siedem razy dłuższy od najmniejszej porcji czasu (kwantu czasu). Jeśli nasze przemyślenia odpowiadają rzeczywistości , to ostatni wynik pomaga nam zrozumieć dlaczego Pan Bóg wyznaczył liczbę 7 jako zamykającą pewne cykle. Np. 6 dni (6 okresów) stworzenia, a siódmy odpoczynek, sześć dni pracy , a siódmy odpoczynek i zakończenie tygodnia, 6 lat obsiewania ziemi a siódmy rok sabatowy i rozpoczęcie nowego cyklu itp. Dotychczasowe rozważania pozwalają sformułować następujące stwierdzenia: relacja nieoznaczoności Heisenberga należy do najogólniejszych praw przyrody, wskazuje ona na możliwość stworzenia materii z niczego, a także określa kwantowy charakter czasu, przestrzeni i materii (promieniowania) O ile hipoteza skwantowanego czasu wydaje się autorowi pewna ( wynika z niej, że świat został stworzony z niczego) o tyle dalsze stwierdzenia wiążące się w pewien sposób z powyższymi rozważaniami są dość swobodnymi wnioskami prowokującymi do dalszej dyskusji. 1) Okres T jest najkrótszym możliwym okresem ruchu falowego. Wszystkie inne możliwe zjawiska falowe mogą mieć jedynie okresy będące całkowitą wielokrotnością T. 2) Energia której odpowiadał okres T , uległa separacji na składowe o okresach k*T gdzie k= 2, 3, 4 ..... ,i składową niezależną od częstotliwości (materia ciemna? ) analogicznie jak w rozkładzie Fouriera. 3) Składowe określone w p.2 odpowiadają różnym obiektom fizycznym począwszy od megagalaktyk a na cząstkach elementarnych skończywszy. 4) Procesy związane z kreacją wspomnianych wyżej obiektów mają charakter ewolucyjny i prowadzą do przechodzenia Wszechświata ze stanu ekspansji do stopniowego spowolnienia rozszerzania ( Wszechświat płaski ), o czym ,jak się wydaje ,świadczą niektóre zapisy Biblii. 5)Proces stworzenia materii był okresem przygotowania do stworzenia organizmów żywych na Ziemi. Optymalnym w klasie istot materialnych, jest organizm człowieka , o którym napisano: "dałeś mu poznać dzieło rąk swoich" (Biblia:, Psalm 8,7 ).

[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Nastepny | Poprzedni | 1 Poziom w góre ]

Zamieszczono: 2003-12-30  

GrazingSheep.com