Na Początku - Archiwum (nie można dodawać wpisów)

[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Następny | Poprzedni | 1 Poziom w górę ]

Re: Czemu to służy?

Autor: Cezar
Email:
Kategoria: Ogolne
Date: 4/13/00
Remote Name: 152.172.42.32

Tresc

Drogi Andrzeju,

Fakt, ze ktos nie mowi "jestes idiota", nie oznacza, ze nie moze wyrazic tej samej mysli w inny sposob. Nie mam pojecia skad ci sie ta piana wziela. Czynisz kilka zarzutow pod moim adresem i, podobnie jak k. Conew, nie masz ochoty wskazac na czym moj blad polega. Czy na tym, ze mam swoje zdanie? Czy na tym, ze nie zgadzam sie z czyimis pogladami? Czy na tym, ze zaadresowalem jego wypowiedzi we w miare rzeczowy i szczegolowy sposob, popierajac moja pozycje, przynajmniej niekiedy, znanymi mi faktami oraz usilowaniem rozumowania w oparciu o zdrowy rozsadek?

Co do poruszonych przez ciebie problemow:

1) Nigdzie sie nie deklaruje, ze ja bede wykonywal za ciebie cala robote. Udostepnilem to miejsce dla ludzi, ktorzy maja ochote sie wypowiadac na wspolne, interesujace nas tematy. Rownie dobrze moglbym byc jednym z tych "niewidzialnych" moderatorow, ktorzy daja znac o sobie jedynie kiedy pojawia sie jakies powazne zaognienie i/lub nalezy usunac czyjes niestosowne wypowiedzi.

2) Jak sam wspomniales, k. Conew wykonal unik w stosunku do twoich wypowiedzi. W jaki to sposob "wzial on pod uwage" moja wypowiedz? Poprzez zlepienie do kupy kilku moich zdan wyrwanych z wiekszych wypowiedzi i nazwaniu ich "teoria spiskowa"? Co w tym, jak mowisz, takiego dobrego?

3) Czy moglbys wskazac gdzie moje wypowiedzi przybieraja postac inwektyw? Czy adresowanie czyichs zarzutow nazywasz inwektywami? Moze zamiast tak latwo sie obrazac w cudzym imieniu, przeczytaj jeszcze raz co napisalem. Jesli wymagasz ode mnie rzeczowosci, to sam sie zastosuj do swoich rad i wzkaz na konkretne bledy w moich wypowiedziach (lub gdzie przybieraja one obrazliwy charakter), zamiast wmawiania mi, ze obrazam kogos - jedynie na gruncie mojego odmiennego zdania na dany temat.

4) Wspominasz, ze nalezy oddzielic dyskusje naukowa od religijnej. Caly czas usiluje oddzielic filozofie, religie i teologie od tego co, uwazam, powinno byc glownym tematem rozmow tutaj prowadzonych. To, ze je adresuje, wykazujac, ze nie powinny one przydusic calej reszty tematow, nie oznacza, ze to ja je tu wprowadzam, czy spycham dyskusje w te strone. Ten kto sie opowiada za ta "racjonalna" i "naukowa" teoria, powinien z zalozenia (tak by mi sie przynajmniej wydawalo) sklaniac sie ku rzeczowej dyskusji i unikac "filozofowania". Zauwazmy od kogo wychodza te wszystkie wypowiedzi na temat Biblii, religii itp...

5) Jak juz wielokrotnie wspominalem, ja, osobiscie, nie mam potrzeby argumentowania za kreacja. Jesli masz ochote, prosze podziel sie z innymi swoimi myslami - po to tu jestesmy. Prosze przeczytaj moja wypowiedz, wpis, zatytulowany "Miskoncepcje #1", gdzie ten temat poruszam. Ty uwazasz, ze najlepsza metoda jest okopanie sie w swoich pozycjach kreacjonisty. Ja uwazam, ze nie ma takiej potrzeby - i w tym punkcie sie roznimy.

6) Jesli chodzi o moj styl, to moze on byc okropny. Moze to czynic roznice dla kogos w kategoriach estetyki, a nie merytoryki. Jesli cie to razi, to przepraszam. Moze w miare czasu i prowadzonych dyskusji wypracuje lepszy...

7) Tylko prosze, nie obrazaj sie, bo nie mam takich intencji. Jesli uzywam dosadnych okreslen, to w celu lepszej komunikacji, zeby sie nie wdawac w zbedne bladzenie wokol tematu. Po prostu nazywam rzeczy po imieniu. Chec jasnego wylozenia mojej pozycji lezy u podloza takiego a nie innego formulowania moich mysli i w ustosunkowaniu sie do konkretnych wypowiedzi mojego rozmowcy. Ciagle chcialbym uslyszec z czym konkretnie sie nie zgadzasz, zamiast dowiadywania sie, ze sam fakt mojego posiadania opini kogos obraza, czy jest odbierany jako "toczenie piany".

----------------------------------------

>> Cezar, Ja nie wiem z kim ty chcesz rozmawiać. Chyba z samym sobą. W twojej odpowiedzi jest tyle piany, że aż zalała mi monitor. Nie potrafisz konkretnie pisać? To nie pisz. Zapraszasz ludzi, a potem ich obrażasz. Po co? Czy wszyscy kreacjoniści argumentują w ten sam sposób? Inwektywą na zarzuty. <<

Chcialbym rozmawiac z ludzmi, ktorzy nie robia unikow i nie zmieniaja tematu, kiedy jest im tak wygodniej.

Przeczytaj swoje zdanie, tak jakby to napisal ktos inny, i powiedz mi czy znajdujesz tu jakies konkrety, ktorych tak usilnie sie domagasz. Widze tu kilka pustych stwierdzen, niczym nie popartych i troche retoryki. ("Rzuc pierwszy kamien, jesli jestes bez grzechu".)

