Na Początku - Archiwum (nie można dodawać wpisów)

[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Następny | Poprzedni | 1 Poziom w górę ]

Re: Czy ewolucję łatwiej udowodnić?

Autor: Cezar
Email:
Kategoria: "Wolny Strzelec"
Date: 4/18/00
Remote Name: 152.170.24.194

Tresc

>> Zasypani najpierw empiryczną częścią dotyczącą mikroewolucji, z reguły nie dostrzegamy zasadniczej różnicy z dowodzeniem makroewolucji. Jest ona dowodzona głównie pośrednio ( bezpośrednio - przez skamieniałości), np. wymienia się tu narządy homologiczne, szczątkowe, podobieństwo biochemiczne organizmów, rozwój zarodkowy. Dowody te mogą świadczyć o pokrewieństwie pochodzenia (od przodka), ale czy tylko? Empiryczność tych dowodów bez odpowiedniego założenia nie jest dowodem.<<

Chcialbym tylko wtracic pare uwag na temat niektorych z tych dowodow. Pierwszym tematem moglyby byc narzady/organy szczatkowe. Dowiadujemy sie coraz wiecej na temat tzw. organow szczatkowych i okazuje sie, ze nie sa one takie szczatkowe. Jesli ktorys z panow tutaj, jesli obstaje przy szczatkowosci swojej kosci ogonowej, zgodzi sie, to zaplace by usunac ten niepotrzebny balast z jego ciala i zobaczymy jak mu bedzie szlo z wykonywaniem pewnych istotnych funkcji prokreacyjnych. Nastepnym przykladem moze byc wyrostek robaczkowy, ktory okazuje sie byc czescia systemu immunologicznego. Mozna go usunac, oczywiscie! Rowniez mozna zyc bez obu nog i rak i innych czesci ciala.

(Innym problemem jest, ze te organy "zanikaja"! Jak to, ewolucja nie tworzy nic nowego? Caly czas slyszymy argumenty na rzecz czegos co ewolucja stworzyla, a nastepnie dowiadujemy sie, ze zanikanie narzadow jest rowniez dowodem... )

Jesli mowi pani o analogii rozwoju plodu do roznych faz rozwoju ewolucyjnego gatunkow - wspinania sie gatunkow po galeziach drzewa ewolucyjnego - to rysunki Ernsta Haekela zostaly zdyskredytowane w XIXw. (mimo to mozna je jeszcze znalezc w niektorych podrecznikach biologii). Jesli miala pani cos innego na mysli to moze nie zrozumialem.

Ogolnie rzecz biorac, chcialem nawiazac do tego, ze wiele z tych dowodow nie jest nawet zadnymi dowodami - faktami. Przyjmujac je za pewnik strzelalaby pani sobie w noge, zakladajac prawdziwosc czegos jedynie dlatego, ze tak nas uczono na lekcjach biologii, dodajac do argumentow na rzecz ewolucji. Nie, zeby to wiele zmienilo... Po prostu pomyslalem, ze wtrace to tutaj.

>> Dowody te mogą świadczyć o pokrewieństwie pochodzenia( od przodka), ale czy tylko? Może archeotypy kreacjonistów (to nie gatunki!) mają ten sam uniwersalny kod i semikonserwatywną replikację, bo łączy je pokrewieństwo innego typu - pochodzą od jednego autora. Może tak, może nie - czyli 1:1. <<

Tak, tylko, ze nasze zalozenie jednego autorstwa (w przeciwienstwie do przypadkowego procesu) jest "nienaukowe". To, ze podobienstwa konstrukcyjne organizmow moga wynikac z ich lepszej funkcjonalnosci w wiecej niz jednym organizmie z punktu widzenia [hipotetycznego] konstruktora po prostu "nie brzmi dobrze".

Pozdrawiam,

c.

[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Nastepny | Poprzedni | 1 Poziom w góre ]

Zamieszczono: 2003-12-30  

GrazingSheep.com