Na Początku - Archiwum (nie można dodawać wpisów)
[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Następny | Poprzedni | 1 Poziom w górę ]
![]()
Autor: Cezar
Email:
Kategoria: Ogolne
Date: 4/5/00
Remote Name: 152.173.254.36
Kilka dodatkowych mysli na temat ponizszych wypowiedzi autora "K.A." (Tytul troche brzmi jak "Area 51" - moze powinienem otworzyc forum na temat teorii konspiracji, UFO, itp...?)
----- K.A:
> Teraz jeszcze o Bogu. Pan uparcie wlacza tu Boga. Mysle, ze te tematy warto rozdzielic, nie dlatego, ze jest to niespójne. Mysle, ze inne niz neo.. poglady moga bronic sie same na bazie literatury przyrodniczej. Poza tym z tego, co sie zorientowalam, w kregu kreacjonistów dzialaja bardzo rózne ugrupowania, nie tylko katolicy. Jakos im nie przeszkadza, ze jeden ma taka wizje Boga, a drugi inna. Zreszta moze to kiedys sprawdze - nie jestem katoliczka. <
----------------
Tak, to jest czesto spotykany zabieg, lub moze raczej odruch, wystepujacy u ludzi wierzacych w ewolucje. Ktokolwiek wystepuje przeciwko ich przekonaniom musi byc jakiegos rodzaju religijnym fanatykiem, lub w inny sposob religijnie zdoktrynowanym osobnikiem. Dlatego trzeba do stolu przyciagnac jakiegos boga, zeby latwiej bylo im usunac klapki z oczu - chocby na zasadzie, "ja tez jestem wierzacy...".
Co do tych "ugrupowan" (to troche brzmi jak w polityce, choc w niektorych przypadkach nie jest dalekie od prawdy), to w dyskusji biora udzial przerozne denominacje, koscioly i grupy. Wszystko zalezy od tego gdzie ucho przylozymy. Male koscioly ewangeliczne maja zdecydowanie jednoznaczna przekonanie w tym zakresie. Wieksze koscioly denominacyjne maja wiecej do stracenia i bardziej sa zaangazowane w dyplomacje i urabianie swojego "image". Dlatego maja tendencje do odcinaja sie od zdecydowanych pozycji. Oficjalnie, kosciol katolicki (ustami papieza) wykonal uklon w strone ewolucji. Tak jak wszyscy teisci w takiej sytuacji, uczynil te wszystkie "zaklecia", ze "w zaden sposob nie kloci sie to z nasza wiara..." etc. etc. Latwo cos takiego powiedziec, gorzej to udowodnic. To nie teisci tworza formuly ewolucji, ale wszelkiego rodzaju ateisci. Stad, mowienie, ze "to nie kloci sie z moja wiara" jest jedynie oszukiwaniem sie i zamykaniem sie w gettcie swoich wlasnych, "prywatnych", definicji ewolucji.
----- K.A:
> A co do pogladów Pana Cezara, to jednak mysle, ze Bóg jest jeden. <
-----
Hmmmm... "jednak"? Moge sie mylic, ale nie bardzo moge dojsc czym moglem wytworzyc takie wrazenie (ze zakladam wielosc bogow). Byc moze w moich usilowaniach dotarcia do tego o czyim Bogu mowimy, moglem sie gdzies niejasno wyrazic. Bylo to raczej uporczywie zadawane przeze mnie pytanie o to jakiego, lub ktorego boga, lub Boga, moj przedmowca deklaruje; czy jest to Bog jednej kultury, czy religii, czy tez bog, jako jakas hybryda roznych wierzen i przekonan.
----- K.A:
> Róznie Go nazywamy, ba, nawet wydzieramy Go sobie. Kazdy chce byc jego wylacznym ulubiencem, a innych posyla na zatracenie. To jednak temat na inne forum. <
----------
Widze tutaj ten oskarzycielski palec wyciagniety w strone tych wszystkich "fundamentalistow" (cokolwiek, lub kogokolwiek, ktos chce sobie przez to naduzywane pojecie rozumiec). Czy poruszamy sie jeszcze w obrebie religii/kultury judeochrzescijanskiej, czy zawedrowalismy juz do krainy "boga, ktory nie chce nikogo obrazic", lub boga-wszystkiego ("ja jestem bogiem, ty jestes bogiem, pies jest bogiem")? Choc i w obrebie tej kultury judeochrzescijanskiej az roi sie od tego typu relatywizmu myslowego ("ja mam swoja prawde, ty masz swoja, nie ma sprawy...").
----- K.A:
> Mysle, ze tak naprawde mamy rózna wiedze na temat Boga i to nas dzieli. W tym temacie wazne sa korzenie i to, na czym sie buduje. Jezeli na autorytecie, to dla mnie nie jest to zadna tradycja, lecz bardzo gruntowne analizowanie Biblii w kontekscie róznych przekladów, swiadectw historii itp. <
---------
Troche ogolnikowych stwierdzen? Co to jest "rozna wiedza na temat Boga" i kogo to dzieli. Ludzie moga miec wiedze (w sensie informacji) i ta wiedza moze sie roznic od jednego osobnika do drugiego (czy pochodzic z roznych zrodel, i tym samym roznic sie), jako, ze informacja moze wyrazac abstrakty, ktore nie musza koniecznie miec cos wspolnego z realna rzeczywistoscia. Innymi slowy, informacja nie musi byc prawdziwa, zeby ujac to w bardziej dosadny sposob... Czy w tym zdaniu mowimy o Bogu Biblii, czy jakims blizej nieokreslonym Bogu/bogu? Wiekszosc tej czesci Pani wypowiedzi jest dla mnie nieco mglista/enigmatyczna (domyslam sie skad Pani wychodzi; po prostu chcialbym sie upewnic). Ale zgadzam sie: jest to temat na inne forum. Jesli ma Pani, czy ktokolwiek z czytajacych te slowa, ochote do porozmawiania na ten temat, zapraszam bardzo do:
www.grazingsheep.com/biblia
To miejsce wymaga jeszcze sporo pracy, ale wiadomosci mozna zamieszczac - i o to chodzi... Mozna tam rowniez znalezc troche artykulow, ktore w duzej mierze sa odzwierciedleniem moich wlasnych przekonan i pogladow.
Pozdrawiam,
Cezar
![]()
|
[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Nastepny | Poprzedni | 1 Poziom w góre ] |
| Zamieszczono: 2003-12-30 |