>> Przecież wiadomo, że to forum ma ściągnąć przeciwników kreacji i dać szansę na wymianę argumentów. <<

Tak. Chociaz nie upieralbym sie przy takiej definicji. Przede wszystkim jest dla wymiany pogladow - przez kogokolwiek z kimkolwiek - niekoniecznie, by sciagac "przeciwnikow" tego czy tamtego.

>> A jeśli nie, to po co ma istnieć? Ku twojej chwale? <<

I na czym mialaby sie moja "chwala" zasadzac?

>> To, ze Conew wziął pod rozwagę twoją wypowiedź, to b. dobrze. Sam oczekiwałem, że weźmie moją, bo wspomniał, że zna fizykę. Mogłoby być ciekawie... To, że krytykuje twój styl, to też dobrze, bo jest za co... <<

Powodzenia. Moze sie doczekasz jego odpowiedzi. I miejmy nadzieje, ze bedzie na temat.

>> Masz jakieś konkretne argumenty za kreacją? Czy jesteś biologiem abyś się mógł kompetentnie wypowiadać? Do dzieła! <<

i/ Argumenty w swoim czasie. Nie wymagaj, zebym rzucil wszystko i za wszelka cene "wywalczal pozycje kreacji" tu i teraz. Mam jeszcze inne rzeczy do roboty.

ii/ Dlaczego musze byc biologiem? Czy trzeba byc biologiem, zeby dostrzec fantazje w zalozeniach przyjmowanych i pokutujacych w srodowisku naukowym, oraz pseudo-naukowym?

Np.

- oko powstalo "samo-przez-sie";

- zywa komorka mogla powstac ot tak po prostu, znikad, przez przypadek;

- ze istnieje cos takiego jak "prosta komorka". Czy ktos kiedys widzial "prosta komorke"? Chcialbym cos takiego zobaczyc. Najprostsza komorka jest bardziej zlozona niz prom kosmiczny. "Mniejsze" nie znaczy "prostsze"!

- prosze zapytac informatykow czy widza informacje powstajaca w sposob przypadkowy.

- co bylo najpierw: "osprzet", czyli materialna struktura zywej komorki, czy "oprogramowanie", czyli kod genetyczny, ktory jest kodem cyfrowym z wbudowana korekcja bledu.

- ile generacji ktos chce dac procesom ewolucyjnym w celu stworzenia zywych form, tak jak je dzisiaj znamy? (To zagadnienie mam w przygotowaniu - prosze o cierpliwosc).

- eksperyment Millera okrzykniety "stworzeniem zycia".

- malpy Huxley'a i uzywanie tego przykladu do odzwierciedlenia procesow chemicznych, to albo skrajna ignorancja, albo rzeczywiscie spisek.

( to tylko kilka - tak "z doskoku" )

>> Nie zaniżajmy poziomu dyskusji do argumentów zaczerpniętych z piaskownicy. Ja uważam, że kreacja jako teoria tak samo jest uprawniona jak ewolucja. Niemniej jednak kreacjonista przeważnie jest wierzący, a ewolucjonista - niekoniecznie. Należy więc starannie oddzielić dyskusję naukową od religijnej. Bo zawsze będzie podnoszony zarzut, że "nawiedzeni" różnych maści, ciemniacy szukają dziury w całym, aby wykazać potrzebę istnienia swego Boga. <<

Nie mam zamiaru czynic zadnych usprawiedliwien pod niczyim adresem jedynie dlatego, ze osoba ta nie potrafi sie racjonalnie zachowywac i rzuca na lewo i prawo oskarzenia i zarzuty pod adresem kazdego, kto zadaje istotne i wazkie pytania w odniesieniu do teorii ewolucji (mowie tu ogolnie). Jesli ktos chce mnie "zaszufladkowac" jako fanatyka religijnego jedynie dlatego, ze widze problemy w ich teorii, to problem znajduje sie po ich stronie. Dlaczego ja mam sie z tego powodu czuc nieswojo. Zdarza sie tak w swiecie nauki: ateisci sa nazywani chrzescijanami, lub jakiegos rodzaju teistami, jedynie z gruntu ich pozycji w debacie.

>> Pokaż więc na czym polega metodologiczny błąd przyjmowania ewolucji jako faktu. Wysil się trochę i napisz na czym budujesz swoją wiedzę! Jeśli nie z biologii, to może z fizyki czy kosmologii znaleźlibyśmy wspólnie kilka interesujących argumentów? <<

Wszystko w swoim czasie. Nie jestem w stanie prowadzic kilku dyskusji na raz, bedac pod lawina zarzutow, ktore jak dotad nawet nie zostaly uzasadnione. W miedzyczasie musze jeszcze zarobic na papu. Mam nadzieje, ze jak juz przestaniesz sie dasac (w dodatku za kogos!), to bedziemy mogli ciekawie porozmawiac. Nie jest to pusty frazez. Naprawde tak uwazam.

>> Zastanów się nad tym i daj znać, gdy już będziesz miał coś konkretnego na temat kreacjonizmu do napisania. Andrzej <<

W najblizszym czasie nie przewiduje zadnych rewelacji na temat kreacji - nie spodziewaj sie tego z mojej strony. Natomiast mozliwe, ze wypowiem sie wiecej na temat ewolucji. Jesli dasz mi troche czasu. W miedzyczasie moze ty rowniez zastanow sie nad tym co sam napisales i nad tym co ja tu napisalem.

Na razie,

Cezar

[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Nastepny | Poprzedni | 1 Poziom w góre ]

Zamieszczono: 2003-12-30  

GrazingSheep.com