Na Początku - Archiwum (nie można dodawać wpisów)

[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Następny | Poprzedni | 1 Poziom w górę ]

Pożegnanie z dyskusją (przynajmniej na razie)

Autor: Wojciech
Email: callitriche@poczta.onet.pl
Kategoria: Ewolucjonista
Date: 3/12/2001
Remote Name: 213.76.172.27

Tresc

Wielce Szanowny Cezarze! Muszę przyznać, że dyskusja z Tobą to prawdziwa przyjemność. Jednak Twoja wypowiedź z pierwszego marca tego roku trochę mnie skonfudowała. Przede wszystkim pod względem formalnym. Przyznaję, temat poruszony w mojej wcześniejszej wypowiedzi pasował raczej do rozmów o Piśmie Świętym (choć dotyczył początków). To jednak nie było głównym powodem mojego zwlekania z odpowiedzią. Zastanawiałem się bowiem czy odpowiedzieć prywatnie czy też publicznie. Jak widać zdecydowałem się na upublicznienie mojego pzyznania się do (być może) porażki. Twoja wypowiedź uświadomiła mi nie tyle błędy w teorii ewolucjii ile fakt, że ja i Ty stoimy na dwóch różnych biegunach w sposobie czytania (interpretacji) Pisma Świętego. Chyba się zgodzisz, że Pismo Święte to książka bardzo trudna do czytania. Zostałem tak ukształtowany, że jeśli nie potrafię czegoś zrozumieć to proszę o wytłumaczenie kogoś, kto siędaną dziedziną zajmuje (bo ma na przykład więcej talentów w tej dziedzinie). W sprawie wyjaśniania trudnych spraw interpretacji Pisma Świętego widzę ważną rolęteologów. Czerpiąc z bogatej tradycji Nauczania Kościoła Katolickiego potrafią wytłumaczyć pewne sprawy Pisma zawykłemu, szaremu człowiekowi (podobnie w sprawach zdrowia zwracam się do lekarza - zna się na medycynie lepiej i korzysta z dotychczasowego dorobku naukowego). Może to nie najlepszy przykaład ale wolę aby fizykę kwantową tłumaczył mi fizyk a nie historyk. Dość jednak tych dywagacji. Nie negując konieczności czytania Pisma Świętego będę stał na stanowisku słuchania Nauki Kościoła. Skoro więc Kościół dopuszcza istnienie ewolucji to dla mnie rozwiązuje pewne sprawy. Jednak nie jest to przyczyna mojego przejścia na pozycję kibica Twoich niewątpliwie ciekawych list dyskusyjnych. Uświadomiłem sobie bowiem swoje niedostatki w dziedzinie apostolstwa Kościoła Katolickiego i przekonywania w dziedinie ewolucji. Może to jest jakaś profanacja umieszczać razem te dwa sformułowania razem ale mam nadzieję, że zostanie mi darowane. Jest więc to moja (tylko moja) osobista porażka. Przynajmniej jednak wiem w jakich dziedzinach się doskonalić. Na zakończenie tej mojej dość długiej i dość osobistej wypowiedzi życzę Tobie Cezarze ożywienia tych list i osobiście wszystkiego dobrego.

Z poważaniem. Wojciech. PS. Przepraszam za pomyłkę w poprzednim wpisie - niechcący nacisąłem nie tek klawisz co trzeba.

[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Nastepny | Poprzedni | 1 Poziom w góre ]

Zamieszczono: 2003-12-30  

GrazingSheep.com