Na Początku - Archiwum (nie można dodawać wpisów)

[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Następny | Poprzedni | 1 Poziom w górę ]

Re: Oblesny antropocentryzm

Autor: Cezar
Kategoria: Kreacjonista
Date: 3/25/00
Time: 7:58:48 PM
Remote Name: 152.170.216.49

Tresc

A juz myslalem, ze to tylko ja jestem w stanie sie zapuszczac w rozne dywagacje, czesto przydlugie, czujac sie winnym kiedy zbaczam z tematu, zeby przekazac kilka dodatkowych luzno zwiazanych z tematem mysli. Po przeczytaniu tego artykulu moje poczucie winy znacznie zmalalo...

Tak, zgadzam sie calkowicie ze wielu ludzi adoptuje filozofie ewolucjonizmu/darwinizmu jedynie z wygody, nie majac zadnego, lub male pojecie w co wlasciwie wierza. Czemu dalem wyraz czesciowo w mojej wypowiedzi w odpowiedzi na oryginalny wpis/artykul ("oblesny antropocentryzm"). Podkreslam, ze jest to jedynie filozofia, lub wiara, dopoki "poparta" jedynie retoryka (typu: "Bog napewno by tego tak nie zrobil...", albo, "przeciez mozemy sobie wyobrazic, ze to sie odbylo w taki wlasnie sposob", czy, "kreacjonisci powinni wrocic do srednioweiecza" itp.). Retoryka zdaje sie byc glownym orezem tzw. "ewolucjonistow". W takim wypadku jest to arbitralny wybor raczej niz przekonanie oparte na solidnej wiedzy i faktach. Jest to wybor wywodzacy sie z kilku zasadniczych zrodel:

1. Obawa przed osmieszeniem. Poniewaz w ich przekonaniu wiekszosc wyedukowanych ludzi wierzy w ewolucje (co nie jest koniecznie prawda) stad lepiej sie nie wychylac i "nie robic z siebie durnia". Do tej grupy zaliczam wielu wierzacych, "wierzacych", Chrzescijan, oraz "Chrzescijan". "Bog uzyl ewolucje" nie jest koszerna odpowiedzia (jesli jestes Chrzescijaninem, zastanow sie dlaczego...).

2. Jak sie pozbyc Boga i odpowiedzialnosci jesli nie przez pozbycie sie dowodow na Jego istnienie. Dopoki wierze w ewolucje, Bog nie jest potrzebny, a ja jestem jedynie jeszcze jedna odmiana zwierzecia i nie ma wiekszego znaczenia co robie, bo nie ma prawa moralnego danago mi "z gory". Sa jedynie tymczasowe prawa tworzone przez ludzi, ktore sa zmieniane jak to komu potrzebne w danej chwili.

3. Niewiedza i indoktrynacja przez system szkolny i srodki masowego przekazu (ktore dawno temu przestaly "przekazywac" informacje, a zajely sie *ksztaltowaniem* sposobu myslenia i przekonan spoleczenstwa - w Polsce i na calym swiecie). Odbywa sie to na zasadzie przedefiniowywania pojec. Jak? Np. wyrabiajac przekonanie, ze ewolucja jest "naukowa", a wszystko inne jest "nienaukowe" i ktokolwiek nalezy do tej "nienaukowej" grupy powinien byc poddany procesowi "edukacji". Czlowiek twierdzacy, ze teoria (makro)ewolucji jest niepoprawna i nieudokumentowana jest traktowany jak niedorozwiniety, lub niedouczony (lub wrecz jak szaleniec); tak jakby wlasnie stwierdzil, ze 2 + 2 = 5, lub cos w tym rodzaju...

Ciesze sie, ze ktos mial ochote wylozyc tutaj niektore z problemow tej teorii, jak rowniez sprzecznosci w samym obozie ewolucjonistow.

Dziekuje,

Cezar

[ Home | Indeks | Wyszukiwanie | Nastepny | Poprzedni | 1 Poziom w góre ]

Zamieszczono: 2003-12-30  

GrazingSheep.com