Na Początku - Archiwum (nie można dodawać wpisów)
[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Następny | Poprzedni | 1 Poziom w górę ]
![]()
Autor:
Email:
Kategoria: Ewolucjonista
Date: 4/11/00
Remote Name: 212.160.52.229
Proponuję temat nieco poboczny, ale - jak sądzę - ważny. Zwróciłem na to uwagę już wczesniej, chodzi o pewnien charakterystyczny wątek w postach p. Cezara. O to konkretne przykłady:
"...teorii ewolucji tak jak jest ona uczona w szkolach (albo raczej, ktora sie indoktrynuje mlodziez w szkolach)" "...pewni ludzie (wiekszosc?) maja swoje powody by opowiadac sie po jednej stronie albo po drugiej i ich pobudki moga byc czesto - zeby uzyc eufemizmu - dosyc mgliste." "...jakiej "naukowej" definicji uzyc i jak zbudowac "naukowa" teorie aby pozbyc sie Boga z naszego zycia, z naszej kultury i z naszego myslenia."
Pachnie mi to spiskową teorią dziejów. Źli ewolucjonisci ogłupiają dzieci w szkole tłukąc im do głowy teorię, a nie prawdę - dobrze to ująłem? Hmmm. Owszem, teoria ewolucji jest tylko teorią i ma braki, jednak w dzisiejszej nauce nie ma lepszego wytłumaczenia bioróżnorodnosci i wielu innych zjawisk jakie zachodzą w biosferze. Wymagać od nauczycieli aby zagłębiali się w akademickie wątpliwosci które gnębią tą teorię, to już chyba przesada. Obecnie wprowadzana reforma zakłada uproszczenie programu nauczania, i mysle ze słusznie. Za mało tam myslenia, za duzo wiedzy. Wystarczy że uczeń będzie wiedział, że większosci naukowców przyjmuje za najbardziej prawdopodobną wersję wydarzeń proponowaną przez teorię ewolucji. Chociaż, pewnie dobrze by było, aby chociaż na jednej lekcji biologii w liceum uczniowie zajmowali się dysonansem, pomiedzy tym co mówi wiara i tym co mówi nauka.
W pewnym dziwnym kraju za oceanem nauczyciele i rodzice żądają aby teorię kracjonistyczną podawano na lekcjach biologii jako równouprawnioną. Niektórzy chcieli by, żeby u nas było tak samo. Tylko, że w tamtym dziwnym kraju, lekcje religii w szkole nie są powszechnym zjawiskiem. Tam miejsce religii jest w kosciele, chyba ze chodzi o szkołe religijną. Sądzę, że w polskiej szkole miejsce kracjonizmu jest na lekcjach religii.
W któryms liscie p. Cezar pisał, ze jako kracjonista, jest w mniejszosci. Ha. Jesli wziąc pod uwagę 7% obywateli RP, którzy uzyskali wykształcenie wyższe to z pewnoscią tak jest. Tylko, ze dla większej częsci naszego społeczeństwa teoria ewolucji po prostu nie istnieje. Swoją wiedzę na tematy którymi ona się zajmuje czerpią oni z niedzielnych mszy albo lektury pisma sw., albo co gorsze, problem ten w ogóle dla nich nie istnieje. Fakt, ze ta większosc odchodzi od Boga, to już zupełnie inny problem. I z pewnoscią nie jest temu winien ewolucjonizm.
Co Wy na to? Pozdrawiam, Conew.
![]()
|
[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Nastepny | Poprzedni | 1 Poziom w góre ] |
| Zamieszczono: 2003-12-30 |