Na Początku - Archiwum (nie można dodawać wpisów)
[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Następny | Poprzedni | 1 Poziom w górę ]
![]()
Autor: Conew
Kategoria: Ewolucjonista
Date: 4/2/00
Remote Name: 212.160.56.93
Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że ktos w ogóle odpowie na mój list. Cała lista wygląda na dosć zapuszczoną i zawaloną próbami, a jednak... Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak bronić swego stanowiska. Zacznijmy od Boga.
"Bóg ubabrany w gównie - oto bóg kreacjonistów." "Pomijajac wszystko inne, jest to dosyc naiwne przedstawienie sprawy ukazujac stworzenie w wizji kilkuletniego dziecka moze, a nie osoby doroslej". "W neodarwiniźmie istnienie Boga jest zbędne. Jeżeli ktoś twierdzi, ze można ten mechanizm uznać za program zainicjowany przez Istotę Nadprzyrodzoną, to po prostu nie zna założeń neodarwinizmu lub nie rozumie ich konsekwencji." Moje słowa może były zbyt dosadne, ale... osiągnęły swój skutek, czyli sprowokowały dyskusję. Wiara (podkreslam) w funkcjonowanie procesów ewolucyjnych nie wyklucza moim zdaniem istnienia Boga. Po co więc Bóg? Moja wiedza jest niewystarczająca aby ocenić, czy doswiadczenie z wychodowaniem prazycia w probówce udało się czy nie. Jedni (jak autor jednej z odpowiedzi na mój list) twierdzą że przeczy ono założeniu o samorzutnym powstaniu życia, inni mają odwrotne zdanie.
Moim zdaniem albo A) zycie nie powstalo samorzutnie z materii, (więc byc może to Bóg je posiał)Co miałem na mysli pisząc o kupach, owsikach i bogu? Chciałem w sposób dobitny pokazac przekonanie o tym, ze jeżeli Bóg miał stworzyc biosefere to ewolucja bylaby dlań najdogodniejszym narzędziem. Pamietajmy, ze mutacje sa przypadkowe ale dobór naturalny - nie, i widac ze jego celem jest dązenie do zlozonosci.
albo B) zycie powstaje samo dzięki wlasnosciom materii, (a to Bóg je okreslił) ----Nie wynika stąd ani zaprzecznie istnienia Boga, ani też definitywne potwierdzenie tej wiary. (Pamiętajmy, że wiara jest wiarą - swego czasu bardzo się usmiałem słysząc w radiu M. o "racjonalnej wierze katolickiej"). Na marginesie spieszę doniesc, że podobnie jak moi oponenci jestem dzieckiem... bożym i bynajmniej nie kilkuletnim.
Elegancja, tudzież prostota jest subiektywnym sposobem weryfikacji teorii naukowych. Dla mnie teoria ewolucji (mimo swych braków) jest elegancka, bo pokazuje drogę od pustki do doskonałosci. Teorie kracjonistyczne sa brzydkie, bo maja więcej braków. Poniżej przedstawiem listę problemów stojących przed kreacjonizmem. Czekam, aż łaskawi panowie mi je wyjasnia: 1. Jak wytłumaczyć istnienie kopalnych szczątków wymarłych organizmów? Po co Bóg zakopywałby w ziemi kosci dinozaurów czy pancerzyki trylobitów? 2. Jeżeli uznajemy, że Bóg stworzył Ziemię, to który Bóg? (Załóżmy że jest to Bóg wspólny dla żydów, chrzescijan, mahometan i wszelkich wyznań tego nurtu - zostaje jeszcze hinduizm, buddyzm, konfucjanizm(jezeli w ogóle można uznać go za religię) - czyżby to bóg białych stworzył swiat? Radykalny bibilijny kreacjonizm zmusza wyznawców innych religii by zaczęli wierzyć we własne kreacjonizmy - co jest czystym bezsensem. Trzeba dodac ze róznice miedzy religiajami sa na tyle duze ze mowy o wspolnym Bogu byc nie moze.--- Istnienie kreacjonizmu to dowod na grzech gorszy od antropocentryzmu - zamkniecie sie w kregu kultury zachodniej, nie dostrzeganie dorobku innych kultur, ktore okazaly sie po prostu byc mniej zachlanne; ewolucjonizm jest wobec innych kultur neutralny, bo funcjonuje na innej plaszczyznie)
Byc moze ewolucjonizm jest niesluszny; byc moze, podobnie jak teorie Newtona trzeba bedzie go uscislic. Nauka nie jest stanem, lecz procesem. Podobnie jak zycie, i dlatego uwazam, ze kracjonisci sie myla.
Czekam z niecierpliwoscią na odpowiedz.
![]()
|
[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Nastepny | Poprzedni | 1 Poziom w góre ] |
| Zamieszczono: 2003-12-30 |